FOLLOW US

Architektka i założycielka lorki glass. Rozmowa z Magdaleną Czarnowską

Z Magdaleną Czarnowską rozmawiamy o drodze od architektury do własnej marki, pracy z rzemiosłem, oswajaniu szkła jako materiału użytkowego oraz o tym, dlaczego codzienność zasługuje na piękne formy.

Zdjęcia: Materiały prasowe

instagram.com/lorkiglass 

lorkiglass.com 

Dodaj do ulubionych artykułów Usuń z ulubionych artykułów

Droga do własnej marki rzadko bywa prosta. W przypadku lorki glass była to historia dojrzewania: od lat spędzonych w biurach architektonicznych, przez fascynację materiałami i skalą, aż po potrzebę większej niezależności i sprawczości twórczej.

Lorki glass narodziło się w 2025 roku i zadebiutowało na zeszłorocznej edycji Targów Rzeczy Ładnych. Produkty marki są kolorowe, lekkie i stworzone do codziennego użytku. Zapraszamy do lektury rozmowy z założycielką i projektantką lorki glass – Magdaleną Czarnowską.

Z wykształcenia jesteś architektką. Jak to się stało, że zaczęłaś pracować ze szkłem? Co Cię do tego skłoniło? Czy na tej drodze pojawiło się jakieś wyzwanie lub moment przełomowy?

Tak, jestem architektką. Wiele lat studiów i pracy w zawodzie wyrobiło we mnie zmysł estetyczny, uważność na detale oraz wrażliwość na jakość. Architektura to piękna dziedzina, ale czasami brakowało mi niezależności i większej sprawczości. Zawsze kochałam design i coraz mocniej czułam, że chcę stworzyć własny produkt i rozwijać go na moich zasadach.

Szkło fascynowało mnie od dawna, a szklane produkty są dla mnie jednymi z najpiękniejszych. Naturalnie zaczęłam szukać sposobu, żeby wejść w ten świat – już nie tylko jako odbiorczyni, ale jako twórczyni.

Architektura nauczyła mnie współpracy. To praca kreatywna, ale również wymagająca umiejętności koordynacji różnych dziedzin. Przy pracy z hutą mogę w pełni wykorzystać te kompetencje – projektować autorskie formy, a jednocześnie prowadzić cały proces realizacji i dbać o każdy detal.

Momentami przełomowymi były podróże do Nowego Jorku czy Kopenhagi. Rozmowy z niezależnymi twórcami i odwiedzanie kreatywnych miejsc dodały mi odwagi. Szczególnie zapadło mi w pamięć studio Arhoj w Kopenhadze, w którym można nie tylko kupić szkło, ale też obserwować proces dmuchania. Pomyślałam wtedy, że takie miejsca naprawdę mogą działać, rozwijać się i budować wokół siebie społeczność. To dało mi impuls, żeby w końcu zacząć tworzyć to, co naprawdę gra mi w duszy.

Dlaczego właśnie szkło? To wymagający materiał: co jest dla Ciebie najtrudniejsze, a co najbardziej satysfakcjonujące w pracy z nim?

Szkło to materiał, który daje ogromne możliwości. Sam fakt, że w postaci płynnej jest niezwykle plastyczne i właściwie nie zna granic, sprawia, że za każdym razem otwiera przestrzeń do eksperymentów i poszukiwań. Jego cechy, takie jak transparentność, kruchość czy połysk, są dla mnie niemal szlachetne.

Zdecydowałam się na współpracę z polską hutą szkła na Podkarpaciu. Niesamowite jest to, że każda sztuka jest formowana ręcznie, starannie dopracowywana, polerowana i przygotowywana do ostatecznej formy przez rzemieślnika. Na każdym etapie obecny jest człowiek i za każdy etap odpowiada człowiek. Każdy obiekt jest wyjątkowy i nie ma dwóch identycznych egzemplarzy.

