8 apartamentów na strychu, czyli architektoniczna alchemia w Rewie
„Ta realizacja to moja osobista, radykalna walka o każdy centymetr i widok na Bałtyk. To dowód na to, że architektura powinna być przeżyciem, które zostaje pod powiekami na długo po powrocie do domu” – mówi Joanna Nowak, założycielka NoWażka Design, odpowiedzialna za radykalną rekonstrukcję poddasza w Rewie.
Projekt ten był czymś więcej niż modernizacją – przypominał operację na żywym organizmie. Aby zrealizować wizję „Osiem smaków strychu” i otworzyć budynek na panoramę morza, konieczna okazała się całkowita zmiana układu kondygnacji. Wyburzono ściany działowe, usunięto starą klatkę schodową i przeprojektowano instalacje. Dzięki temu przestrzeń zyskała nową logikę i tym samym zerwała z architektonicznymi schematami typowymi dla nadmorskich obiektów.
Największym sukcesem było odzyskanie nieużywanej wcześniej kubatury poddasza. Odważne otwarcie stropów i montaż wielkoformatowych przeszkleń sprawiły, że dawny, ciemny strych zamienił się w jasne apartamenty pełne powietrza i światła. Każdy z nich prowadzi bezpośredni dialog z morzem.
Cztery apartamenty z antresolą pozwalają wynieść strefę sypialnianą wyżej, dzięki czemu Bałtyk można podziwiać nawet z poziomu łóżka. Pozostałe cztery pokoje, jednopoziomowe i usytuowane na piętrze, oferują panoramiczny widok na wodę z głównej części wnętrza.
Metamorfoza widoczna jest już w strefie komunikacji. Korytarz jawi się jako łącznik, który przenosi gości z gwaru restauracji do kameralnego świata relaksu. Filmowe oświetlenie buduje nastrój, ściany zdobi autorski mural Arcydom o strukturze starego drewna, a geometryczna krata na podłodze – ułożona naprzemiennie z dwóch odcieni wykładziny – stanowi preludium estetycznej uczty. Koncepcja poszczególnych pokoi oparła się na przedłużeniu doświadczeń w restauracji znajdującej się piętro niżej.
Najbardziej zmysłowy charakter ma apartament Wino. Głębokie bordo mebli prowadzi dialog ze ścianami o fakturze stylizowanego płótna, tkając atmosferę tajemnicy. Dopełnieniem jest obraz z ikonicznym motywem liści i ukrytych kluczy od Cole & Son w złotej oprawie.
„W projekcie postawiłam na prymat nastroju. Aby zachować nienaruszoną atmosferę wnętrza i nie konkurować z horyzontem za oknem, całkowicie zrezygnowano z tradycyjnych telewizorów na rzecz rzutników ukrytych w autorskiej zabudowie meblowej. Ekrany wysuwają się z dyskretnych wnęk w suficie tylko wtedy, gdy goście mają ochotę na seans” – wyjaśnia Joanna Nowak.
Wnętrze ukryte pod nazwą Koper przynosi świeżość wielu odcieni zieleni. Faktury i cienie budują spokojną, naturalną kompozycję, w której zieleń mebli spotyka się z beżem ścian. Centralnym punktem jest obraz o strukturze szlachetnego zamszu, oprawiony w drewnianą sztukaterię w kolorze starego złota.
Czekolada to wnętrze oparte na aksamitnej elegancji. Gra ciemnego brązu i beżu, miękkie tkaniny oraz zamszowe detale przywołują skojarzenia z płynnym deserem. Otulają gości ciepłem i spokojem.
Pokój Rybak czerpie inspirację z nadmorskiego pejzażu o świcie. Chłodne błękity i fiolety nieba spotykają się z ciepłym brązem rybackich sieci. Ściany o strukturze poprzecieranego płótna i ciemne akcenty tworzą przestrzeń autentyczną i wyciszoną.
Z kolei wnętrze zatytułowane Zachód jest hołdem dla spektaklu, jaki codziennie rozgrywa się nad Rewą. Paleta barw oddaje moment, w którym intensywnie pomarańczowe słońce zanurza się w morskiej toni, a ściany o płóciennym splocie miękko rozpraszają światło.
Karmel celebruje lato. Gęsty karmel i ciepły pomarańcz prowadzą dialog na tle autorskich zabudów o linii dekoracyjnych falban. Tapeta w słonecznych barwach oraz tapicerka w beżowo-białych pasach tworzą tu beztroską atmosferę luksusowego kurortu.
Kruche to studium kontrastu. Głębokie brązy symbolizują strukturę ciasta, a jasne, kremowe beże odpowiadają za jego lekkość. To wnętrze zaprojektowane tak, by niemal „rozpływało się w ustach”.
Najbardziej wyciszony charakter ma apartament Mąka, zaprojektowany jako pochwała prostoty i domowego spokoju. Jasna, przecierana okładzina zestawiona z tkaninami w klasyczną kratę przywołuje zapach świeżego chleba i tworzy przestrzeń czystą w formie, kojącą w odbiorze.
W Rewie projektantka Joanna Nowak świadomie porzuciła nadmorskie kalki i schematyczne błękity na rzecz nastrojowego luksusu. Zamysł był klarowny: goście nie mają tu jedynie nocować, ale w pełni zanurzyć się w zmysłowej przygodzie.