Najlepsze polskie piekarnie rzemieślnicze, które warto odwiedzić w 2026 roku
Rok 2026 przynosi nostalgiczny zwrot ku temu, co proste i namacalne. Chleb na zakwasie stał się najmodniejszym „dodatkiem” sezonu, a trend przypieczętował ostatnio amerykański Vogue, pisząc o domowych wypiekach Taylor Swift. Amerykańska gwiazda odnalazła równowagę w procesie pieczenia i obdarowuje chlebem swoich przyjaciół. Ten new zbiega się z badaniami, które potwierdzają, że coraz więcej osób zamienia nocne życie na poranne celebrowanie rzemieślniczego bochenka. Codziennie przekonują się o tym założyciele wymienionych niżej piekarni z całej Polski. Kto nie był w żadnym z tych miejsc, niech czym prędzej uda się w wędrówkę glutenowym szlakiem. No bo kto to wszystko zje?
Autor: DJ
Zdjęcia: Materiały prasowe
Zbożna jest dobrze znana na dzielni – od 2023 roku przyciąga mieszkańców Solca, ale i mocno oddalonych dzielnic, ciągnących po bułę leniwą, żytni z miso albo kanapkowy. Łatwo ją znaleźć - zapach bochenków na zakwasie roznosi się jak zaklęcie, które przywodzi na Zbożną zarówno stałych bywalców, jak i tych świeżo zaczarowanych. Michał, Aneta i reszta zmączonej ekipy stworzyli miejsce wypełnione dobrą energią, muzyką i smakiem, które nie ma sobie równych.
W sercu krakowskiego Kazimierza, w sąsiedztwie tamtejszej synagogi powstała koszerna piekarnio-kawiarnia, słynąca z chałek i bułeczek daktylowych. Szef kuchni Yan Piletski dba o smakowity wybór śniadań – jedną z ostatnich opcji był francuski tost na chlebku shokupan z unitą ricottą, crunchem z białej czekolady i wiśniami. W towarzystwie espresso takie rozkosze zyskują dodatkowej mocy i nastrajają do eksplorowania miasta.
Wnętrza Plonu zachwycają na równi z zapachem i smakiem tamtejszych wypieków. Projekt Natalii Adamczyk z pracowni N’concept to minimalistyczna pochwała rzemiosła, która zrywa ze stereotypem tradycyjnej piekarni. Wnętrze definiują surowe materiały: beton, stal szlachetna i patynowany mosiądz, które podkreślają autentyczność procesu produkcji.
Wzrok przyciągają obudowy pieców z motywem ziarna pszenicy oraz uchwyt drzwi w kształcie fali. Goście piekarni w słoneczne dni na mikrocementowej posadzce dostrzegą cień nazwy piekarni. Poza wrażeniami wzrokowymi, do Plonu warto udać się po żytni chleb, bajgle z posypkami, chrupkie bagietki, bajgle i wyborny maślany tostowy.
Woda to unikalny koncept o dwóch, zupełnie nie wchodzących sobie w drogę obliczach. Uznany za jedną z najpiękniejszych kawiarni w Europie według kapituły Restaurant & Bar Design Awards, za dnia serwuje rzemieślnicze pieczywo i pożywne śniadania, by po zmroku przeistoczyć się w tętniący życiem klub z lokalnym winem i piwem kraftowym.
Wnętrze zaprojektowała pracownia Znamy Się, bazując na kontraście intensywnego kobaltu z pomarańczą, co ma symbolizować spotkanie wody ze słońcem. Śniadania do późna, kawa speciality lejąca się strumieniami i klub bez wędrówek przez całe miasto? Brzmi jak plan.
BAKEN liczy sobie dwa miejsca: jedno najpierwsze w mini lokalu na Żurawiej oraz przestrzenne w Browarach Warszawskich. Niezależnie od tego, jaką atmosferę cenicie, minimalistyczne wnętrze, drewniane meble i autorska ceramika to pewniki każdej z lokalizacji. Pewne jest także to, że w BAKENie tak was nakarmią, że poczujecie się jak ten wstrętny krytyk kulinarny z animacji "Ratatouille". Jeden kęs chlebka z jalapenos i cheddarem, grzanka z boczniakiem albo przebojowy chamski tost Delux i rozpłyniecie się jak masło. Kto raz tu przyjdzie, będzie wracał już zawsze, jak Lassie.