Czasem w jednej szklaneczce pojawi się mały bąbelek, a dwie czerwone szklanki mogą delikatnie różnić się intensywnością pigmentu. Dla mnie to piękne, ponieważ nie wymagam idealnej powtarzalności. To, co jest największą zaletą szkła dmuchanego, może być jednocześnie jego wyzwaniem. Klienci często dopytują, skąd biorą się te różnice, i nie każdego cieszy ten fakt. Zawsze staram się dokładnie wyjaśnić, że ta nieidealność wynika z rzemiosła i właśnie ona nadaje przedmiotom unikatowości. W świecie nadprodukcji i masowej dostępności podobnych rzeczy ogromną satysfakcję daje mi praca z polskim rzemieślnikiem i możliwość wspierania tego pięknego, coraz rzadszego rzemiosła.

Jak wygląda proces powstawania produktów lorki glass? Od czego zazwyczaj zaczynasz projekt?

Na samym początku tworzę coś w rodzaju kolażu, czyli zbioru pomysłów i wiedzy, którą w sobie noszę. Składają się na to fotografie, magazyny, wspomnienia z podróży, ale też obrazy i emocje, które zapadły w pamięci.

Kolejnym krokiem zawsze jest papier. Powstaje dużo szkiców, rysunków, haseł oraz pytań. To moment, w którym próbuję uchwycić kierunek i nadać formę temu, co na początku jest jeszcze bardzo intuicyjne.

Następnie przechodzę do modelowania 3D, żeby lepiej zwizualizować projekt, jego proporcje, skalę i relacje między detalami. Jest to też świetna podstawa do rozmów z hutą. Czasami pojawiają się również wydruki 3D, aby jeszcze lepiej poczuć formę, zaakceptować ją lub wprowadzić poprawki, zanim przejdziemy dalej.

 

Kolejne etapy to już rozmowy z hutą oraz próby zrozumienia siebie nawzajem, żeby finalnie osiągnąć możliwie najlepszy efekt. Huta to miejsce, w którym dzieje się magia. W pewnym momencie oddaję projekt w ręce rzemieślnika z nadzieją, że dobrze się zrozumieliśmy i że wszyscy wiemy, jakiego efektu poszukujemy. Szkło potrafi zaskoczyć i czasem płata figle, ale bywa też tak, że te nieoczekiwane rezultaty okazują się najpiękniejsze. To proces, który uczy mnie cierpliwości, pokory i otwartości.

Skąd czerpiesz inspiracje do swoich projektów? Czy zdarzają Ci się momenty blokady twórczej i jak sobie z nimi radzisz?

Najwięcej inspiracji czerpię z podróży. Uwielbiam obserwować, jakie rozwiązania stosują ludzie w różnych częściach świata i z czego one wynikają. Fascynuje mnie zależność między miejscem, kulturą, materiałami oraz codziennymi potrzebami.

Nie jest też odkryciem, że na wyjazdach, kiedy jesteśmy dalej od codziennych zmagań i obowiązków, głowa otwiera się najbardziej. Przynajmniej u mnie to tak działa. Wtedy staję się bardziej uważną obserwatorką – widzę znacznie więcej i więcej rzeczy mnie zachwyca. Kolekcjonuję takie wspomnienia.

Ponieważ na co dzień nie mieszkam w Polsce, każdy powrót do domu jest dla mnie również bardzo inspirującym momentem. To ciekawe doświadczenie, bo pozwala mi spojrzeć na znane miejsca z dystansem i większą wrażliwością.

Zdarzają się momenty blokady twórczej. Dobrym rozwiązaniem byłaby kilkudniowa zmiana otoczenia. Nie zawsze jednak można sobie na to pozwolić, dlatego wracam do wspomnień i do tego, co już zobaczyłam. Fotografowanie jest moim sprawdzonym sposobem na zapamiętywanie rzeczy i myśli. Później, patrząc na zdjęcia, łatwiej mi „połączyć kropki” i odnaleźć emocje oraz inspiracje, z których mogą powstać kolejne projekty.

Z jakich technik pracy ze szkłem korzystasz najczęściej i czy planujesz w najbliższym czasie eksperymentować z nowymi?

