FOLLOW US

Festiwal jak wizyta u Andrzeja - rozmowa z Andrzejem Pągowskim

Plakat do „Człowieka z żelaza” zaczął się od projektu leżącego w szufladzie od czasów studiów. Festiwal w Suwałkach - od spaceru i muralu na ścianie kamienicy. Andrzej Pągowski, jeden z najwybitniejszych polskich grafików i dyrektor artystyczny Festiwalu Filmowego „Wajda na nowo”, opowiada o przyjaźni z Andrzejem Wajdą, pracy nad plakatami do jego filmów, a także o tym, dlaczego do Suwałk przyjeżdżają wszyscy – nawet ci, którzy na festiwale nie jeżdżą.

Zdjęcia: dzięki uprzejmości Andrzeja Pągowskiego

Rozmawiała: Izabela Zięba

Zdj. gł.: Kamil Jutkiewicz

Dodaj do ulubionych artykułów Usuń z ulubionych artykułów
Fot.: Zofia Olszewska

Skąd w Pana życiu Andrzej Wajda? 

Życie jest dla mnie pasmem przypadków – znajdowaniem się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie, z gotowością do pracy. W 1981 roku zadzwoniła do mnie Barbara Pec-Ślesicka, producentka większości filmów Wajdy, z pytaniem, czy wziąłbym udział w konkursie na plakat do „Człowieka z żelaza”. Film był robiony bardzo szybko – to był czas Solidarności, czas protestów, atmosfera nerwowa. Z jednej strony szczęście, z drugiej niepewność. Wszystko dynamiczne, wszystko w biegu.

Miałem wcześniej, jeszcze na studiach, zaczęty projekt plakatu do innego filmu Wajdy –  chciałem go pokazać na dyplomie, ale zrezygnowałem. Może wtedy los powiedział: poczekaj. To była biała koszula z odciśniętym czerwonym kształtem człowieka – rodzaj ukrzyżowania.

Kiedy obejrzałem „Człowieka z żelaza”, od razu mi przyszło do głowy: przecież ja to mam. Ta scena, gdy niosą zabitego stoczniowca na drzwiach – krew z postrzału spływa pod ciało i zostawia ślady. Jak chusta Weroniki czy Całun Turyński. Wyciągnąłem projekt, dorobiłem pozostałe elementy. I okazało się, że plakat wygrał konkurs.

Jak Wajda zareagował na ten plakat?

Andrzej zakochał się w nim. Uważał go za najważniejszy, był jego ulubionym. Kiedyś powiedział w wywiadzie, że do tego plakatu warto było zrobić film. Tylko on mógł powiedzieć coś takiego! Kiedy podpisywał mi swoją grafikę, nie napisał „Andrzejowi Pągowskiemu” – napisał – „Autorowi plakatu do filmu „Człowieka z żelaza” z przyjaźnią Andrzej Wajda”. Muszę przyznać, że długo miałem w sobie cień wątpliwości: czy naprawdę tak go to ruszyło od razu?

Odpowiedź przyszła w zeszłym roku, gdy ukazały się notesy Wajdy. Szybko je kupiłem, przeczytałem. I znalazłem. 1981 rok, chyba środa, godzina 20:00. Andrzej zanotował dwa zdania: „Dzisiaj oglądałem projekty konkursowe plakatów do mojego filmu „Człowiek z żelaza”. Tylko zakrwawiona koszula ma sens, reszta bez znaczenia”. Nie wiedział jeszcze, kto to zrobił. To przypieczętowało całą historię.

Jak wyglądała dalsza współpraca?

Od tamtego momentu współpraca z Wajdą stała się dla mnie trampoliną. Jeździliśmy razem po kraju z wystawą „Człowiek z żelaza” – wystawą ze zdjęciami Renaty Pajchel, jego fotosistki, z którą się zaprzyjaźniłem, z moim plakatem, z jakimiś notatkami Andrzeja. Potem pojawiły się kolejne realizacje plakatów: „Kronika wypadków miłosnych", „Danton”, „Pieścionek z orłem w koronie” i inne projekty.

Była też dłuższa przerwa – Andrzej wszedł w epokę plakatów zdjęciowych, produkcyjnych. Ale pewnego dnia zadzwonił i poprosił, żebym pomógł mu znaleźć wydany kiedyś plakat do „Zemsty”. Tłumaczyłem, że to był plakat zdjęciowy, dlatego go nigdzie nie ma w kolekcjach. On pytał: przecież to mój film, dlaczego ludzie go nie zbierają? Wyjaśniłem, że plakat graficzny żyje inaczej – pojawia się w kolekcjach, na wystawach, trwa. Andrzej to zrozumiał i od tamtej pory pilnował, żeby jego filmy miały plakaty graficzne. Dzięki temu powstały moje plakaty do filmów „Wałęsa. Człowiek z nadziei”, „Powidoki”...

