TA STRONA UŻYWA COOKIES...


Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim systemie.
Więcej informacji w naszej "polityce prywatności"
label 40
  • labelworld
  • dizajn
  • wnętrza
  • architektura
  • sztuka
  • moda
  • wywiad
  • lifestyle
  • wydarzenia

NAJNOWSZE

  • Tworzę, więc jestem”. Wydanie specjalne LABEL  - BLACK LABEL  - już w sprzedaży!

    Tworzę, więc jestem”. Wydanie specjalne LABEL - BLACK LABEL - już w sprzedaży!

  • Nowe wydanie LABEL #40. Różne oblicza BRUTALIZMU

    Nowe wydanie LABEL #40. Różne oblicza BRUTALIZMU

  • Polska rozkochana w retro. Nowy album &Living!

    Polska rozkochana w retro. Nowy album &Living!

  • 100 lat Bauhausu z polskimi ilustratorami

    100 lat Bauhausu z polskimi ilustratorami

  • LABEL #39. Nordic Issue czyli Skandynawia jakiej nie znacie

    LABEL #39. Nordic Issue czyli Skandynawia jakiej nie znacie

NAJNOWSZE

  • Odkurzacz, który obsłużą minimum trzy osoby

    Odkurzacz, który obsłużą minimum trzy osoby

  • IKEA komentuje Megxit

    IKEA komentuje Megxit

  • Kolorowe fronty do szafek kuchennych z IKEA

    Kolorowe fronty do szafek kuchennych z IKEA

  • Opakowania i mięso z grzybów

    Opakowania i mięso z grzybów

  • Antonio Lupi - luksus w łazience

    Antonio Lupi - luksus w łazience

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

  • Mieszkanie w łódzkiej kamienicy

    Mieszkanie w łódzkiej kamienicy

  • Klasyka z kolorem w Gdańsku

    Klasyka z kolorem w Gdańsku

  • Dom pod Warszawą

    Dom pod Warszawą

  • Niezwykły bar w Maladze inspirowany latami 20-tymi

    Niezwykły bar w Maladze inspirowany latami 20-tymi

  • 21,3 m2 w Warszawie

    21,3 m2 w Warszawie

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

  • Apartamentowce w Szczyrku

    Apartamentowce w Szczyrku

  • Architektura szczera do bólu: rozmowa z Robertem Koniecznym

    Architektura szczera do bólu: rozmowa z Robertem Koniecznym

  • Mieszkania w wiszących kapsułach

    Mieszkania w wiszących kapsułach

  • Najbardziej wysunięty na północ hotel świata

    Najbardziej wysunięty na północ hotel świata

  • Niezwykła chatka nad norweskim jeziorem

    Niezwykła chatka nad norweskim jeziorem

NAJNOWSZE

  • Szopka od Banksyego

    Szopka od Banksy'ego

  • Virgil Abloh stworzył kolekcję inspirowaną sztuką Leonarda da Vinci

    Virgil Abloh stworzył kolekcję inspirowaną sztuką Leonarda da Vinci

  • Artystyczny mural na Targówku

    Artystyczny mural na Targówku

  • Banksy prezentuje nowy mural

    Banksy prezentuje nowy mural

  • IKEA na Black Friday: zadbaj o rzeczy, by zostały z Tobą „Na dłużej”

    IKEA na Black Friday: zadbaj o rzeczy, by zostały z Tobą „Na dłużej”

NAJNOWSZE

  • 89 by Qπш Robert Kupisz - kolekcja Zima 2020/21

    89 by Qπш Robert Kupisz - kolekcja Zima 2020/21

  • Rado True Thinline Gem: Inma Bermudez dla Rado

    Rado True Thinline Gem: Inma Bermudez dla Rado

  • Energia letniego romansu Affair

    Energia letniego romansu Affair

  • Pierwsza polska marka, która stworzyła buty ze skóry ananasa oraz z kaktusa

    Pierwsza polska marka, która stworzyła buty ze skóry ananasa oraz z kaktusa

  • Chanel i Dior otworzą butiki w Polsce?

    Chanel i Dior otworzą butiki w Polsce?

NAJNOWSZE

  • Zaskakująca metamorfoza targowiska w Orłowie

    Zaskakująca metamorfoza targowiska w Orłowie

  • Siła mocnych kolorów i kształtów. Rozmowa z Aleksandrą Morawiak

    Siła mocnych kolorów i kształtów. Rozmowa z Aleksandrą Morawiak

  • Loft w Tel Avivie

    Loft w Tel Avivie

  • Zielone oazy

    Zielone oazy

  • Ikony polskiego designu powracają!

    Ikony polskiego designu powracają!

