Warszawskie mieszkanie pasjonatów kolarstwa. Rowery mają tu szczególne miejsce
Odwiedzamy spokojną warszawską dzielnicę Sielce. W jednym z nowo wybudowanych tu budynków mieszkalnych architekci z pracowni Mili Młodzi Ludzie zaaranżowali przestrzeń do życia dla pary z dzieckiem. We wnętrzu nie zabrakło odniesień do kolarskiej pasji właścicieli oraz japońskich korzeni inwestora.
Wnętrze, do którego zaglądamy, liczy niemal 95 m kw. - to salon połączony z otwartą kuchnią, jadalnią i tarasem, sypialnia z garderobą i łazienką, domowe biuro, pokój dziecięcy, dodatkowa łazienka oraz hol. Właściciele mieszkania to wielcy pasjonaci kolarstwa, dlatego zależało im na odpowiednim wyeksponowaniu rowerów oraz praktycznym miejscu na ich przechowywanie. Architekci z pracowni Mili Młodzi Ludzie jednoślady umieścili w specjalnej zabudowie tuż przy wejściu do mieszkania.
Rowery zawiesza się na specjalnie zaprojektowanych do tego wieszakach. Intensywnie niebieski kolor zabudowy przełamuje stonowaną paletę barw wnętrza. Jedną ze ścian mebla wykonano ze szkła zbrojonego, co sprawia, że rowery można podziwiać również od strony salonu i gabinetu.
„Dominującą paletą kolorystyczną mieszkania są delikatne beże i ciepłe brązy, inspirowane estetyką japońskiego minimalizmu, co nawiązuje do pochodzenia inwestora. Monochromatyczne wnętrze salonu zostało przełamane przez akcenty niebieskiego, co pozwoliło na uzyskanie efektu przestrzennego połączenia salonu ze strefą wejściową” - wyjaśniają twórcy projektu.
Aranżacja kuchni została zbudowana na połączeniu jasnych beżowych frontów górnych szafek z dolną zabudową wykończoną laminatem w ciemnym, orzechowym odcieniu. Blat oraz boki wyspy kuchennej zrobiono zaś z jasnego konglomeratu z delikatnym, nakrapianym motywem. Właścicielom zależało też na dużej ilości miejsca do przechowywania, dlatego za drzwiami wysokiej, bocznej zabudowy ukryto domową spiżarnię.
Kącik jadalniany to ukłon w stronę minimalistycznej japońskiej estetyki. Nad stołem zawisła lampa „Tense” duńskiej marki New Works wykonana z lekkiego i przeziernego tyveku. Na ścianie obok wyeksponowano kompozycję obrazów Kōjiego Kamojiego, japońskiego artysty, który od lat tworzy w Warszawie.
Architekci z pracowni Mili Młodzi Ludzie starali się przenieść do tego wnętrza także japońskie zamiłowanie do funkcjonalnej elastyczności, która umożliwia swobodną transformację przestrzeni. Salon od gabinetu oddziela szklana, ruchoma ściana, którą można zasłonić kotarą. To rozwiązanie pozwala na optyczne powiększanie lub oddzielanie tych dwóch stref.
Równie ciekawie jest w domowym gabinecie. Ruchome elementy, jak np. biurko, pozwalają adaptować tę przestrzeń zgodnie z potrzebami. Powracają też niebieskie akcenty w postaci półek w zabudowie oraz schowka na rowery.
W sypialni architekci także postawili na funkcjonalność i japoński minimalizm. W zabudowę meblową wkomponowano przejście do garderoby oraz łazienki master. W łazience zgodnie z życzeniem inwestora znajduje się przestronny prysznic z siedziskiem, zapewniając komfort użytkowania.
Zobacz także:
Szukasz nspiracji?
Czytaj LABEL 65 „Poruszając zmysły. Projektowanie sensualne” oraz & Living 31 „Stare i nowe pod jednym dachem. Gdy architektura czerpie z przeszłości”.