Orzech i marmur. Przebudowa domu w Los Angeles
Projektantka Alana Marie została poproszona o przebudowę kluczowych stref rezydencji w Los Angeles – salonu, jadalni, baru i sypialni głównej. Właściciele chcieli uporządkować układ pod kątem codziennego komfortu i przyjmowania gości oraz stworzyć wnętrze eleganckie, ponadczasowe, z nastrojową paletą i bogatymi fakturami.
Najbardziej znacząca zmiana dotyczyła baru – miejsca, które wcześniej funkcjonowało bardziej jako przejście niż punkt spotkań. Problemem było jego umiejscowienie względem strefy prywatnej. Wejście do głównej sypialni pozostawało w osi widoku z części dziennej. Zamiast stawiać ścianę, projektantka zastosowała pionowe listwy z orzecha włoskiego, ustawione pod kątem tak, aby przypominały ażurowy ekran. Ten zabieg domknął bar wizualnie i równocześnie wyznaczył dyskretny korytarz prowadzący do sypialni bez zmniejszania optycznie przestrzeni.
Pojawił się pełnoprawny aneks kuchenny – blat z wyrazistego marmuru Breccia, zabudowa w mosiężnym wykończeniu, lustro o patynowanej powierzchni i ciemna, nastrojowa okładzina. Projektantka dodała też obniżony stopień i zestaw hokerów. Jak podkreśla właścicielka pracowni Alana Marie Interiors, miało to wprowadzić bardziej domowy charakter podczas spotkań.
Równolegle Alana Marie przeprojektowała salon, bo wcześniejszy układ był zbyt formalny i mało praktyczny. Dwie sofy ustawione naprzeciw siebie oraz wąski stolik kawowy ograniczały wygodę korzystania z telewizora i odcinały część wypoczynkową od baru. Rozwiązaniem stała się sofa dwustronna zaprojektowana na zamówienie, która tworzy dwa powiązane, ale niezależne obszary. Dodatkowo pojawił się pleciony skórzany szezlong – element, który wyznacza granicę między barem a salonem.
W jadalni projekt stawia na skalę i wyraziste akcenty. Elementy vintage połączone zostały ze współczesnymi – jednym z kluczowych obiektów jest kredens z lat 30., który równoważy nowsze komponenty. Pojawiły się też wyraźniejsze oświetlenie, tkaniny i sztuka.
Sypialnia główna – wysoka i przestronna, potrzebowała przede wszystkim lepszej organizacji przestrzeni do przechowywania. Projektantka wprowadziła zabudowę stolarską od ściany do ściany oraz rozwiązania techniczne poprawiające funkcjonalność garderoby, w tym elektryczne drążki na wieszaki. Efekt miał być praktyczny, ale też bardziej otulający – właścicielom zależało na prywatnej i spokojnej strefie do opoczynku po intensywnym dniu.
Całość spina konsekwentny dobór materiałów i wykończeń. W zabudowach pojawia się orzech, by utrzymać ciągłość z elementami już obecnymi w domu, marmur Breccia kontrastuje z jasną kamienną posadzką, a aksamit w oliwkowym odcieniu wnosi miękkość i głębię.