Przeprowadzono badanie: Jak porządek wpływa na psychikę Polaków?
Wygląda na to, że Polacy mają dość sterylnej perfekcji. Czysty dom przestał być pokazówką, a stał się warunkiem zdrowia psychicznego – tak wynika z najnowszego badania ABR Sesta przeprowadzonego na zlecenie marki iRobot. Wzięło w nim udział 805 osób w wieku 18–80 lat.
72% ankietowanych przyznało, że porządek bezpośrednio poprawia ich samopoczucie. Co ciekawe, technologia domowa przestała być traktowana jako luksusowy gadżet, a stała się narzędziem do... ratowania rodzinnych relacji i odzyskiwania czasu.
Wyniki pokazują zmianę w mentalności Polaków. Zapytani o skojarzenia ze słowem „porządek”, ankietowani najczęściej wskazywali: 54% – komfort i wygodę, 51% – miłą atmosferę w domu, a 49% – dobre samopoczucie oraz spokój. Aż 70% badanych wprost deklaruje, że porządek kojarzy im się ze spokojem, a nie z pedantyczną perfekcją. Dom ma być bezpieczną przystanią, a nie przestrzenią wystawową.
„Nie chcemy już biegać z odkurzaczem po ciężkim dniu w pracy, bo dom ma nas relaksować, a nie generować dodatkowy stres. Szukamy rozwiązań, które zdejmą z nas ten obowiązek, działając niezauważalnie w tle” – skomentowała Małgorzata Radomska, ekspertka marki iRobot Polska.
Najcenniejszą walutą 2026 roku okazał się czas. Aż 64% respondentów deklaruje, że dzięki nowoczesnej technologii ma więcej czasu dla siebie, a 62% może skupić się na sprawach naprawdę ważnych.
Z badania wynika, że automatyzacja sprzątania wpływa też na dynamikę relacji w polskich domach.
57% badanych przyznało, że nowoczesne urządzenia wspierają sprawiedliwy i partnerski podział obowiązków, 46% uważa, że technologia zwiększa zaangażowanie pozostałych domowników (w tym dzieci), a 56% dzięki zaoszczędzonemu czasowi może wreszcie pobyć z bliskimi.
Jak to wszystko koresponduje z realiami? Profil użytkownika nowoczesnych robotów to przede wszystkim ludzie bardzo zajęci: aż 81% z nich to osoby aktywne zawodowo, a 55% to pary wychowujące dzieci.
Badanie skonfrontowało wyobrażenie o polskich domach z rzeczywistością. Pod lupę wzięto m.in. zwierzaki: aż 85% użytkowników iRobot dzieli dom z psem lub kotem. To oznacza codzienną walkę z sierścią, błotem i rozsypaną karmą. W tym 47% badanych wskazało, że dzięki robotowi ma więcej czasu dla swojego pupila.
Okazuje się też, że Polacy uwielbiają łączyć różne powierzchnie. Królują płytki ceramiczne i gres (49%), panele drewniane (43%) oraz laminowane (40%). Jednak 23% badanych kładzie na nich dywany lub wykładziny.
Przy okazji przeprowadzonego badania społecznego marka zaprezentowała także linię produktową iRobot Roomba 2026. Została ona podzielona na pięć serii: od podstawowej serii 100 po serię 700. Różnią się one przede wszystkim zakresem automatyzacji oraz rozwiązaniami związanymi z odkurzaniem i mopowaniem. Najniższe modele oferują funkcje takie jak mapowanie pomieszczeń z wykorzystaniem technologii LiDAR, dzięki którym nie jeżdżą losowo, wyznaczają strefy sprzątania i strefy wyłączone, a także oferują podgląd pracy urządzenia w czasie rzeczywistym.
Seria 400 to pierwszy poziom z obrotowymi padami. To różnica względem niższej serii, bo robot przechodzi z nakładki mopującej na dwa aktywnie obracające się pady. Od tej serii stacja nie tylko ładuje robota i opróżnia pojemnik, ale też pierze oraz suszy pady.
Kolejne – wyższe – serie wprowadzają bardziej zaawansowane rozwiązania. Mowa tu o automatycznym czyszczeniu w stacji dokującej czy unoszeniu elementów mopujących na dywanach. W serii 600 następuje też przejście z padów na wałek. Zamiast wcześniejszych dwóch padów robot wykorzystuje wałek, który pracuje na większej powierzchni kontaktu z podłogą. Seria 700 to modele z najmocniejszym zestawem technologii, najwyższą automatyzacją i najlepszym odkurzaniem.