TA STRONA UŻYWA COOKIES...


Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim systemie.
Więcej informacji w naszej "polityce prywatności"
LABEL Magazine x Bauhaus wystawa w PURO Hotel Łódź
  • labelworld
  • dizajn
  • wnętrza
  • architektura
  • sztuka
  • moda
  • wywiad
  • lifestyle
  • wydarzenia

NAJNOWSZE

  • 100 lat Bauhausu z polskimi ilustratorami

    100 lat Bauhausu z polskimi ilustratorami

  • LABEL Magazine x Bauhaus wystawa w PURO Hotel Łódź

    LABEL Magazine x Bauhaus wystawa w PURO Hotel Łódź

  • LABEL #35 Świętujemy stulecie Bauhausu!

    LABEL #35 Świętujemy stulecie Bauhausu!

  • Pracuj w przestrzeni wyzwalającej kreatywność! Nowy album “&Living”!

    Pracuj w przestrzeni wyzwalającej kreatywność! Nowy album “&Living”!

  • LABEL #34. Wnętrza, które pachną słońcem i dobrą energią

    LABEL #34. Wnętrza, które pachną słońcem i dobrą energią

NAJNOWSZE

  • Dobre miasto. ARCHIBLOK na Łódź Design Festival 2019

    Dobre miasto. ARCHIBLOK na Łódź Design Festival 2019

  • Samsung odkrywa karty

    Samsung odkrywa karty

  • Legendarne projekty Eileen Gray dostępne w showroomie Mood Design

    Legendarne projekty Eileen Gray dostępne w showroomie Mood Design

  • Ryszard Kaja nie żyje

    Ryszard Kaja nie żyje

  • Żyjnia i wystawa 5! Buck.Studio w galerii Dizajn BWA Wrocław

    Żyjnia i wystawa 5! Buck.Studio w galerii Dizajn BWA Wrocław

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

  • 28 metrów w skandynawskim stylu

    28 metrów w skandynawskim stylu

  • Warszawski co-working doceniony przez Wallpaper*

    Warszawski co-working doceniony przez Wallpaper*

  • Mieszkanie na warszawskim Żoliborzu

    Mieszkanie na warszawskim Żoliborzu

  • Duńskie lampy w kolorach ziemi

    Duńskie lampy w kolorach ziemi

  • Nowojorski loft ze skandynawskim akcentem

    Nowojorski loft ze skandynawskim akcentem

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

  • Nowoczesne wydanie kultowych domków letniskowych z czasów PRL-u

    Nowoczesne wydanie kultowych domków letniskowych z czasów PRL-u

  • Polski pomysł na odbudowę Notre Dame

    Polski pomysł na odbudowę Notre Dame

  • W Warszawie pojawią się chodniki oczyszczające powietrze

    W Warszawie pojawią się chodniki oczyszczające powietrze

  • Tu było, tu stało – na rzecz modernistycznej Warszawy

    Tu było, tu stało – na rzecz modernistycznej Warszawy

  • Pożar katedry Notre Dame w Paryżu

    Pożar katedry Notre Dame w Paryżu

NAJNOWSZE

  • Michał Szlaga. Fotografowałem polskiego króla

    Michał Szlaga. Fotografowałem polskiego króla

  • Polski Pawilon w Wenecji

    Polski Pawilon w Wenecji

  • Niezwykła instalacja w Luwrze

    Niezwykła instalacja w Luwrze

  • Dzięki rozszerzonej rzeczywistości wejdziesz „w głąb” obrazu Rembrandta

    Dzięki rozszerzonej rzeczywistości wejdziesz „w głąb” obrazu Rembrandta

  • Inspirujący film o Bauhausie

    Inspirujący film o Bauhausie

NAJNOWSZE

  • Ekologiczne materiały w najnowszej kolekcji H&M

    Ekologiczne materiały w najnowszej kolekcji H&M

  • Nowa kolekcja Orskiej

    Nowa kolekcja Orskiej

  • Wiosenny BIG STAR

    Wiosenny BIG STAR

  • Małgosia Bela twarzą Reserved

    Małgosia Bela twarzą Reserved

  • W ofercie jednej z marek H&M pojawią się ubrania z drugiej ręki

    W ofercie jednej z marek H&M pojawią się ubrania z drugiej ręki

NAJNOWSZE

  • Loft w Tel Avivie

    Loft w Tel Avivie

  • Zielone oazy

    Zielone oazy

  • Ikony polskiego designu powracają!

    Ikony polskiego designu powracają!