W obu kolekcjach pracowaliśmy ze szkłem dmuchanym. W przypadku kolekcji tulp szkło było dmuchane do drewnianej formy, która powstała według mojego projektu. Kolor jest zatapiany w masie szklanej, dzięki czemu nigdy się nie zetrze ani nie wyblaknie – jest integralną częścią materiału.

Natomiast przy kolekcji Nice szkło było dmuchane do formy metalowej, a następnie rozgrzana bryła była dodatkowo „rzeźbiona” przez hutnika według moich wskazówek. Ta metoda ma duży wpływ na ostateczny wygląd szklanki. Ścianki są grubsze, po to, by szkło nie wystygło zbyt szybko i można je było formować zgodnie z projektem.

W efekcie szklanki z kolekcji tulp są do siebie bardzo zbliżone wyglądem, niemal identyczne, natomiast w kolekcji Nice każda jest inna i nie znajdziecie dwóch identycznie „falujących” szklanek.

Na razie planuję zgłębiać możliwości szkła dmuchanego. Eksperymenty będą raczej opierały się na próbach tworzenia nowych form i kolekcji oraz zabawie kolorami i teksturami.

 

Jakie masz odczucia po debiucie na Targach Rzeczy Ładnych w 2025 roku? Jakie emocje Ci towarzyszyły?

Wspominam je bardzo pozytywnie! To były moje pierwsze targi w życiu, więc tuż przed wydarzeniem towarzyszył mi spory stres, ale też ogromna ekscytacja. Wiedziałam, że jesteśmy bardzo młodą marką, a budowanie rozpoznawalności na rynku wymaga czasu i cierpliwości – a ja, szczerze mówiąc, nie należę do osób szczególnie cierpliwych. Bałam się, że jeśli zainteresowanie będzie niewielkie, moja ekscytacja szybko osłabnie, a motywacja spadnie.

Jednocześnie głęboko wierzę, że jeśli tworzy się produkty estetyczne, zgodne z rzemiosłem i dopracowane w detalu, to odbiorca w końcu się znajdzie. To może potrwać, ale warto być konsekwentnym.

Targi dodały mi odwagi i ogromnej chęci do dalszego działania. Sklep internetowy to jedno, ale możliwość spotkania się z klientami na żywo jest absolutnie wyjątkowym doświadczeniem – szczególnie na początku, kiedy stres i niepewność potrafią dominować. Każde miłe słowo i każda sprzedana szklaneczka dodawały mi skrzydeł.

Grudniowe Targi Rzeczy Ładnych w Warszawie były dla mnie ogromnym zastrzykiem energii i motywacji. Zdecydowanie planujemy udział w kolejnych edycjach.

 

Czy jest produkt lorki glass – albo projekt, który nigdy nie doczekał się realizacji – szczególnie bliski Twojemu sercu?

Są projekty w moim szkicowniku, które ciągle czekają na swoją kolej. Szczególnie bliskie są mi jednak te, które już ujrzały światło dzienne i zaczęły trafiać do waszych domów. Nice i tulp to kolekcje, na które postawiłam i z którymi się odważyłam – i pewnie już zawsze będą zajmowały szczególne miejsce w moim sercu. Chociaż kto wie… Może za jakiś czas powiem dokładnie to samo o kolejnych realizacjach? Zobaczymy. :)

Szkło od lorki glass jest zabawne, lekkie i kolorowe. Czy to Twoja naturalna estetyka, czy raczej świadomy manifest wobec świata designu?

To zdecydowanie moja naturalna estetyka. Kocham kolor, niebanalne połączenia i zabawę formą.

Jest to też mały manifest. Często, gdy patrzę na designerskie produkty ze szkła, widzę w nich elegancję i wytworność – i absolutnie to rozumiem. Szkło potrafi być dostojne i wyjątkowe. Mam jednak wrażenie, że taki sposób prezentowania szkła potrafi odstraszyć odbiorcę. Czasem szkło jest pokazywane bardzo poważnie i luksusowo. Aż boimy się go dotknąć.

