Dom bez zbędnych dodatków. Subtelna przebudowa budynku z lat 50.
W sercu historycznej Ponta Delgada stoi dom, który nie próbuje zaczynać od zera. Zamiast gestu odcięcia pojawia się tu praca na pamięci miejsca: na skali budynku, jego relacji z ogrodem i układzie, który przez lata dostosowywał się do kolejnych sposobów zamieszkiwania. Za projekt odpowiada Atelier d’Arquitectura Lopes da Costa, a autorami realizacji są José António Lopes da Costa i Rita Gonçalves.
Budynek powstał przed 1951 rokiem i jest częścią zwartej tkanki miejskiej Ponta Delgada, dlatego najważniejsza decyzja projektowa nie dotyczyła efektownej zmiany, lecz zachowania tego, co konstytuuje jego tożsamość. Architekci nie powiększali bryły i nie ingerowali w obrys domu, skupiając się na tym, by istniejącą strukturę oraz organizację przestrzeni dostroić do współczesnego życia. Wnętrze zostało uporządkowane z wyczuciem, tak by poprawić komfort i funkcjonalność, ale nie zatrzeć czytelności pierwotnego układu.
Najbardziej wyrazista część interwencji pojawia się na elewacji od strony ogrodu. To właśnie tam dom otworzył się szerzej na zieleń, a ogród został przemyślany jako przestrzeń odpoczynku i spokojnej kontemplacji. Elewację potraktowano oszczędnie: nowe przeszklenia i stolarka mają bardziej współczesny rys, ale pozostają w zgodzie z paletą materiałów, w której nadal dominują kamień, tynk i drewno.
Centralnym punktem tej części domu stał się basen osadzony na podniesionej drewnianej konstrukcji. Ten detal nie służy jedynie kompozycji, lecz pozwala zachować przepuszczalność gruntu i zostawia terenowi możliwość „oddychania”. Drewniane patio wydłuża przestrzeń wnętrz, prowadząc ją miękko ku ogrodowi, a otwarte spoiny wzmacniają wrażenie lekkości; równolegle zachowano istniejące kamienne patia z kamienia wulkanicznego, które pozostają materialnym śladem miejsca.
Istotną rolę we wnętrzu odgrywa światło dzienne, wprowadzane przez istniejące otwory i wzmacniane tam, gdzie codzienne życie skupia się najintensywniej. We wnętrzach przywrócono, tam gdzie było to możliwe, oryginalne podłogi drewniane, stolarkę i klatkę schodową, a część prywatna zyskała większą autonomię dzięki własnym łazienkom, podczas gdy strefy wspólne stały się bardziej płynne i otwarte wizualnie.
Najciekawsze w tym projekcie jest chyba to, że nie buduje napięcia między dawnym a nowym. Casa T+A Açores działa raczej przez spokojne przesunięcia: przez korektę proporcji codzienności, przez lepsze światło, przez uważność wobec materiału i przez ogród, który nie jest dodatkiem, lecz pełnoprawną częścią domu.
W efekcie powstała realizacja oparta na ciągłości, a nie na geście, i dzięki temu tak przekonująco wpisuje współczesne mieszkanie w starszą, miejską strukturę Ponta Delgada.