NAJNOWSZE

  • Przenośny piec, który łączy w sobie funkcje barbecue, grilla i pieca do pizzy

    Przenośny piec, który łączy w sobie funkcje barbecue, grilla i pieca do pizzy

  • Bananatex® — pierwszy materiał wykonany z bananów

    Bananatex® — pierwszy materiał wykonany z bananów

  • MicroLED, QLED 8K i The Sero, czyli telewizory Samsung na CES 2020

    MicroLED, QLED 8K i The Sero, czyli telewizory Samsung na CES 2020

  • Świat w kolorach Pantone

    Świat w kolorach Pantone

  • Tetris ze skrzynek

    Tetris ze skrzynek

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

NAJNOWSZE

  • Wystawy, goście, debaty – szczegóły programu ARENA DESIGN 2020

    Wystawy, goście, debaty – szczegóły programu ARENA DESIGN 2020

  • Twórcza dekonstrukcja. Wernisaż wystawy Sashy Knezevica

    Twórcza dekonstrukcja. Wernisaż wystawy Sashy Knezevica

  • IKEA na Black Friday: zadbaj o rzeczy, by zostały z Tobą „Na dłużej”

    IKEA na Black Friday: zadbaj o rzeczy, by zostały z Tobą „Na dłużej”

  • Warszawa stolicą plakatu!

    Warszawa stolicą plakatu!

  • Przewaga dzięki designowi

    Przewaga dzięki designowi

Zdjęcia na pełnym ekranie

Mieszkanie w Gdyni: Less is Enough

Tak słowa wielkiego modernisty parafrazuje Pier Vittorio Aureli, znakomity krytyk architektury, konfrontując słynne hasło „Less is More” ze współczesną rzeczywistością. Czym jest dziś minimalizm? Czy nadal ma tę ideowo-reformatorską siłę, jaką miał w ubiegłym stuleciu? A może właśnie abdykował, dołączając do katalogu butikowych trendów, stając się już tylko stylistycznym „must have tego sezonu”? Jak długo zatem będzie trwał ten sezon?

Tym starają się nie martwić Dominika i Tomek Miąskiewicz – para architektów reprezentujących gdyńską Pracownię 111. Oboje wierzą w trwałość uczciwej myśli architektonicznej, nie ufając kalejdoskopowi dekoratorskich trendów.

W 2015 roku, gdy zaczynaliśmy projektować nasze mieszkanie, nie zastanawialiśmy się, czy w roku 2019 wciąż modne będą heksagony i marmury „z żyłą”. Naszym zdaniem nie tak powinien wyglądać początek pracy. Czasem, gdy przeglądamy jakąś popularną gazetę, uśmiechamy się na widok nagłówka w stylu: „beton 3D – musisz to mieć!” – to naszym zdaniem trochę zbyt powierzchowne podejście do projektowania.

W pracowni, gdy siadamy do nowego zadania, zawsze zaczynamy od poszukiwania najbardziej podstawowych pytań, istotnych dla danego miejsca i użytkownika. To tu rodzi się pomysł – klucz, który, niezależnie od skali projektu, prowadzi do właściwych odpowiedzi na kolejne pytania – również tych dotyczących stylistyki. Uważamy, że przestrzeń konsekwentnie zrealizowana wokół dobrze postawionych pytań starzeje się z godnością.

W projekcie naszego mieszkania zaczęło się oczywiście od ścian działowych. Ale nie chodziło o to, jak je poprzesuwać lub pomalować. Pierwsze pytania miały zabawnie banalne brzmienie: Po co są ściany? Co pociąga nas w otwartych przestrzeniach? Czym właściwie jest wnętrze bez ścian, a czym – sama ściana? Zgodziliśmy się, że aranżacja od dewelopera była zła i zaczęliśmy od pustej kartki. Pokusa, by po wyburzeniach tak już zostawić, przyszła natychmiast. O ile jednak awangardowe, jednoprzestrzenne lofty zawsze nas pociągały, uznaliśmy, że pewne funkcje po prostu chcemy wydzielić – dla nas łóżko i wanna w salonie to utopia. Pozornie błahe pytania zaprowadziły nas do tego kluczowego: Czy można „zjeść” ścianę i mieć ścianę?

Tak przyszedł pomysł trzech meblo-kubików, luźno ustawionych w otwartej przestrzeni. Białe pudełko mieści sypialnię i wielki regał w salonie. Drewniane wchłonęło szafy przy wejściu, pralnię, instalacyjne szachty i kuchnię – która przybrała formę wysuniętej szuflady. Czarne zawiera łazienkę i sypialnianą wnękę w przestrzeni dzieci. Do tej ostatniej prowadzi wąski przesmyk – zamykany nie drzwiami, a ruchomym panelem, który w dzień chowa się w obudowie sypialni, wpuszczając trochę światła do strefy wejściowej.