  • Vision Mercedes-Maybach 6 Cabriolet

    Vision Mercedes-Maybach 6 Cabriolet

  • Poznańska firma tworzy dom inteligenty

    Poznańska firma tworzy dom inteligenty

NAJNOWSZE

  • Polski pomysł na odbudowę Notre Dame

    Polski pomysł na odbudowę Notre Dame

  • Polak uznany najlepszym na świecie twórcą fotografii czarno-białej

    Polak uznany najlepszym na świecie twórcą fotografii czarno-białej

  • Kosmiczne billboardy

    Kosmiczne billboardy

  • Czas na ziołową pielęgnację

    Czas na ziołową pielęgnację

  • Znamy zwycięzców nagrody World Press Photo

    Znamy zwycięzców nagrody World Press Photo

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

  • Michał Szlaga. Fotografowałem polskiego króla

    Michał Szlaga. Fotografowałem polskiego króla

  • Dobre miasto. ARCHIBLOK na Łódź Design Festival 2019

    Dobre miasto. ARCHIBLOK na Łódź Design Festival 2019

  • Żyjnia i wystawa 5! Buck.Studio w galerii Dizajn BWA Wrocław

    Żyjnia i wystawa 5! Buck.Studio w galerii Dizajn BWA Wrocław

  • Tu było, tu stało – na rzecz modernistycznej Warszawy

    Tu było, tu stało – na rzecz modernistycznej Warszawy

  • Unikatowa wystawa i aukcja polskich mebli

    Unikatowa wystawa i aukcja polskich mebli


źródło: Materiały prasowe

Zdjęcia na pełnym ekranie

Mea Vulva: o najnowszej wystawie rozmawiamy z Beatą Konarską

Już wkrótce otwarcie kolejnej interesującej wystawy w warszawskim "Psie czy Suce". To wyjątkowo inspirujące miejsce, pokazujące najciekawsze prace nie tylko ze świata sztuki, ale także i grafiki - wystarczy wspomnieć doskonały cykl "Ilustratorzy". Tym razem zaprezentowana zostanie twórczość współzałożycielki tego miejsca, kuratorki i malarki - Beaty Konarskiej. Nam udało się porozmawiać o tym, co zainspirowało ją do stworzenia najnowszych prac. Zapraszamy do lektury!


LABEL: Ciekawi mnie s
kąd dość oryginalny i odważny tytuł wystawy?

Beata Konarska: Może wyjaśnię, bo nie każdy pewnie wie, że polskim odpowiednikiem łacińskiej „vulvy” jest „srom”. Janusz Noniewicz w tekście do wystawy w bardzo ciekawy sposób pisze o pewnej analogii, która była dla mnie istotna przy wyborze tytułu wystawy .: „(…) Tytuł wystawy „Mea vulva” rymuje się jakoś z łacińskim „mea culpa” (moja wina) – publicznym wyznaniem win dokonywanym w ramach tzw. spowiedzi powszechnej podczas mszy świętej. (…) Kiedy Konarska używa łacińskiego tytułu „Mea vulva”, zestawia winę z waginą. Utożsamia je i przeciwstawia je sobie. Jakby chciała powiedzieć: znajdź podobieństwa i różnice. (…)” To jest oczywiście tylko jeden z aspektów, które poruszam na wystawie. Nie cała poświęcona jest tej części ciała. Natomiast na pewno staram się zgłębić ten temat i w jakiś sposób zdjąć piętno, czy też przynajmniej zwrócić uwagę na problem piętna nałożonego na tę część kobiecego ciała zarówno w kontekście kulturowym jak i społecznym. Jeżeli chodzi o piętno językowe i historyczne – tu znów odeślę do ciekawej analizy wpływu języka na rzeczywistość i odwrotnie, z tekstu Janusza Noniewicza: „(...) Polszczyzna sięga tu do źródeł prasłowiańskich i srom, jako określenie zewnętrznej części żeńskiego układu płciowego, wywodzi niemalże bezpośrednio od prasłowiańskiego słowa *sormъ, oznaczającego: wstyd, hańbę, niesławę. Tak. Dla anatomicznego, medycznego określenia żeńskich narządów płciowych wybrano wyraz oznaczający: „wstyd” (...) Pamiętajmy, że język nie jest niewinny. W nim zapisane są normy. To on często stawia granice. W nim wyrażone jest prawo, zarówno to skodyfikowane w ustawach, jak i to, którym posługujemy się na co dzień w formie zdroworozsądkowych zasad. (…)”

LABEL: Jakie teksty kultury towarzyszyły Pani przy tworzeniu dzieł pokazywanych na wystawie?

