Drugie życie mid-century. Dom ukryty wśród winnic
Wśród winnic, buszu i rozległych pastwisk stoi dom pierwotnie zaprojektowany przez Johna Pizzeya, który po latach zyskał nowe życie dzięki renowacji przeprowadzonej przez Studio Manifold we współpracy z dekoratorką wnętrz Simone Haag. Posiadłość położona w Dolinie Yarra naturalnie stała się opowieścią o szacunku dla architektonicznego dziedzictwa i uważnym, niemal intymnym, dialogu z krajobrazem.
Projektanci postawili sobie za cel zachowanie ducha oryginalnego projektu Johna Pizzeya, jednocześnie dostosowując go do potrzeb współczesnego życia. Architektura budynku pełnymi garściami czerpie z australijskiej tradycji modernistycznej, łącząc echa mid-century z wpływami twórczości Alistaira Knoxa, Glenna Murcutta, Harry’ego Seidlera i Johna Wardle’a. Dzięki temu dom jest głęboko zakorzeniony w kontekście, a przez to odporny na zmieniające się trendy.
Zmiany techniczne, choć istotne w renowacji, pozostają niemal niewidoczne. Zastosowanie okien z podwójnymi szybami, modernizacja stolarki drzwiowej oraz wprowadzenie ogrzewania panelowego znacząco poprawiły komfort użytkowania, ale nie naruszyły charakteru budynku. Wnętrza zachowały swoją surową szczerość, podkreśloną przez kamienne posadzki z łupka, szerokie deski drewniane o wyraźnej fakturze, wysokie sufity oraz rozległe przeszklenia.
Światło gra tu ważną rolę. Naturalnie wypełnia przestrzenie, miękko przesuwa się po ścianach i podłogach, wzmacniając poczucie spokoju i przestronności. Związek wnętrza z otoczeniem jest niemal namacalny, a krajobraz staje się integralną częścią doświadczania domu.
Wieczorem wnętrza wypełnia miękki, bursztynowy blask, który sprzyja wyciszeniu.
Materiały dobrano z myślą o trwałości i zmysłowym odbiorze. Drewno z recyklingu, terrazzo, płytki ceramiczne czy surowy mosiądz symbolizują trwałość i odporność, nawiązując do surowego piękna buszu i winnic. Ciepła paleta barw – odcienie płowego brązu, jeleniej sierści i zieleni – została starannie wybrana, aby odzwierciedlać kolory krajobrazu i jednocześnie wzmacniać poczucie domowej intymności.
Wnętrza snują opowieść o australijskiej estetyce. Ważnym elementem układu przestrzennego jest obniżony salon, nawiązujący zarówno do estetyki mid-century, jak i lat 80. To przestrzeń, która pozwala dosłownie zanurzyć się w krajobrazie. Delikatne różnice poziomów i materiałów subtelnie definiują funkcje, nie zaburzając płynności wnętrza. Podobnie jak w pozostałych pomieszczeniach, istotne znaczenie ma tu warstwowość faktur i naturalnych powierzchni.
Skrzydło gościnne, dobudowane w latach 90., zostało całkowicie przebudowane, aby lepiej współgrać z pierwotną częścią domu. Nowa forma płynnie łączy się ze starszą strukturą i zachowuje spójność architektoniczną.
Warstwa dekoracyjna, zaprojektowana przez Simone Haag, czerpie inspirację z podróżniczych doświadczeń rodziny właścicieli. Łączy rodzimą paletę trwałych materiałów z pieczołowicie dobranymi meblami vintage i współczesnymi: od odnowionego fotela Eamesa i krzeseł Cab, przez rzeźbiarskie obiekty Bieëmele, modułową lampę autorstwa Lany Launay, ceramikę Scotta Elka, aż po wyrazisty żyrandol z pleksi. Każdy element wnosi własną teksturę i światło – zbudowana przestrzeń jest intymna, a zarazem gotowa do przyjmowania gości.