Piekarnia Dinette na Ołbinie, czyli w samym sercu Wrocławia, buduje swoją historię wokół chleba i słodkości, które nie wybawią z kłopotów niezdecydowanych. Taki rozmach i wszechstronność w operowaniu glutenem może zatrzymać łasucha w Di Bakery, siostrzanej miejscówce restauracji Dinette, na długie godziny. Mąka, pochodząca z Jordanowa Śląskiego, jest mielona wyłącznie z naturalnego ziarna, za co ręczy szef piekarni, Bartłomiej Szymczyk, który szlifował talent w prestiżowych uczelniach w Londynie i Kopenhadze. Przed lokalem stoją ławeczki dla tych, co muszą natychmiast wgryźć się w żytnią kromkę, maritozzi albo rumową babę.
To „trójwymiarowe” krakowskie miejsce, stawiającą na wypiek chleba, prowadzenie bistro i serwowanie śniadań, mieści się w bramie przy ulicy Rakowickiej. Specjalnością B3 są chleby i bagietki wypiekane na naturalnym zakwasie, z zachowaniem tradycyjnych metod piekarskich. Jako że nie samym chlebem człowiek żyje, B3 ma w swojej ofercie drożdżowe wypieki i pożywne, regularnie zmieniane śniadania. Wpadajcie od środy do poniedziałku.
Nazwa tej piekarni idealnie oddaje jej ulotny charakter. W tej „wiernej tylko zakwasowi” łódzkiej mikropiekarni, usytuowanej przy ul. Kilińskiego, ruch jest tak wielki, że przed południem na półkach często zostają już tylko tytułowe okruchy. A co najszybciej znika? Maślane bułeczki inspirowane holenderskimi krentenbollen, pszenno – orkiszowy z grzybami shitake, maślany shokupan, ciabatty i fokularze.
To miejsce w sam raz dla rannych ptaszków (otwarte już od 7:00), które cenią sobie unikalność i krótki skład wypieków.
Autorska piekarnia Jacka Polewskiego słynie z chleba jęczmiennego z gofio. Ten tajemniczo brzmiący składnik to tradycyjna mąka z prażonych ziaren jęczmienia, sprowadzona prosto z Wysp Kanaryjskich. Proces powstawania gofio polega na mieleniu na kamiennych żarnach, co nadaje pieczywu orzechowy smak i pozostawia dużo błonnika. W czterech lokalizacjach w Poznaniu traficie także na focaccie z Bari, bochenki z samopszy, orkiszowe na zakwasie albo czarne rogale ze 100%-owej mąki orkiszowej bio z Kujaw.
To miejsce poznacie po długich kolejkach, które – na szczęście - toczą się żwawo i w rytmie ożywionych sąsiedzkich rozmów. Mieszkańcy Starych Bielan zaopatrują się w DEJu w puszyste bułki maślane, chleby żytnie, pszenne i z nasionami chia. Warto zarezerwować kilka dodatkowych minut, aby nastroić się odpowiednio do czekającego tuż za drzwiami widoku piętrzących się gromadnie słodkich i słonych wypieków.
Piekarnia DEJ to wspólne przedsięwzięcie Justyny Roszkowskiej i Anny Rożalskiej. Sercem lokalu jest trójkondygnacyjny piec, który wesoło pohukuje wypiekając kolejne partie chrupiących bochenków. Wnętrza zaprojektował Wojtek Nowak z pracowni NOWW Studio. Najnowszym hitem zakładu jest bułeczka ziołowa, znana jako „słone rollo”.
Wszystko zaczęło się na targach kulinarnych. To tam Zofia Barto ruszała z rumianymi bochenkami z samopszy, wytrawnymi chałkami i drożdżówkami, sowicie oprószonymi kruszonką, które szybko zjednały sobie serca krakowian. Od chwili powstania, w Zaczynie trudno o wolne miejsce, tym bardziej, że – poza samą piekarnią – miejsce pełni także rolę kawiarni.
W aktualnym menu znajdziecie mini pączki z kardamonem, brioszkę z jabłkami i kardamonowe semle, które komponują się z przygotowanym na miejscu przelewem albo korzennym chaiem z szotem espresso.