Czym pachnie lato Przemysława Cepaka, założyciela marki Splot?
Lato powoli zbliża się ku końcowi, my kontynuujemy nasz cykl o zapachach i perfumach. Mają one niemal magiczną moc. Potrafią zatrzymać wspomnienia i po latach przenieść nas do konkretnych miejsc oraz przywołać emocje. Przemysław Cepak to założyciel marki Splot oferującej ręcznie tkane kilimy – i to właśnie z nim dziś rozmawiamy o zapachach lata.
Autor: MG
Zdjęcia: dzięki uprzejmości Przemysława Cepaka
Zdjęcie główne: Przemysław Cepak, fot. Karolina Gorzelanczyk
Czym pachnie Twoje lato?
Moje lato ma jak na razie zapach farb St. Leo, tektury, kartonów przeprowadzkowych i przepoconych, zabrudzonych pyłem T-shirtów. Wśród rzeczy tak zapomnianych, że balansują na granicy istnienia (a takie zawsze wypływają de profundis podczas przeprowadzki), znalazłem resztkę ciężkiej jak pudło z książkami, ziołowo-piżmowej wody toaletowej Calvin marki Calvin Klein. Takich zapachów dla mężczyzn już się nie robi, ba! takich mężczyzn już się nie robi! To zdecydowanie zapach dla faceta, z którym nie za bardzo pogadasz o emocjach, który za higienę uznaje przepłukiwanie ust gatunkową whisky i nie analizuje gorączkowo ilości zrobionych kroków. Gdyby ruch #MeToo miał miejsce przed wycofaniem tego zapachu ze sprzedaży, niechybnie musiałby jako jeden z pierwszych iść w odstawkę.
Z jakim miejscem kojarzy Ci się ten zapach?
Zapach ten kojarzy mi się z pierwszą dekadą lat 2000, kiedy mój ojciec znalazł cały nieruszony flakon w schowku samochodu kupionego w Niemczech. Spryskiwałem się nim jakby ironicznie, idąc do klubów na brudne, electroclashowe imprezy. Byliśmy młodzi, byliśmy zblazowani, noce były ciemne i lepkie, nakładaliśmy make-up, po czym w geście szaleństwa rozmazywaliśmy go na twarzy. Kiedy powąchałem go po latach, przypomniały mi się spodnie Cheap Monday, tak wąskie, że wymagały specjalnej choreografii, aby się w nie wsunąć. Właściwie jest on jedną z niewielu pamiątek po czasach, kiedy ludzie byli bardziej zainteresowani imprezowaniem niż wyglądaniem atrakcyjnie na zdjęciach i filmikach z maczarejwów.
Czy jest zapach, który natychmiast przenosi Cię do dzieciństwa?
Zapach to najbardziej synestetyczny ze zmysłów, potrafi wytrząsać najdziwniejsze detale z czarnej dziury zwanej pamięcią. Tak na przykład zapach ciepłego asfaltu o poranku przenosi mnie na parking przy francusko-hiszpańskiej granicy, na którym zatrzymaliśmy się w drodze na wakacje z rodzicami, gdy miałem 10 lat. Pełno jest takich portali.
Gdyby lato miało nuty zapachowe jak perfumy, co znalazłoby się w flakonie?
Zapach rozgrzanej wydmy nad Bałtykiem i wysuszonych na wiór ziół na wyspie Dodekanezu, zapach dającej nagłe ukojenie, chłodnej kamienicznej klatki schodowej, stęchła woń domku letniskowego, lipa, lekko spocona skóra mojego męża. Truskawka, śliwka.
O Przemysławie Cepaku
Przemysław Cepak jest założycielem marki Splot. Wszystkie kilimy marki powstają ręcznie we współpracy z dwoma ośrodkami tkackimi o wyjątkowym dziedzictwie. Tradycja manufaktury w Bobowej, położonej niedaleko Krakowa, sięga ponad 70 lat, natomiast w Glinianach koło Lwowa kilimy powstawały już w połowie XIX wieku.