Pełnia Social Club – kosmiczny bar na Kazimierzu
Projekt klubu na krakowskim Kazimierzu przygotowała Anna Jurasz ze Stellar Studio. W dawnej fabryce parkietu stworzyła bar inspirowany futuryzmem i retrofuturyzmem, ze space age'owym barem i detalami nawiązującymi do krakowskiego designu lat 70.
To nowe na mapie Kazimierza miejsce już na pierwszy rzut oka uruchamia skojarzenia z czasami Dolnych Młynów. Po zamknięciu kompleksu mieszkańcy miasta długo szukali przestrzeni o podobnej energii. Kiedy właściciele dostali szansę otwarcia lokalu ścianę w ścianę z kultowym Weźże Kraftem, decyzja zapadła natychmiast. Do projektu zaprosili Annę Jurasz ze Stellar Studio, która postawiła na rozwiązania świeże, ale osadzone w pamięci o tamtej atmosferze.
Houston, mamy… pomysł! Jak przyznaje projektantka, inspiracje krążyły wokół futuryzmu i retrofuturyzmu, z wyraźnym ukłonem w stronę Stanisława Lema, przez lata związanego z Krakowem. Motywy kosmiczne nie są jednak dosłowne – raczej zasugerowane formą, światłem i detalem. Do tej narracji dołączył street art, a dokładniej murale Wvjota, artysty rozpoznawalnego z krakowskich ulic, które wprowadziły warstwę wizualną bliską codziennemu doświadczeniu miasta, a jednocześnie spójną z koncepcją lokalu.
Oryginalnie budynek, w którym powstała Pełnia, służył jako fabryka parkietu. Projektantka rozpoczęła więc projekt wnętrza od nowego układu sal i podziału na strefy o różnym charakterze. W efekcie lokal przestał działać jako jednorodna hala. Dziś oferuje kilka sposobów korzystania z przestrzeni, od miejsc bardziej towarzyskich po ustronne loże, zaprojektowane z myślą o dłuższych rozmowach przy winie i kolacji. Z industrialnej przeszłości zachowała się przede wszystkim przemysłowa posadzka oraz elementy konstrukcyjne, które stały się tłem dla całkowicie nowego wnętrza.
Najmocniejszym akcentem jest bar o miękkich, niemal nadmuchanych liniach. Przypomina obiekt z opowieści science fiction – lekki, a jednocześnie dominujący. Za nim rozciągała się mozaika wykonana na zamówienie, stylizowana na retro i świadomie nawiązująca do krakowskiego wzornictwa lat 70. oraz ceramicznych realizacji znanych z miejskich budynków. W łazienkach pojawiły się luksfery, a obok nich sofa obita srebrną skórą. Połysk tego materiału wraca także przy wejściu w formie zasłon, które od progu ustawiają iście nieziemski ton miejsca.
Dużą rolę odgrywa oświetlenie, zaprojektowane tak, by zmieniało charakter wnętrza w zależności od pory dnia, sezonu i okazji. W różnych punktach powraca motyw pełni – od form w luksferach, przez detale na mozaice nad barem, po oprawy lamp w łazienkach. W umeblowaniu projektantka zestawiła elementy o przemysłowym rodowodzie z miękkimi, pikowanymi kanapami o retro sylwetkach. Z kolei geometryczne blaty i chromowane akcenty zostały złagodzone przez zieleń juk i palm. Mleczne kule dają miękkie światło, a obok nich pojawiają się ostrzejsze neonowe akcenty w estetyce space age.
Pełnia wyróżnia się w Kazimierzu także fizycznie – przestrzenią. Bez ciasnoty typowej dla wielu okolicznych lokali ukrytych w przyciężkich piwnicach. Wieczorami lokal przyciąga muzyką na żywo, a w rozmowach gości, którzy nie wiedzą, że za Pełnią stoją właściciele ze znanego im dawniej adresu, wraca zdanie: „to ma klimat jak dawniej na Dolnych”.