Ostatnie szkice do „Powidoków” pokazywałem mu w Gdyni, na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Powiedział, że mu  nie o to chodziło – chciał, żeby plakat był oparty na malarstwie Władysława Strzemińskiego, bohatera filmu. Zrozumiałem, że „Powidoki” były dla niego „pomnikiem” dla Strzemińskiego, tak jak „Człowiek z nadziei” był „pomnikiem” Wałęsy. Zrobiłem nowy projekt, ale Andrzej już go nie zobaczył. Zmarł tuż po Festiwalu. Zdążył mi jednak pokazać obraz Strzemińskiego, na którym miałem się oprzeć. Można powiedzieć, że pobłogosławił ten plakat.

 

Skąd pomysł na festiwal w Suwałkach?

To też historia przypadku. W 2019 roku Janek Chojnacki, wspaniały dziennikarz muzyczny i mój sąsiad zaprosił mnie na Festiwal Bluesa w Suwałkach –  genialna impreza, tysiące ludzi z całego świata, w każdej knajpie grają bluesa. Wychodzę z hotelu na koncert i widzę mural Wajdy. Potem ławeczkę Wajdy. Idę do Suwalskiego Ośrodka Kultury na spotkanie z dyrektorką Alicją Andrulewicz – wchodzę, a tam sala Andrzeja Wajdy. Pytam: „O co chodzi z tym Wajdą”? A ona mówi: „Panie Andrzeju, przecież on się urodził w Suwałkach”.

Nigdy o tym nie mówił. Zaczęliśmy rozmawiać. Pani Alicja widziała wcześniej moją wystawę „Kieślowski na nowo” i zaproponowała, żebyśmy zrobili coś podobnego z Wajdą – a przy okazji może i festiwal? Zgodziłem się, ale odłożyłem sprawę na bok. A potem wybuchła pandemia. I właśnie w tej pandemii, zamknięty w domu – lekarz przestrzegał mnie, że jestem w grupie ryzyka – stwierdziłem, że może wykorzystam ten czas. Zacząłem pracować nad projektem „Wajda na nowo”. Moja żona śmiała się, gdy jej powiedziałem o planach: zapytała, czy sobie to dobrze przeliczyłem – 60 filmów, to cztery plakaty miesięcznie do 2022 roku. Ale jakoś dałem radę. Mówiłem potem w wywiadach, że ten projekt mnie uratował – strasznie cierpiałem z braku pracy i kontaktów z ludźmi.

 

Fot.: Kamil Jutkiewicz

Jak festiwal rósł przez kolejne edycje?

Wystawa „Wajda na nowo” debiutowała w Suwałkach w 2021 roku, jako jedno z wydarzeń pierwszej edycji Festiwalu, który wziął od niej swoją nazwę. Była ona skromna, z naszej strony dosłownie troje, czworo organizatorów. Swoje wsparcie dała nam Krystyna Zachwatowicz-Wajda. Projekt od początku miał też wsparcie Prezydenta Suwałk Czesława Renkiewicza. Główną gwiazdą tej pierwszej edycji była Maja Komorowska, jedna z ulubionych aktorek Wajdy. Zaprzyjaźniłem się wtedy z Łukaszem Maciejewskim, wspaniałym krytykiem i filmoznawcą, który zgodził się zostać dyrektorem programowym. 

Fot.: Zofia Olszewska

Do zespołu dołączyli Ajka Tarasow oraz Filip Marczewski ze Szkoły Andrzeja Wajdy z Warszawy. A od drugiej edycji festiwal zaczął się rozwijać bardzo dynamicznie – przyjeżdżali Feliks Falk, Jerzy Stuhr, Emilia Krakowska, Olgierd Łukaszewicz, Andrzej Chyra, Zbigniew Zamachowski, Agnieszka Holland, Daniel Olbrychski, Krystyna Janda, Magda Umer, Andrzej Seweryn, Michał Kwieciński, Gabriela Muskała, Krzysztof Zanussi. Przyjeżdżali wszyscy, nikt nie odmawiał.

Fot.: Zofia Olszewska

Dlaczego przyjeżdżają – nawet ci, którzy na festiwale zwykle nie jeżdżą?

