Nocleg w demontowalnym domu Jeana Prouvé
Fundacja CAB zamienia 36‑metrowy, prefabrykowany dom Jeanna Prouvé w pokój dla gości, pozwalając naprawdę zamieszkać w modernistycznej konstrukcji - między ogrodem, kolekcją designu i codziennymi rytuałami.
W ogrodzie modernistycznej willi w Saint‑Paul‑de‑Vence stoi dom, który można rozłożyć na części i złożyć w jeden dzień - sześciometrowy moduł Jeana Prouvé jest dziś gościnnym pokojem Fondation CAB i osią wystawy „Jean Prouvé, Inventor of Houses”.
Prouvé, wychowany w środowisku naddunajskich metalowców w Nancy, wolał nazywać się konstruktorem, a nie architektem, bo jego myślenie o domu wyrastało z warsztatu, nie z deski kreślarskiej. Zaprojektowany w 1944 roku demontowalny dom o powierzchni 6×6 powstał jako odpowiedź na powojenne zniszczenia w Lotaryngii i Alzacji: miał przyjechać ciężarówką w częściach, być składany ręcznie, bez głębokiej ingerencji w grunt, i dawać natychmiastowy, godny dach nad głową. Konstrukcja została zredukowana do ramy i zestawu paneli o skalibrowanych wymiarach - trzy, maksymalnie cztery osoby były w stanie postawić dom w jeden dzień, co w logice Prouvé było równie ważne jak estetyka elewacji.
Ekspozycja przygotowana we współpracy z Laffanour | Galerie Downtown pokazuje ten projekt nie jako pojedynczą ciekawostkę, lecz fragment większej opowieści o „uprzemysłowieniu aktu budowania”. Chronologiczna ściana prowadzi przez żelazne drzwi z paryskiej wystawy art déco 1925, kratownice wejściowe dla Roberta Mallet‑Stevensa, założenie Ateliers Jean Prouvé w Nancy, Maison du Peuple w Clichy, wojenne baraki i ramy osiowe SCAL w Issoire, aluminiową Maison Tropicale z podwójnym dachem i brise‑soleil, aż po modułowe stacje benzynowe Total z przełomu lat 60. i 70.
Obok architektury pojawia się mebel: łóżko „Cité”, ława „Marcoule”, stół „Compas”, krzesło „Antony”, czy pierwsza wersja „Demountable Chair” - obiekty, w których struktura jest widoczna tak samo bezwstydnie jak w domach, a detale łączą pragmatykę z precyzyjną linią.
Dla Huberta Bonneta, kolekcjonera i założyciela Fondation CAB, to właśnie ta szczerość konstrukcji stała się punktem wyjścia do całego programu miejsca. Mówi o rzadkiej umiejętności łączenia „konstrukcyjnej rygorystyki z formalną klarownością”, w której struktura nie chowa się za wykończeniem, tylko staje się językiem obiektu - podejściu jednocześnie przemysłowym, funkcjonalnym i głęboko ludzkim. Ten sposób myślenia przenosi się na Les Maisons CAB: sieć domów i pokoi do wynajęcia, gdzie druga, z lat 1958–1962, demontowalna konstrukcja Prouvé ma stanąć na terenie Clos Saint‑François, dawnej farmy związanej z rodziną La Colombe d’Or.
Les Maisons CAB proponuje gościom kontakt z projektami wyjętymi z gablot: można tu siedzieć przy stole „Compas”, opierać się o ławę „Marcoule”, korzystać z łazienki dobudowanej przez Charlesa Zanę i mijać we wnętrzach meble Charlotte Perriand - wszystko po to, by modernistyczne idee wróciły do skali codziennych gestów. Ponad 70 lat po pierwszym montażu 6×6, dom Prouvé nadal trafia w nerw potrzeby samodzielności i fizycznego kontaktu z materią, która stawia lekki opór; ta wystawa i program rezydencyjny są propozycją, by sprawdzić, jak to doświadczenie działa w praktyce.