TA STRONA UŻYWA COOKIES...


Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim systemie.
Więcej informacji w naszej "polityce prywatności"
  • labelworld
  • dizajn
  • wnętrza
  • architektura
  • sztuka
  • moda
  • wywiad
  • lifestyle
  • wydarzenia

NAJNOWSZE

  • LABEL #31. Wybieraj świadomie!

    LABEL #31. Wybieraj świadomie!

  • Szaleństwo kolorów w albumie &Living!

    Szaleństwo kolorów w albumie &Living!

  • LABEL #30. Po pierwsze pasja!

    LABEL #30. Po pierwsze pasja!

  • Jak mieszkają mężczyźni? Męskie wnętrza w najnowszym albumie &Living!

    Jak mieszkają mężczyźni? Męskie wnętrza w najnowszym albumie &Living!

  • Majówka pachnie niższymi cenami! Tylko teraz album w cenie 79zł! Przesyłka GRATIS!

    Majówka pachnie niższymi cenami! Tylko teraz album w cenie 79zł! Przesyłka GRATIS!

NAJNOWSZE

  • Przypadkowa ceramika

    Przypadkowa ceramika

  • Kafle niczym z Tulum

    Kafle niczym z Tulum

  • Oryginalny materac w kształcie trumny

    Oryginalny materac w kształcie trumny

  • Niezwykła kolekcja służąca do lepienia pierogów

    Niezwykła kolekcja służąca do lepienia pierogów

  • Ceramika z papieru toaletowego

    Ceramika z papieru toaletowego

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

  • Dom w Rambouillet

    Dom w Rambouillet

  • Domek na plaży w skandynawskim stylu

    Domek na plaży w skandynawskim stylu

  • Kup meble z mieszkania z Airbnb

    Kup meble z mieszkania z Airbnb

  • 40 metrów z zabytkowym piecem

    40 metrów z zabytkowym piecem

  • Kolory Hockneya

    Kolory Hockneya

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

  • Pola Mokotowskie przejdą prawdziwą metamorfozę

    Pola Mokotowskie przejdą prawdziwą metamorfozę

  • Niezwykły hotel na islandzkiej lagunie

    Niezwykły hotel na islandzkiej lagunie

  • Zielone centrum handlowe w Warszawie

    Zielone centrum handlowe w Warszawie

  • Chiński hotel na łodziach

    Chiński hotel na łodziach

  • Minimalistyczna kaplica bez elektryczności

    Minimalistyczna kaplica bez elektryczności

NAJNOWSZE

  • Portrety inspirowane kubizmem

    Portrety inspirowane kubizmem

  • Banksy stworzył nowe graffiti w Paryżu

    Banksy stworzył nowe graffiti w Paryżu

  • Warszawski plac przy Chmielnej zmieni się w deptak

    Warszawski plac przy Chmielnej zmieni się w deptak

  • Tęcza ma powrócić na Plac Zbawiciela

    Tęcza ma powrócić na Plac Zbawiciela

  • Iluzja na muralu

    Iluzja na muralu

NAJNOWSZE

  • Primark otworzy sklepy w Polsce

    Primark otworzy sklepy w Polsce

  • Ekologiczne majtki, które możesz nosić przez kilka tygodni

    Ekologiczne majtki, które możesz nosić przez kilka tygodni

  • W La Muralla Roja

    W La Muralla Roja

  • Polska moda:  nowa etyczna marka imprm

    Polska moda: nowa etyczna marka imprm

  • Aplikacja do rozpoznawania podróbek

    Aplikacja do rozpoznawania podróbek

NAJNOWSZE

  • Ikony polskiego designu powracają!

    Ikony polskiego designu powracają!

  • Vision Mercedes-Maybach 6 Cabriolet

    Vision Mercedes-Maybach 6 Cabriolet

  • Poznańska firma tworzy dom inteligenty

    Poznańska firma tworzy dom inteligenty

  • Leginsy, które sprawdzą czy dobrze ćwiczysz

    Leginsy, które sprawdzą czy dobrze ćwiczysz

  • Słomka i lakier, które pomogą wykryć tabletkę gwałtu

    Słomka i lakier, które pomogą wykryć tabletkę gwałtu

NAJNOWSZE

  • Pola Mokotowskie przejdą prawdziwą metamorfozę

    Pola Mokotowskie przejdą prawdziwą metamorfozę

  • Uśmiech się nie starzeje

    Uśmiech się nie starzeje

  • W La Muralla Roja

    W La Muralla Roja

  • W świecie portretu

    W świecie portretu

  • Drzemka na mieście

    Drzemka na mieście

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

  • Kino Letnie na placu Europejskim powraca w nowej odsłonie

    Kino Letnie na placu Europejskim powraca w nowej odsłonie

  • RUN FOR THE OCEANS - Adidas z Parley walczy o czyste oceany!