Krystyna Janda jeździ po Polsce ze spektaklami, ale raczej nie bywa na festiwalach – ale tu przyjechała. I ona sama to wyjaśniła najlepiej: Andrzejowi się nie odmawia. Oni przyjeżdżają tak naprawdę nie na festiwal. Przyjeżdżają do Andrzeja. Każdy z nich chce pojechać do domu, w którym się urodził.

To jest festiwal bez zadęcia, bez czerwonych dywanów, bez tłumu fotografów. Nasi goście chodzą po parku, rozmawiają w restauracjach – zupełnie inna atmosfera niż na wielkich festiwalach. Jeśli jest czas i pogoda, wozimy ich na plenery, gdzie kręcono „Pana Tadeusza” czy „Kronikę wypadków miłosnych” – bo to było w okolicach Suwałk. To wizyta u Andrzeja, więc rządzi się innymi prawami.

Zależy Wam na tym, by z Festiwalem dotrzeć też do młodych widzów. 

Od początku chcieliśmy, żeby młodzi ludzie byli częścią tego festiwalu. W tym roku wyjątkowo duża jest reprezentacja młodych twórców, którzy pokazują swoje filmy. Ale ważne jest też to, że młoda publiczność często odkrywa Wajdę właśnie tu – po raz pierwszy. Nigdy nie zapomnę momentu w Łodzi, gdy Andrzej Seweryn odbierał tytuł honorowego Obywatela Łodzi. Pokazywaliśmy „Ziemię Obiecaną” i organizator poprosił Andrzeja, żeby wyszedł do publiczności. On mówi: ludzie znają ten film, co ja im mam mówić. Okazało się, że jak zapytał kto zna film, to się cztery ręce podniosły. Był tak zaskoczony. Mówimy: Andrzej, patrz, to jest młoda publiczność, gdzie oni mają ten film obejrzeć? Oni przyszli, bo go nie znają. I w Suwałkach jest podobna sytuacja.

Fot.: Zofia Olszewska

Jak wyglądają spotkania z gośćmi – jest na to czas i przestrzeń?

Łukasz Maciejewski świetnie prowadzi te rozmowy i wyciąga od gości bardzo osobiste wyznania. Podczas spotkania z Krzysztofem Zanussim publiczność słuchała w skupieniu. Myślałem, że to będzie chłodne spotkanie, a było energetyczne i dowcipne. Pan Krzysztof okazał się cudownym rozmówcą i opowiadaczem. Magda Umer, Jerzy Stuhr – też wspaniałe spotkania. A koncert, Magdy, gdy cała sala śpiewała „Koncert na dwa świerszcze”  – to było urocze i wzruszające. To się pamięta.

Co roku przyznajecie też nagrodę w konkursie filmów krótkometrażowych. 

Tak, to konkurs dla młodych twórców z nagrodą pieniężną ufundowaną przez Prezydenta Suwałk. Wraz z Filipem Marczewskim i gośćmi festiwalu zasiadam w jury tego konkursu. W zeszłym roku pojawił się na nim film „Taty nie ma” Jana Saczka – historia dwóch braci, którzy ukrywają przed światem, że ojciec choruje na demencję. Zachwycił nas. Przyznaliśmy mu pierwszą nagrodę. Film potem zrobił błyskawiczną karierę, dostał wyróżnienie w Gdyni, a Jan Saczek zdobył studenckiego Oscara w Los Angeles. Śmiejemy się, że mamy dobrą rękę.

Nagroda to teraz nie tylko pieniądze – to także statuetka zaprojektowana przeze mnie, a wykonana przez rzeźbiarza Marka Stankiewicza. 

Co roku przyznajemy też nagrodę Festiwalu Wajda na nowo za całokształt twórczości filmowej. W tym jubileuszowym roku stulecia urodzin Andrzeja Wajdy otrzymają ją Allan Starski, Janusz Gajos i Wojciech Malczewski. Nagrodą jest zarówno grafika mojego autorstwa, jak i specjalne statuetki.

W tym roku festiwal otwiera wernisaż wystawy „Wajda na nowo. Suplement”. Co to za projekt?