Jak wydobyć lekkość i odrębność poszczególnych brył? Kluczową rolę grają tu materiały i detale. Po pierwsze, architekci w całym mieszkaniu usunęli tynk ze stropu, odsłaniając najpiękniejszy beton, jaki istnieje – czyli nie taki ze sklepu, tylko ten, który dostaje się wraz z budynkiem. Betonową posadzkę dobrali tak, by była dla stropu lustrzanym odbiciem. Obie płaszczyzny tworzą czytelną obudowę przestrzeni, nadając jej ciągłość. Po drugie, z żelazną konekwencją potraktowali wszystkie obudowy kubików: własnoręcznie dobierana, bezsęczna sklejka sosnowa oraz panele z olejowanego lub lakierowanego MDF – to materiały z jednoznacznie stolarskim rodowodem, silnie kontrastujące z surowym otoczeniem i stawiające ściany sypialni i szafki w kuchni w jednym szeregu. Po trzecie, pomieszczenia zrosły się z meblami w nierozerwalne hybrydy, więc granice między dwiema skalami zostały ostatecznie zniesione. Po czwarte, elegancko wykończone kubiki nigdy nie spotykają się z betonowym tłem „na styk” – oddzielone od podłogi i stropu wąskimi szczelinami, przypominają obiekty ruchome, które można bez wysiłku przesunąć w inne miejsce.

Każde dobrze skomponowane danie powinno być odpowiednio doprawione, ale czasem tej przyprawy wystarczy jedynie szczypta. W naszym wnętrzu większość dodatków i mebli, od lampek i uchwytów po stoły i zasłony, to IKEA – owszem, trochę z przyczyn budżetowych, ale trochę też z projektowej przekory – świadomość, że za niewielkie pieniądze znalazło się dobrą jakość i świetne wzornictwo, napełnia nas satysfakcją. Szczerze wierzymy, że minimalizm to nie wyrafinowana stylistyka, tylko bardzo prosta filozofia – życia i projektowania. Zaczynasz od pytania: Co jest mi potrzebne do szczęścia? – i pozbywasz się reszty. Efekt wizualny jest po trosze jakby skutkiem ubocznym. My na przykład potrzebowaliśmy schronienia przed miejskim chaosem, fasadowością, wizualną tandetą. Stworzyliśmy więc dla siebie przestrzeń wytchnienia: prostą, jednorodną, logiczną, wolną od imitacji, wypełnioną materiałami, na które lubimy patrzeć i których lubimy dotykać. I tylko nimi, bez zbędnych ozdób. Kochamy naturę – zaprosiliśmy ją zatem do domu, na przykład samodzielnie montując za łóżkiem sosnowe deski, które pięknie pachną nam do dziś. I właściwie tylko one zdobią naszą sypialnię. Ktoś powie, że na Pintereście widział bardziej wyrafinowane klamki – być może, ale nasze Dominika zrobiła sama, ze skóry podeszwowej, tak, by drzwi zyskały bardziej meblowy charakter, i te nam wystarczą. Od początku czuliśmy, że tym, czego potrzebujemy, jest jedynie sensownie zaprojektowana przestrzeń – sama w sobie.

Czy zatem to minimalistyczne, drewniano-betonowe wnętrze jest modne? – Mamy nadzieję, że nie za bardzo – a jeśli tak, to raczej przypadkowo. Kiedyś modna była stylistyka glamour, więc ludzie kupowali plastikowe żyrandole i w betonowych blokach montowali podświetlane gzymsy wokół sufitu. Teraz jest moda na surowość, więc w blokach na ściany przyklejają gliniane płytki (żeby ocieplić), a w ceglanych kamienicach wstawiają beton (żeby unowocześnić). My liczymy na to, że gdy za parę lat trendy się zmienią, nasza podniszczona już przestrzeń nadal będzie dobra, broniąc się naturalnością. Bo co ma stać się passe: strop? Sosna? W naszej łazience nie ma nawet płytek na ścianach – ściany są malowane nawet pod prysznicem. I kto wie – może wówczas, gdy nasze mieszkanie będzie już oficjalnie niemodne, będziemy się w nim czuć jeszcze lepiej? Wszak teraz agent od nieruchomości mógłby napisać: „nowoczesny apartament dla tych, którzy chcą czegoś więcej”. A nam naprawdę nie zależy, by było więcej. My wierzymy, że rację ma Aureli: samo „mniej” powinno wystarczyć.



siteimage siteimage siteimage siteimage siteimage siteimage    PL EN