Kobieca wrażliwość w domu, męski charakter w biurze. Willa na Dolnym Śląsku
Dziś zaglądamy do willi na Dolnym Śląsku. To tutaj, na powierzchni 200 m², projektantka Monika Rogusz-Witkoś z COI Studio przełożyła na wnętrze charakter jego właścicieli. Część mieszkalna to kwintesencja wrażliwości pani domu, a sąsiadujące z nią biuro wyraża osobowość pana domu. Choć oba te światy różnią się atmosferą, pozostają częścią tej samej opowieści dzięki powtarzającym się materiałom, detalom i proporcjom.
Projekt wymagał całkowitego przeorganizowania zastanej przestrzeni. Punktem wyjścia było pięć sąsiadujących ze sobą mieszkań, które Monika Rogusz-Witkoś połączyła w jeden dom. Przeprojektowano układ funkcjonalny, komunikację i relacje pomiędzy pomieszczeniami, a jednym z najważniejszych elementów stało się wprowadzenie wewnętrznych schodów łączących obie kondygnacje.
Czy wnętrze może być spójne bez ujednolicania wszystkiego? Właśnie tak brzmiało jedno z głównych pytań stojących za projektem. Nie chodziło o sprowadzenie przestrzeni do jednego stylu ani niwelowanie różnic pomiędzy mieszkańcami.
COI Studio stworzyło system powtarzających się zasad, materiałów i proporcji, dzięki któremu bardzo odmienne elementy mogą funkcjonować obok siebie. Źródłem inspiracji byli sami właściciele – ich sposób życia, preferencje i sposób korzystania z domu.
Układ funkcjonalny odwrócono. Na niższym poziomie znalazły się strefy prywatne, w tym sypialnie, a wyżej powstały przestrzenie wspólne i reprezentacyjne. Kompozycja opiera się na osiach widokowych i sposobie, w jaki kolejne pomieszczenia otwierają się przed użytkownikiem. Przejścia, portale i otwory potraktowano jak kadry. Niektóre wykonano w kamieniu, inne w fornirze, a część wycięto w zabudowie w charakterystycznej, geometrycznej formie.
Salon potraktowano jak spokojne tło dla obiektów o mocniejszej osobowości. Swoje miejsce znalazły tu między innymi sofy marek Cierre1972 i MDF Italia, krzesła i fotel Bollo marki Fogia oraz autorska lampa wisząca od marki założonej przez Monikę Rogusz-Witkoś – COI Object. Prototypy lamp COI wykonało Formate Studio z Gdańska, a technologię oświetlenia opracowano we współpracy z Pawłem Zajiczkiem.
W projekcie nie brakuje również sztuki i designu polskich twórców, takich jak Aleksandra Hyz, Magdalena Szmydtke, Małgorzata Kopczyk czy Karol Hostyński.
Kuchnia przyjęła znacznie bardziej architektoniczny charakter. Jej sercem jest trapezoidalna wyspa z blatem z kwarcytu Black Tempest, w który wpuszczono płytę indukcyjną ze zintegrowanym okapem.
Nad wyspą zawisła lampa od Anna Karlin Studio. Zabudowa mieszcząca lodówkę to indywidualny projekt wykonany na zamówienie przez Włodarczyk Meble od 1992. W tej przestrzeni znalazły się kolejne obiekty COI Object – lampa i kinkiety La Femme.
Z jadalni rodzina korzysta każdego dnia, dlatego kredens to zabudowa o bardzo konkretnej funkcji. Znajduje się w nim lodówka, za lustrami schowano naczynia, a po prawej stronie – sztućce i akcesoria stołowe. Owalny stół to autorski projekt COI, nad którym zawisła lampa od Embassy Studio z Wrocławia.
W całym projekcie ważny jest kontrast pomiędzy materiałami technicznymi, takimi jak szczotkowana stal czy mikrocement na posadzkach, ścianach i sufitach, a tymi o niepowtarzalnym rysunku, którego nie można w pełni kontrolować. Należą do nich kamień – w tym marmur Crema Marfil oraz kwarcyty Black Tempest, Fusion i North Ocean – a także naturalne drewno.
Pokój kinowy ma znacznie bardziej nastrojowy charakter, który budują granatowe powierzchnie, brązowy fornir na ścianach i suficie oraz ciemna wykładzina wykonana na zamówienie przez TAPIS ATELIER.
Obok przestrzeni kinowej zaprojektowano toaletę, w której króluje kwarcyt Fusion o bardzo ekspresyjnym, niemal pejzażowym rysunku. Wykonano z niego posadzkę, cokół i umywalkę.
Sypialnia master to najspokojniejsza część domu, ale i tutaj nie zabrakło charakterystycznych dla całego projektu elementów wykonanych na zamówienie.
Najważniejszymi akcentami są autorska zabudowa, lustra i przejście o geometrycznej formie. Podłogę pokryła wykładzina wykonana na zamówienie, a całej kompozycji nieco chłodnego blasku dodają elementy ze stali.
W łazienkach i łaźni głównym środkiem wyrazu stały się materiały. W łaźni pierwszoplanową rolę odgrywa kwarcyt Black Tempest, który pojawia się na szafce umywalkowej, służy jako obudowa wanny i okładzina ścienna, a także pokrywa posadzkę.
Obok apartamentu znajduje się osobne biuro właściciela. Służy nie tylko do pracy, ale także do kameralnych spotkań, przyjmowania przyjaciół i odpoczynku. O tej części projektu pisaliśmy tutaj.