Kiedy różne instytucje zaczynały planować obchody na rok Wajdy (2026 został ogłoszony Rokiem Andrzeja Wajdy przez Senat RP), wszyscy mówili: „Andrzej, ty masz świetny projekt!”. Odpowiadałem, że „Wajda na nowo” to stary projekt, ludzie go już znają. Ale kiedyś filmoznawca Michal Dondzik,  powiedział mi, że Andrzej Wajda reżyserował też kultowe spektakle w Teatrze Telewizji. Hamlet, Makbet... Przysłał mi listę. Zadzwoniłem do Telewizji Polskiej – udostępnili materiały, choć nie mogli wesprzeć projektu finansowo. Tu pojawił się Totalizator Sportowy jako partner i dzięki temu mogłem zrealizować plakaty do wszystkich 14 sztuk teatralnych reżyserowanych przez Wajdę dla Teatru Telewizji. To jest właśnie projekt „Wajda na nowo. Suplement”.

Niedawno cały projekt, czyli „Wajda na nowo” i „Wajda na nowo. Suplement” był pokazany w Instytucie Kultury Polskiej w Düsseldorfie, w lipcu będzie prezentowany na ogrodzeniu Łazienek Królewskich w Warszawie – prawie 80 plakatów z obu projektów przez cały miesiąc. A premiera „Suplementu”, jak zawsze — w Suwałkach.

Warto przyjechać do Suwałk nawet spoza programu festiwalowego?

Myślę, że warto. Suwałki i okolice są przepiękne – elegancka starówka,  Muzeum Marii Konopnickiej, bo mało kto wie, że Konopnicka, podobnie jak Andrzej Wajda, urodziła się w  Suwałkach,  Są muzea sztuki z pięknymi obrazami, genialne miejsca architektoniczne, plenery nad Wigrami, blisko na Litwę. Wiele spotkań festiwalowych jest bezpłatnych, a ceny biletów na koncerty i gale są symboliczne. I jest sierpniowe niebo pełne gwiazd. 

Z Andrzejem Pągowskim rozmawiała Izabela Zięba.

Festiwal Filmowy „Wajda na Nowo”

Organizowany w Suwałkach – rodzinnym mieście reżysera – festiwal jest formą uczczenia dziedzictwa Andrzeja Wajdy i próbą przybliżenia, zwłaszcza młodemu pokoleniu, osiągnięć polskiej kinematografii. W programie: pokazy filmów, wystawy, konkurs filmów krótkometrażowych, spotkania z gwiazdami, kino plenerowe i warsztaty filmowe.

Podczas pięciu dotychczasowych edycji w Suwałkach gościli: Maja Komorowska, Feliks Falk, Jerzy Stuhr, Emilia Krakowska, Olgierd Łukaszewicz, Andrzej Chyra, Urszula Grabowska, Zbigniew Zamachowski, Gabriela Muskała, Andrzej Seweryn, Krystyna Janda, Magda Umer, Michał Kwieciński.

Głównym organizatorem jest Miasto Suwałki i Suwalski Ośrodek Kultury we współpracy z firmą Kreacja Pro Andrzeja Pągowskiego. Festiwal odbywa się pod patronatem Krystyny Zachwatowicz-Wajdy. Dyrektor artystyczny: Andrzej Pągowski. Dyrektor programowy: Łukasz Maciejewski.

Więcej:

Brak produktów w koszyku

+ Dodaj prenumeratę

Produkty brutto 0,00 zł

Produkty netto 0,00 zł

Aktywowano kupon:

Podsumowanie 0,00 zł

Przejdź do zamówienia

LABEL Magazine

LIVING Magazine



Picasso w Muzeum Narodowym w Warszawie. Wystawa rusza 12 października Sztuka

Picasso w Muzeum Narodowym w Warszawie. Wystawa rusza 12 października

Muzeum Narodowe w Warszawie zaprasza na wyjątkową wystawę „Picasso”, która przeniesie nas w fascynujący świat twórczości jednego z najważniejszych artystów XX wieku – Pabla Picassa. Już od 12 października w ramach wydarzenia będzie można oglądać dzieła wypożyczone z kolekcji Museo Casa Natal...

7 włoskich restauracji w Warszawie, w których poczujecie klimat Italii Podróże

7 włoskich restauracji w Warszawie, w których poczujecie klimat Italii

Warszawa pokochała kuchnię włoską. W stolicy nie brakuje knajpek z neapolitańską pizzą czy daniami z różnych regionów Italii. Lista jest długa, można wybierać spośród trattorii, ristorante czy osterii. Prezentujemy subiektywny przegląd włoskich restauracji, w których nakarmicie nie tylko ciało,...

