MINI x Deus Ex Machina: wyjątkowe egzemplarze John Cooper Works i kolekcja odzieży
MINI we współpracy z marką modową i lifestyle’ową Deus Ex Machina zaprezentowali dwa spektakularne egzemplarze John Cooper Works. Mają one celebrować wyścigową historię MINI poprzez kreatywną wizję wyrazistego designu, funkcjonalnych detali i rzemieślniczego kunsztu.
Modele MINI zawsze charakteryzowały się mieszanką kreatywnego designu i dynamiki rodem ze sportów motorowych – wyjaśnia Stefan Richmann, szef MINI. – Dzięki współpracy z Deus Ex Machina przenosimy tę filozofię na nowy poziom i dajemy nowe, ekscytujące impulsy fanom i entuzjastom motorsportu. Partnerów łączy „pasja do maszyn, innowacyjności i kreatywności” oraz autentyczna relacja z własną społecznością.
Obie koncepcje wyrastają z tej samej filozofii: prostoty, funkcjonalności i wyrazistej grafiki. Jeden z modeli to elektryczne MINI JCW, drugi – wersja z silnikiem spalinowym. Choć różnią się charakterem, łączy je wspólny motyw – biały znak „X” na dachu, symbol współtworzenia i dialogu między dwiema markami.
W ramach tej wyjątkowej współpracy prezentujemy dwa pojazdy nawiązujące do wyścigowej historii i sukcesów MINI. Każdy, nawet najmniejszy detal został zaprojektowany z rzemieślniczą precyzją i profesjonalizmem. Tak powstały wyjątkowe charaktery, które dzięki wyrazistej stylistyce i wykorzystaniu grafiki są wyraźnie ze sobą spokrewnione – mówi Holger Hampf, szef działu projektowania MINI.
„The Skeg” czerpie inspiracje ze świata surfingu. Lekki, dynamiczny i wizualnie odważny, wykorzystuje włókno szklane i półprzezroczyste elementy, które zmniejszają masę o 15% i zmieniają się wraz ze światłem. Żółto-srebrna karoseria podkreśla jego elektryczny charakter, a detale, takie jak paski przypominające mocowania desek surfingowych, budują spójną narrację. Wnętrze jest równie bezpośrednie: proste, funkcjonalne, z neoprenowymi wykończeniami i rozwiązaniami inspirowanymi mobilnym stylem życia surferów. Spojler Flex Tip Surf poprawia aerodynamikę poprzez dynamiczne dostosowywanie się do przepływu powietrza – tak samo jak deska surfingowa dopasowuje się do fali.
Z kolei „The Machina” to nieco surowsza, bardziej mechaniczna interpretacja MINI. Nawiązuje do klasycznego motorsportu – zarówno w formie, jak i w detalach. Czerwono-biało-czarna kolorystyka, cztery dodatkowe reflektory na masce czy tylny dyfuzor inspirowany wyścigami na Nürburgringu podkreślają jego torowy rodowód. Wnętrze jest podporządkowane funkcji: wyścigowe pasy, aluminiowe elementy, klatka bezpieczeństwa i przełączniki dźwigienkowe tworzą przestrzeń, w której liczy się bezpośrednie połączenie kierowcy z maszyną. Spojler w stylu Can-Am stanowi bezpośrednie odniesienie do jednej z najbardziej spektakularnych serii wyścigowych w historii motorsportu.
W obu projektach wyraźnie widać odejście od perfekcyjnej sterylności na rzecz „piękna niedoskonałości”. Widoczne szwy, surowe materiały i świadome kontrasty mają podkreślać rzemieślniczy charakter i autentyczność. To podejście, które od lat definiuje zarówno MINI, jak i Deus Ex Machina.
Za wizualną stronę projektów odpowiadają zespoły kreatywne obu marek, wspierane przez Designworks. Dyrektor kreatywny Deus, Carby Tuckwell, i jego zespół twórców pod kierownictwem Matta Willeya stworzyli przyciągające wzrok grafiki zewnętrzne obu egzemplarzy.
Jednak współpraca MINI i Deus Ex Machina nie kończy się na samochodach. Jej częścią jest także kolekcja odzieży, która rozwija wspólne DNA obu marek. Całość znajdzie swoje zwieńczenie podczas targów IAA Mobility w Monachium, gdzie 8 września projekty zostaną zaprezentowane szerokiej publiczności.