Szkło od lorki glass jest kolorowe, zabawne i przyjazne. Nie musi stać w kredensie jako „szkło na specjalną okazję”. Można używać go na co dzień: pić z niego wodę z cytryną albo colę. Bardzo zależy mi na tym, żeby dotrzeć do szerszego grona osób i oswoić szkło dmuchane jako materiał.

Tak jak dziś naturalne stało się picie herbaty z pięknego, ręcznie robionego ceramicznego kubka, tak samo możemy napić się wody z pięknego, dmuchanego szkła. To doznanie samo w sobie.

Zarówno w oprawie graficznej strony internetowej, sesjach zdjęciowych, jak i w mediach społecznościowych staram się zdjąć z artystycznego szkła tę pompatyczność i potraktować je lżej – jako obiekt, z którego należy korzystać również na co dzień.

 

Zdradzisz nam, nad czym obecnie pracujesz i czego możemy się spodziewać od lorki glass w 2026 roku?

Obecnie pracuję nad nowymi wariantami kolorystycznymi kolekcji tulp. Będzie to świeża, lekka, wiosenna paleta barw. Jesteśmy już po pierwszych ustaleniach z hutą i wszystko wskazuje na to, że kolekcja wiosna ’26 będzie naprawdę piękna. Równolegle kontynuuję pracę nad karafką. Pierwsze szkice powstały w zeszłym roku, a projekt cały czas rozwija się i nabiera kształtu.

W dalszej perspektywie chciałabym jeszcze mocniej zacieśniać relacje pomiędzy architekturą a szkłem, tworząc szklane obiekty do wnętrz. Na razie są to wstępne przemyślenia – zobaczymy, czy uda się je zrealizować już w 2026 roku.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy sukcesów!

Więcej:

 

Brak produktów w koszyku

+ Dodaj prenumeratę

Produkty brutto 0,00 zł

Produkty netto 0,00 zł

Aktywowano kupon:

Podsumowanie 0,00 zł

Przejdź do zamówienia

LABEL Magazine

LIVING Magazine



Picasso w Muzeum Narodowym w Warszawie. Wystawa rusza 12 października Sztuka

Picasso w Muzeum Narodowym w Warszawie. Wystawa rusza 12 października

Muzeum Narodowe w Warszawie zaprasza na wyjątkową wystawę „Picasso”, która przeniesie nas w fascynujący świat twórczości jednego z najważniejszych artystów XX wieku – Pabla Picassa. Już od 12 października w ramach wydarzenia będzie można oglądać dzieła wypożyczone z kolekcji Museo Casa Natal...

7 włoskich restauracji w Warszawie, w których poczujecie klimat Italii Podróże

7 włoskich restauracji w Warszawie, w których poczujecie klimat Italii

Warszawa pokochała kuchnię włoską. W stolicy nie brakuje knajpek z neapolitańską pizzą czy daniami z różnych regionów Italii. Lista jest długa, można wybierać spośród trattorii, ristorante czy osterii. Prezentujemy subiektywny przegląd włoskich restauracji, w których nakarmicie nie tylko ciało,...

Polska licealistka stworzyła „kosmetyki” do walki z przemocą domową Lifestyle

Polska licealistka stworzyła „kosmetyki” do walki z przemocą domową

Przymusowa domowa kwarantanna to dla niektórych pułapka bez możliwości ucieczki. Ofiary przemocy domowej zostały zamknięte w swoich domach wraz z krzywdzącymi ich agresorami. Polska licealistka stworzyła niezwykłą inicjatywę, która ma pomóc walczyć z przemocą domową podczas epidemii.

Złote dodatki do kuchni? Zobacz, jak wykorzystać ten elegancki kolor w swoim wnętrzu! Design

Złote dodatki do kuchni? Zobacz, jak wykorzystać ten elegancki kolor w swoim wnętrzu!

Złote dodatki do kuchni od wielu sezonów królują na szczycie aranżacyjnych trendów. Choć są nienachalne, bardzo wyraźnie akcentują luksusowy charakter przestrzeni. Jeśli marzy więc ci się elegancka kuchnia z nutą glamour, wprowadź złoto do domu. Oto jak wykorzystać ten kolor… ze smakiem.