    RUN FOR THE OCEANS - Adidas z Parley walczy o czyste oceany!

  • Konkurs na projekt grafiki dla trybu Ambient w QLED TV

    Konkurs na projekt grafiki dla trybu Ambient w QLED TV

  • MANUBA od pomorskich rzemieślników!

    MANUBA od pomorskich rzemieślników!

  • Zapisz się w historii designu… na porcelanie!

    Zapisz się w historii designu… na porcelanie!


źródło: Materiały prasowe

Zdjęcia na pełnym ekranie

Mea Vulva: o najnowszej wystawie rozmawiamy z Beatą Konarską

Już wkrótce otwarcie kolejnej interesującej wystawy w warszawskim "Psie czy Suce". To wyjątkowo inspirujące miejsce, pokazujące najciekawsze prace nie tylko ze świata sztuki, ale także i grafiki - wystarczy wspomnieć doskonały cykl "Ilustratorzy". Tym razem zaprezentowana zostanie twórczość współzałożycielki tego miejsca, kuratorki i malarki - Beaty Konarskiej. Nam udało się porozmawiać o tym, co zainspirowało ją do stworzenia najnowszych prac. Zapraszamy do lektury!


LABEL: Ciekawi mnie s
kąd dość oryginalny i odważny tytuł wystawy?

Beata Konarska: Może wyjaśnię, bo nie każdy pewnie wie, że polskim odpowiednikiem łacińskiej „vulvy” jest „srom”. Janusz Noniewicz w tekście do wystawy w bardzo ciekawy sposób pisze o pewnej analogii, która była dla mnie istotna przy wyborze tytułu wystawy .: „(…) Tytuł wystawy „Mea vulva” rymuje się jakoś z łacińskim „mea culpa” (moja wina) – publicznym wyznaniem win dokonywanym w ramach tzw. spowiedzi powszechnej podczas mszy świętej. (…) Kiedy Konarska używa łacińskiego tytułu „Mea vulva”, zestawia winę z waginą. Utożsamia je i przeciwstawia je sobie. Jakby chciała powiedzieć: znajdź podobieństwa i różnice. (…)” To jest oczywiście tylko jeden z aspektów, które poruszam na wystawie. Nie cała poświęcona jest tej części ciała. Natomiast na pewno staram się zgłębić ten temat i w jakiś sposób zdjąć piętno, czy też przynajmniej zwrócić uwagę na problem piętna nałożonego na tę część kobiecego ciała zarówno w kontekście kulturowym jak i społecznym. Jeżeli chodzi o piętno językowe i historyczne – tu znów odeślę do ciekawej analizy wpływu języka na rzeczywistość i odwrotnie, z tekstu Janusza Noniewicza: „(...) Polszczyzna sięga tu do źródeł prasłowiańskich i srom, jako określenie zewnętrznej części żeńskiego układu płciowego, wywodzi niemalże bezpośrednio od prasłowiańskiego słowa *sormъ, oznaczającego: wstyd, hańbę, niesławę. Tak. Dla anatomicznego, medycznego określenia żeńskich narządów płciowych wybrano wyraz oznaczający: „wstyd” (...) Pamiętajmy, że język nie jest niewinny. W nim zapisane są normy. To on często stawia granice. W nim wyrażone jest prawo, zarówno to skodyfikowane w ustawach, jak i to, którym posługujemy się na co dzień w formie zdroworozsądkowych zasad. (…)”

LABEL: Jakie teksty kultury towarzyszyły Pani przy tworzeniu dzieł pokazywanych na wystawie?

Beata Konarska: Na pewno na ten cykl obrazów w jakimś stopniu miały wpływ książki-rozmowy-poradniki, które nota bene wszystkie miały swoją premierę w „Psie Czy Suce”. Są to „Seks na wysokich obcasach” Alicji Długołęckiej i Pauliny Reiter, „Slow sex. Uwolnij miłość” Hanny Rydlewskiej i Marty Niedźwieckiej, oraz „Seksolatki” Izabeli Jąderek. Jeżeli natomiast chodzi o literaturę piękną, to na pewno książki Anaïs Nin są w jakiś sposób bliskie temu malarstwu.