Polska licealistka stworzyła „kosmetyki” do walki z przemocą domową Lifestyle

Polska licealistka stworzyła „kosmetyki” do walki z przemocą domową

Przymusowa domowa kwarantanna to dla niektórych pułapka bez możliwości ucieczki. Ofiary przemocy domowej zostały zamknięte w swoich domach wraz z krzywdzącymi ich agresorami. Polska licealistka stworzyła niezwykłą inicjatywę, która ma pomóc walczyć z przemocą domową podczas epidemii.

Złote dodatki do kuchni? Zobacz, jak wykorzystać ten elegancki kolor w swoim wnętrzu! Design

Złote dodatki do kuchni? Zobacz, jak wykorzystać ten elegancki kolor w swoim wnętrzu!

Złote dodatki do kuchni od wielu sezonów królują na szczycie aranżacyjnych trendów. Choć są nienachalne, bardzo wyraźnie akcentują luksusowy charakter przestrzeni. Jeśli marzy więc ci się elegancka kuchnia z nutą glamour, wprowadź złoto do domu. Oto jak wykorzystać ten kolor… ze smakiem.

Gdzie zjeść dobrą pizzę w Warszawie? 8 najlepszych warszawskich pizzerii Podróże

Gdzie zjeść dobrą pizzę w Warszawie? 8 najlepszych warszawskich pizzerii

Czy tak jak my kochacie pizzę? Jeśli tak, to ruszajcie z nami w miasto. Wybraliśmy dla Was 8 naszych ulubionych stołecznych pizzerii.

Gdzie zjeść i wypić nad Wisłą? Podróże

Gdzie zjeść i wypić nad Wisłą?

W tych restauracjach i barach zjecie wyśmienite jedzenie i wypijecie dobre drinki. Niestrudzonym imprezowiczom polecamy najlepsze miejsca na letnie wypady nad Wisłę, które karmią do późnych godzin nocnych.

Slow living: 16 najciekawszych hoteli butikowych w Polsce Podróże

Slow living: 16 najciekawszych hoteli butikowych w Polsce

Kameralny gościniec na skraju Kaszub, pałac z widokiem na jezioro czy designerski hotel w centrum miasta? Przed zaplanowaniem urlopu o tych miejscach warto pamiętać.

Najprzyjemniejsze restauracje z ogródkami w stolicy Podróże

Najprzyjemniejsze restauracje z ogródkami w stolicy

Jedzenie na świeżym powietrzu po prostu smakuje lepiej. Gdzie w Warszawie połączymy rewelacyjne dania z klimatyczną atmosferą?

Wnętrze miesiąca: Ma tylko 31 m2 powierzchni, ale zachwyca aranżacją. Odwiedzamy piękną kawalerkę w Krakowie Wnętrza

Wnętrze miesiąca: Ma tylko 31 m2 powierzchni, ale zachwyca aranżacją. Odwiedzamy piękną kawalerkę w Krakowie

Ta 31-metrowa kawalerka w Krakowie przeznaczona jest na wynajem krótkoterminowy. Zaprojektowanie jej wnętrza właściciele nieruchomości powierzyli Dianie Żurek i Gutkowi Girkowi z Furora Studio. Głównym założeniem aranżacji była zmiana oryginalnego układu i wydzielenie odrębnych stref...

Gdzie kupować książki w Warszawie? Podróże

Gdzie kupować książki w Warszawie?

Dla nałogowych pożeraczy książek — oto najlepsze księgarnie w stolicy, bez których trudno byłoby o dobrą lekturę na podróż, wakacje czy popołudnie z herbatą.

Jean-Michel Basquiat, czyli buntownik wart miliardy dolarów Sztuka

Jean-Michel Basquiat, czyli buntownik wart miliardy dolarów

Jego prace kupili m.in. Madonna, Jay-Z, Leonardo DiCaprio czy Johnny Depp. Gdyby dziś wycenić wszystkie dzieła Basquiat’a, ich rynkowa wartość przekroczyłaby kilka miliardów dolarów. Swój pierwszy obraz Cadillac Moon (1981) sprzedał wokalistce Debbie Harry, frontmance punkrockowego zespołu Blondie...

Mieszkanie w stylu vintage Wnętrza

Mieszkanie w stylu vintage

Dziś zapraszamy do nowojorskiego mieszkania, za którego projekt odpowiada pracownia Frederick Tang Architecture. Z apartmentu rozciąga się bajeczny widok - mieści się ono bowiem na 13-tym piętrze wieżowca w stylu art deco pochodzącego z 1926 roku!

