Ciało, pamięć i żmudny wysiłek pokoleń. Wystawa Ali Savashevich w Muzeum Etnograficznym we Wrocławiu
Jak głęboko w naszym ciele zapisuje się praca? Czy powtarzalny, codzienny trud naszych matek i babć można przekuć w artystyczną siłę? Od 16 maja do 16 sierpnia we wrocławskim Muzeum Etnograficznym można oglądać niezwykłą wystawę „Ala Savashevich. Twoje ciało to pole pracy”, której kuratorką jest Marta Derejczyk. To wielowątkowa i poruszająca opowieść o widzialności kobiet, ich sprawczości oraz cenie, jaką płaci ciało za fizyczny wysiłek.
Wystawa proponuje unikalne spotkanie współczesnej sztuki z zabytkami kultury ludowej. Dzieła Ali Savashevich – artystki pochodzącej z białoruskiej wsi, wychowanej w kulcie ciężkiej pracy – wchodzą w bezpośredni dialog z historycznymi eksponatami ze zbiorów muzeum.
Dzieła artystki rzucają wyzwanie współczesnemu pędzącemu światu. Ala Savashevich świadomie wybiera materiały trudne, wymagające ogromnego nakładu czasu i cierpliwości. Godzinami prostuje, wyczesuje i łączy słomę, metal oraz lnianą przędzę, powtarzając pracę, która dla jej przodkiń była codziennością.
Na ekspozycji widzowie mogą podziwiać ogromną rzeźbę-lalkę nazwaną „Szeptem tkana”, wykonaną z lnianej pakuły. Materiał tradycyjnie uznawany za odpad artystka doprowadziła tutaj do formy zachwycającej precyzją wykonania. Zupełnie inny charakter mają obiekty powstałe z wykorzystaniem wymagającej techniki intarsji słomianej, polegającej na tworzeniu obrazów poprzez naklejanie na podłoże spłaszczonych źdźbeł słomy.
Ala Savashevich równie mistrzowsko posługuje się metalem, nadając mu zaskakująco lekkie, choć symbolicznie ciężkie formy. W pracy „Szyjcie same” tysiące malutkich metalowych ogniw tworzy szkolny fartuszek, który w tym ujęciu przypomina raczej obronną kolczugę lub zbroję. W podobny sposób artystka utkała metalową szarfę w obiekcie „Nadzia przy pracy”, która łudząco przypomina dekoracje znane z konkursów piękności oraz socjalistycznych wyróżnień dla przodowniczek pracy.
Prace Ali Savashevich zyskały w przestrzeni Muzeum Etnograficznego głęboki kontekst. Prezentowane są one w bezpośrednim sąsiedztwie dawnych naczyń i narzędzi, takich jak sierpy czy szczotki do lnu. Towarzyszy im dolnośląska rzeźba ludowa i tradycyjny obraz na szkle z wizerunkiem świętej Notburgi – patronki rolników i orędowniczki godności ludzi pracy.
– Prezentowane muzealia wyznaczają kontekst historyczny i społeczny, który łączy twórczość artystki z doświadczeniami poprzednich pokoleń. W tym zestawianiu pytania o widzialność pracy kobiet i słyszalność ich głosu wybrzmiewają jeszcze silniej – podkreśla kuratorka, Marta Derejczyk.
Na potrzeby wrocławskiej ekspozycji artystka stworzyła też dedykowaną, poruszającą instalację „Pole kłosów”. Metalowe kłosy, w przeciwieństwie do tych zbieranych na prawdziwym polu, można dokładnie policzyć, co zmusza do refleksji nad mierzalnością i wyceną ludzkiego wysiłku.