LABEL: Ciekawi mnie także sytuacja kuratorska, bowiem duet Konarska-Konarski jest kuratorem wystawy. Jak udało się Pani połączyć tę podwójną rolę?

Beata Konarska: Każdy projekt, jeszcze na poziomie wstępnego pomysłu, jest w jakimś stopniu tworzony całościowo, również pod kątem ekspozycji, która bardzo często jest integralnym, ważnym elementem. Przywiązujemy z Pawłem do tego dużą uwagę. Natomiast ten projekt malarski był bardzo szczególny, właściwie od początku miałam pełną wizję, również wystawienniczą. W jakiś sposób zwizualizowałam sobie wystawę jeszcze zanim powstały wszystkie obrazy. Wyobraziłam sobie, że prace będą wystawione w jakimś pięknym „pałacowym” wnętrzu, żeby sam temat podjęty w tym cyklu został w pewnym sensie „dowartościowany”, wyniesiony do wyższej rangi. Chciałam też, żeby na wernisażu tłem muzycznym był koncert wiolonczelowy muzyki barokowej. Polifonia Bacha bardzo mi pasuje do tego malarstwa. Niestety nie zawsze możemy pozwolić sobie na realizowanie projektów w takiej formie, jak sobie wyobraziliśmy, więc ostatecznie ekspozycja odbędzie się w „Psie Czy Suce”, co również ma swoje atuty. Przestrzeń wystawiennicza tego miejsca ma bardzo duży potencjał, co obserwujemy przy okazji każdej kolejnej wystawy.

LABEL:„Wystawa malarstwa” to długofalowy projekt, który trwa już 6 lat. Jak zmieniła się Pani twórczość podczas tego okresu? Jakie są dalsze plany na jego rozwój?

Beata Konarska: „Wystawa malarstwa” to pomysł na pełną niezależność ekspozycyjną. Jest nieograniczoną przestrzennie-czasowo i formalnie ingerencją w przestrzeń miejską. Artysta pełni tu jednocześnie rolę malarza, kuratora i galerzysty operującego nieograniczonymi możliwościami wystawienniczymi. Każdy nowo namalowany obraz podróżuje w naszych głowach po mieście i poszukujemy dla niego odpowiedniego miejsca, gdzie umieścimy go w formie tzw. vlepy, w skali dostosowanej do otoczenia. Może być bardzo mały lub bardzo duży.

Szukanie miejsc ekspozycji to takie dotykanie miasta, poznawanie go głębiej, przedzieranie się przez warstwy architektura-estetyka-historia-klimat-ludzie. Ten projekt zmusza do wnikliwego obserwowania przestrzeni, ale daje też wiele inspiracji - kiedy widzimy jak obraz wtapia się w przestrzeń miejską lub wchodzi z nią w rodzaj dialogu. jest to niewątpliwie wartość dodana, którą każdorazowo obraz otrzymuje. Projekt ten poza tym, że jest szukaniem miejsca, jest również zostawianiem swojego śladu, co daje poczucie przynależności. Jest to rodzaj fizycznego, ale bardzo ulotnego kontaktu z przestrzenią.

Odpowiadając na pytanie, jak zmienia się moja twórczość podczas trwania „Wystawy malarstwa” – zmienia się, ale jest to raczej ewolucja niż rewolucja. Projekt trwa już siódmy rok, odbyły się dwie wystawy podsumowujące - prezentujące obrazy oraz dokumentację projektu. Ekspozycje miały miejsce w kilkunastu miastach na świecie - od Japonii, przez USA, Kanadę, kraje europejskie - projekt ma już więc swoją długą historię. Prowadzimy na facebooku katalog (na stronie www.facebook.com/konarska.konarski.art), gdzie można zobaczyć wszystkie kolejne obrazy oraz ekspozycje, a było ich już 45. Jeżeli chodzi o plany wystawiennicze, to oczywiście będziemy cały czas kontynuować „Wystawę malarstwa". Poza tym ruszamy z nowym projektem artystycznym związanym z moim malarstwem - również długofalowym i również powiązanym z przestrzenią, ale tym razem nie będzie to przestrzeń publiczna.


"Mea vulva", "Pies czy Suka", czynna od 17 maja do 25 czerwca. Wstęp wolny.
Więcej na: https://www.facebook.com/events/1335132363248986/









  • UG
siteimage siteimage siteimage siteimage siteimage siteimage    PL EN