Piękno koloru Wnętrza

Piękno koloru

Projektantki pracę rozpoczęły od stworzenia palety barw. Z premedytacją zdecydowały się na kontrastowe odcienie zieleni i różu, dopełniając je granatem. Całość łączy geometria, która pojawia się na ścianach ale także w elementach wyposażenia. Gdański salon piękności „Tam, gdzie lubię" zachwyca!

"Kostka" na 5 sposobów. Metamorfozy domów z czasów PRL Architektura

"Kostka" na 5 sposobów. Metamorfozy domów z czasów PRL

Płaski dach, tynk na baranka i pudełkowaty kształt. Ten obrazek kojarzy każdy, bo domy kostki wrosły na dobre w Polski krajobraz. Ta architektura lata świetności przeżywała w czasach PRL. Wtedy była synonimem nowoczesności i dostępności, dziś straszy nijakością i mało praktycznymi rozwiązaniami....

Wnętrze miesiąca: Jak wydobyć potencjał 58-metrowego mieszkania? Tak zrobiła to pracownia NAM Wnętrza

Wnętrze miesiąca: Jak wydobyć potencjał 58-metrowego mieszkania? Tak zrobiła to pracownia NAM

Wnętrze tego 58-metrowego mieszkania w Poznaniu powstało na zlecenie jednego z deweloperów. Pełni funkcję tzw. mieszkania pokazowego – ma przedstawiać potencjał aranżacyjny przestrzeni. Mimo stosunkowo niewielkiego metrażu pracownia NAM uwzględniła na tej powierzchni salon z kuchnią, sypialnię,...

Wyczekiwana retro kolekcja IKEA już w sprzedaży! Design

Wyczekiwana retro kolekcja IKEA już w sprzedaży!

Szósta odsłona kolekcji Nytillverkad IKEA rozgrzewa Internet do czerwoności już od kilku tygodni. Nic w tym dziwnego – marka odświeża w niej swoje najbardziej kultowe projekty, łącząc estetyczne wzory mebli i dodatków z przystępnymi cenami.

Gdzie na słodkości w stolicy? 8  smakowitych warszawskich cukierni Podróże

Gdzie na słodkości w stolicy? 8 smakowitych warszawskich cukierni

Cukier krzepi! Zwłaszcza podany w tak pięknej postaci. Mamy słabość do słodkości, dlatego pokusiliśmy się o subiektywny ranking warszawskich cukierni, w których nasycicie wszystkie zmysły.

Gdzie można zjeść najlepsze lody w Polsce? Lifestyle

Gdzie można zjeść najlepsze lody w Polsce?

Pomimo że pogoda jeszcze nas nie rozpieszcza, wielu z nas rozpoczęło już sezon delektowania się lodami w plenerze. W redakcji lubimy te oryginalne smaki – lody z hibiskusa, bzu czy awokado, ale doceniamy też te klasyczne, na przykład waniliowe, czekoladowe czy truskawkowe. Gdzie w Polsce można...

Jak mieszkają Koreańczycy? Rozmowa z Wiolą Błazucką Lifestyle

Jak mieszkają Koreańczycy? Rozmowa z Wiolą Błazucką

Białe meble na wysoki połysk, duże okna, które trudno umyć i masa gadżetów kuchennych oraz elektronicznych. O tym, jak się urządza mieszkania w Korei Południowej opowiada nam Wiola Błazucka, która prowadzi swój kanał na YouTube Pierogi z Kimchi.

Immersyjna podróż w głąb ludzkiego ciała. BMW Art Club. Przyszłość to sztuka zaprasza na wystawę VR „EVOLVER” Lifestyle

Immersyjna podróż w głąb ludzkiego ciała. BMW Art Club. Przyszłość to sztuka zaprasza na wystawę VR „EVOLVER”

Zobacz, jak tlen przemierza struktury ukryte głęboko pod skórą. Dzięki technologii VR twórcy spektaklu pokazują proces oddychania – od pobrania powietrza ustami do płuc, przez jego transport systemem naczyń krwionośnych do komórek, aż po uwolnienie z powrotem do świata zewnętrznego. Widzom...

Eklektyczne wnętrze na Sarniej Wnętrza

Eklektyczne wnętrze na Sarniej

Powszechnie mówi się, że kluczem do trwałego i udanego związku jest znalezienie idealnej równowagi, balansu, złotego środka. Właśnie ta myśl przyświecała podczas projektowania architektce wnętrz ze studia LaskowskaWnętrza.

W razie przyjęcia zgłoszenia na twój adres e-mail zostanie wysłane potwierdzenie.
Label Magazine zastrzega sobie selekcję zgłoszeń.