Beata Konarska: Na pewno na ten cykl obrazów w jakimś stopniu miały wpływ książki-rozmowy-poradniki, które nota bene wszystkie miały swoją premierę w „Psie Czy Suce”. Są to „Seks na wysokich obcasach” Alicji Długołęckiej i Pauliny Reiter, „Slow sex. Uwolnij miłość” Hanny Rydlewskiej i Marty Niedźwieckiej, oraz „Seksolatki” Izabeli Jąderek. Jeżeli natomiast chodzi o literaturę piękną, to na pewno książki Anaïs Nin są w jakiś sposób bliskie temu malarstwu.

LABEL: Ciekawi mnie także sytuacja kuratorska, bowiem duet Konarska-Konarski jest kuratorem wystawy. Jak udało się Pani połączyć tę podwójną rolę?

Beata Konarska: Każdy projekt, jeszcze na poziomie wstępnego pomysłu, jest w jakimś stopniu tworzony całościowo, również pod kątem ekspozycji, która bardzo często jest integralnym, ważnym elementem. Przywiązujemy z Pawłem do tego dużą uwagę. Natomiast ten projekt malarski był bardzo szczególny, właściwie od początku miałam pełną wizję, również wystawienniczą. W jakiś sposób zwizualizowałam sobie wystawę jeszcze zanim powstały wszystkie obrazy. Wyobraziłam sobie, że prace będą wystawione w jakimś pięknym „pałacowym” wnętrzu, żeby sam temat podjęty w tym cyklu został w pewnym sensie „dowartościowany”, wyniesiony do wyższej rangi. Chciałam też, żeby na wernisażu tłem muzycznym był koncert wiolonczelowy muzyki barokowej. Polifonia Bacha bardzo mi pasuje do tego malarstwa. Niestety nie zawsze możemy pozwolić sobie na realizowanie projektów w takiej formie, jak sobie wyobraziliśmy, więc ostatecznie ekspozycja odbędzie się w „Psie Czy Suce”, co również ma swoje atuty. Przestrzeń wystawiennicza tego miejsca ma bardzo duży potencjał, co obserwujemy przy okazji każdej kolejnej wystawy.

LABEL:„Wystawa malarstwa” to długofalowy projekt, który trwa już 6 lat. Jak zmieniła się Pani twórczość podczas tego okresu? Jakie są dalsze plany na jego rozwój?

Beata Konarska: „Wystawa malarstwa” to pomysł na pełną niezależność ekspozycyjną. Jest nieograniczoną przestrzennie-czasowo i formalnie ingerencją w przestrzeń miejską. Artysta pełni tu jednocześnie rolę malarza, kuratora i galerzysty operującego nieograniczonymi możliwościami wystawienniczymi. Każdy nowo namalowany obraz podróżuje w naszych głowach po mieście i poszukujemy dla niego odpowiedniego miejsca, gdzie umieścimy go w formie tzw. vlepy, w skali dostosowanej do otoczenia. Może być bardzo mały lub bardzo duży.

Szukanie miejsc ekspozycji to takie dotykanie miasta, poznawanie go głębiej, przedzieranie się przez warstwy architektura-estetyka-historia-klimat-ludzie. Ten projekt zmusza do wnikliwego obserwowania przestrzeni, ale daje też wiele inspiracji - kiedy widzimy jak obraz wtapia się w przestrzeń miejską lub wchodzi z nią w rodzaj dialogu. jest to niewątpliwie wartość dodana, którą każdorazowo obraz otrzymuje. Projekt ten poza tym, że jest szukaniem miejsca, jest również zostawianiem swojego śladu, co daje poczucie przynależności. Jest to rodzaj fizycznego, ale bardzo ulotnego kontaktu z przestrzenią.

Odpowiadając na pytanie, jak zmienia się moja twórczość podczas trwania „Wystawy malarstwa” – zmienia się, ale jest to raczej ewolucja niż rewolucja. Projekt trwa już siódmy rok, odbyły się dwie wystawy podsumowujące - prezentujące obrazy oraz dokumentację projektu. Ekspozycje miały miejsce w kilkunastu miastach na świecie - od Japonii, przez USA, Kanadę, kraje europejskie - projekt ma już więc swoją długą historię. Prowadzimy na facebooku katalog (na stronie www.facebook.com/konarska.konarski.art), gdzie można zobaczyć wszystkie kolejne obrazy oraz ekspozycje, a było ich już 45. Jeżeli chodzi o plany wystawiennicze, to oczywiście będziemy cały czas kontynuować „Wystawę malarstwa". Poza tym ruszamy z nowym projektem artystycznym związanym z moim malarstwem - również długofalowym i również powiązanym z przestrzenią, ale tym razem nie będzie to przestrzeń publiczna.


"Mea vulva", "Pies czy Suka", czynna od 17 maja do 25 czerwca. Wstęp wolny.
Więcej na: https://www.facebook.com/events/1335132363248986/









siteimage siteimage siteimage siteimage siteimage siteimage    PL EN