Gdzie zjeść i wypić nad Wisłą? Podróże

Gdzie zjeść i wypić nad Wisłą?

W tych restauracjach i barach zjecie wyśmienite jedzenie i wypijecie dobre drinki. Niestrudzonym imprezowiczom polecamy najlepsze miejsca na letnie wypady nad Wisłę, które karmią do późnych godzin nocnych.

Gdzie zjeść dobrą pizzę w Warszawie? 8 najlepszych warszawskich pizzerii Podróże

Gdzie zjeść dobrą pizzę w Warszawie? 8 najlepszych warszawskich pizzerii

Czy tak jak my kochacie pizzę? Jeśli tak, to ruszajcie z nami w miasto. Wybraliśmy dla Was 8 naszych ulubionych stołecznych pizzerii.

Slow living: 16 najciekawszych hoteli butikowych w Polsce Podróże

Slow living: 16 najciekawszych hoteli butikowych w Polsce

Kameralny gościniec na skraju Kaszub, pałac z widokiem na jezioro czy designerski hotel w centrum miasta? Przed zaplanowaniem urlopu o tych miejscach warto pamiętać.

Wnętrze miesiąca: Ma tylko 31 m2 powierzchni, ale zachwyca aranżacją. Odwiedzamy piękną kawalerkę w Krakowie Wnętrza

Wnętrze miesiąca: Ma tylko 31 m2 powierzchni, ale zachwyca aranżacją. Odwiedzamy piękną kawalerkę w Krakowie

Ta 31-metrowa kawalerka w Krakowie przeznaczona jest na wynajem krótkoterminowy. Zaprojektowanie jej wnętrza właściciele nieruchomości powierzyli Dianie Żurek i Gutkowi Girkowi z Furora Studio. Głównym założeniem aranżacji była zmiana oryginalnego układu i wydzielenie odrębnych stref...

Najprzyjemniejsze restauracje z ogródkami w stolicy Podróże

Najprzyjemniejsze restauracje z ogródkami w stolicy

Jedzenie na świeżym powietrzu po prostu smakuje lepiej. Gdzie w Warszawie połączymy rewelacyjne dania z klimatyczną atmosferą?

Gdzie kupować książki w Warszawie? Podróże

Gdzie kupować książki w Warszawie?

Dla nałogowych pożeraczy książek — oto najlepsze księgarnie w stolicy, bez których trudno byłoby o dobrą lekturę na podróż, wakacje czy popołudnie z herbatą.

Mieszkanie w stylu vintage Wnętrza

Mieszkanie w stylu vintage

Dziś zapraszamy do nowojorskiego mieszkania, za którego projekt odpowiada pracownia Frederick Tang Architecture. Z apartmentu rozciąga się bajeczny widok - mieści się ono bowiem na 13-tym piętrze wieżowca w stylu art deco pochodzącego z 1926 roku!

Jean-Michel Basquiat, czyli buntownik wart miliardy dolarów Sztuka

Jean-Michel Basquiat, czyli buntownik wart miliardy dolarów

Jego prace kupili m.in. Madonna, Jay-Z, Leonardo DiCaprio czy Johnny Depp. Gdyby dziś wycenić wszystkie dzieła Basquiat’a, ich rynkowa wartość przekroczyłaby kilka miliardów dolarów. Swój pierwszy obraz Cadillac Moon (1981) sprzedał wokalistce Debbie Harry, frontmance punkrockowego zespołu Blondie...

Piękno koloru Wnętrza

Piękno koloru

Projektantki pracę rozpoczęły od stworzenia palety barw. Z premedytacją zdecydowały się na kontrastowe odcienie zieleni i różu, dopełniając je granatem. Całość łączy geometria, która pojawia się na ścianach ale także w elementach wyposażenia. Gdański salon piękności „Tam, gdzie lubię" zachwyca!

