Miękkie formy na drewnianym tle. 86 kojących metrów w Poznaniu
Ta przestrzeń od samego początku miała być bezpiecznym azylem, miękkim w odbiorze i opartym na barwach ziemi oraz kojącej prostocie. Na poznańskim Marcelinie, w bezpośrednim sąsiedztwie lasu, powstało 86-metrowe mieszkanie zaprojektowane przez Studio Danielak dla młodej pary oczekującej dziecka.
„Od pierwszego spotkania było jasne, że estetyczna wrażliwość inwestorów płynie w tym samym kierunku co nasza. Wspólnym mianownikiem stało się poszukiwanie harmonii: między światłem a materią, funkcją a emocją, minimalizmem a ciepłem” – wspominają projektanci.
Pierwotny układ mieszkania nie wykorzystywał w pełni jego potencjału. „Kluczowa decyzja o wyburzeniu jednego z pokoi pozwoliła otworzyć nam wnętrze i zbudować płynne przejścia między strefami”. W ten sposób powstała niemal 40-metrowa przestrzeń dzienna, przez którą swobodnie przepływa światło, jednocześnie modelując formy i budując nastrój.
Centralnym punktem tej strefy jest jadalnia z rzeźbiarską kompozycją lamp z włókna szklanego zawieszonych nad stołem o miękkiej, organicznej formie. Z kolei stół wykonany w hiszpańskiej manufakturze i wykończony mikrocementem równoważy eteryczny charakter oświetlenia.
„Chcieliśmy, aby bazą aranżacji były naturalne, wyciszone materiały”. Matowy mikrocement na podłodze wprowadza spójność i wizualną lekkość, a jego bezspoinowa powierzchnia potęguje wrażenie ciągłości. Ściany wykończono farbą strukturalną, której delikatna faktura reaguje na światło. Istotne okazało się zestawienie gładkich i chropowatych powierzchni.
Wnętrze dopełnia praca Marty Rószczki. „Obraz został stworzony na indywidualne zamówienie i dostrojony do palety barw wnętrza, a drewniane detale wykonane przez Stolarnię Dęborzyce wnoszą autentyczność oraz rzemieślniczą precyzję, podkreślając szlachetność zastosowanych materiałów” – podkreślają autorzy projektu.
Z korytarza główna oś widokowa prowadzi w stronę kuchennej wyspy wykończonej spiekiem kwarcowym. To miejsce stworzone dla codziennych rytuałów: porannej kawy czy krótkiej rozmowy.
Instalacje klimatyzacyjne oraz systemy wentylacyjne zostały dyskretnie wkomponowane w architekturę, podobnie jak sprzęty AGD ukryte w zabudowach, dzięki czemu ograniczono nadmiar wizualnych bodźców.
„Zależało nam, aby część nocna była przestrzenią wyciszenia i prywatności, wyraźnie oddzieloną od bardziej dynamicznej strefy dziennej”. Sypialnia utrzymana jest w ciepłych odcieniach beżu i piasku, które mają sprzyjać relaksowi, a miękka wykładzina dodatkowo potęguje poczucie komfortu.
Za przeszklonymi drzwiami znajduje się łazienka master, spójna estetycznie z resztą mieszkania. Na osi wejścia uwagę przyciąga zestawienie naturalnego drewna i ryflowanych płytek, uzupełnione oświetleniem i okrągłym lustrem. We wnęce ukryto przestronny prysznic z siedziskiem.