Wnętrze miesiąca: Jak wydobyć potencjał 58-metrowego mieszkania? Tak zrobiła to pracownia NAM Wnętrza

Wnętrze miesiąca: Jak wydobyć potencjał 58-metrowego mieszkania? Tak zrobiła to pracownia NAM

Wnętrze tego 58-metrowego mieszkania w Poznaniu powstało na zlecenie jednego z deweloperów. Pełni funkcję tzw. mieszkania pokazowego – ma przedstawiać potencjał aranżacyjny przestrzeni. Mimo stosunkowo niewielkiego metrażu pracownia NAM uwzględniła na tej powierzchni salon z kuchnią, sypialnię,...

Wyczekiwana retro kolekcja IKEA już w sprzedaży! Design

Wyczekiwana retro kolekcja IKEA już w sprzedaży!

Szósta odsłona kolekcji Nytillverkad IKEA rozgrzewa Internet do czerwoności już od kilku tygodni. Nic w tym dziwnego – marka odświeża w niej swoje najbardziej kultowe projekty, łącząc estetyczne wzory mebli i dodatków z przystępnymi cenami.

"Kostka" na 5 sposobów. Metamorfozy domów z czasów PRL Architektura

"Kostka" na 5 sposobów. Metamorfozy domów z czasów PRL

Płaski dach, tynk na baranka i pudełkowaty kształt. Ten obrazek kojarzy każdy, bo domy kostki wrosły na dobre w Polski krajobraz. Ta architektura lata świetności przeżywała w czasach PRL. Wtedy była synonimem nowoczesności i dostępności, dziś straszy nijakością i mało praktycznymi rozwiązaniami....

Gdzie można zjeść najlepsze lody w Polsce? Lifestyle

Gdzie można zjeść najlepsze lody w Polsce?

Pomimo że pogoda jeszcze nas nie rozpieszcza, wielu z nas rozpoczęło już sezon delektowania się lodami w plenerze. W redakcji lubimy te oryginalne smaki – lody z hibiskusa, bzu czy awokado, ale doceniamy też te klasyczne, na przykład waniliowe, czekoladowe czy truskawkowe. Gdzie w Polsce można...

Eklektyczne wnętrze na Sarniej Wnętrza

Eklektyczne wnętrze na Sarniej

Powszechnie mówi się, że kluczem do trwałego i udanego związku jest znalezienie idealnej równowagi, balansu, złotego środka. Właśnie ta myśl przyświecała podczas projektowania architektce wnętrz ze studia LaskowskaWnętrza.

Immersyjna podróż w głąb ludzkiego ciała. BMW Art Club. Przyszłość to sztuka zaprasza na wystawę VR „EVOLVER” Lifestyle

Immersyjna podróż w głąb ludzkiego ciała. BMW Art Club. Przyszłość to sztuka zaprasza na wystawę VR „EVOLVER”

Zobacz, jak tlen przemierza struktury ukryte głęboko pod skórą. Dzięki technologii VR twórcy spektaklu pokazują proces oddychania – od pobrania powietrza ustami do płuc, przez jego transport systemem naczyń krwionośnych do komórek, aż po uwolnienie z powrotem do świata zewnętrznego. Widzom...

Gdzie na słodkości w stolicy? 8  smakowitych warszawskich cukierni Podróże

Gdzie na słodkości w stolicy? 8 smakowitych warszawskich cukierni

Cukier krzepi! Zwłaszcza podany w tak pięknej postaci. Mamy słabość do słodkości, dlatego pokusiliśmy się o subiektywny ranking warszawskich cukierni, w których nasycicie wszystkie zmysły.

Jak mieszkają Koreańczycy? Rozmowa z Wiolą Błazucką Lifestyle

Jak mieszkają Koreańczycy? Rozmowa z Wiolą Błazucką

Białe meble na wysoki połysk, duże okna, które trudno umyć i masa gadżetów kuchennych oraz elektronicznych. O tym, jak się urządza mieszkania w Korei Południowej opowiada nam Wiola Błazucka, która prowadzi swój kanał na YouTube Pierogi z Kimchi.

W razie przyjęcia zgłoszenia na twój adres e-mail zostanie wysłane potwierdzenie.
Label Magazine zastrzega sobie selekcję zgłoszeń.