Przedwojenna kamienica na nowo: ikony designu i warszawskie gorseciki
W przedwojennej kamienicy z 1938 roku na warszawskim Powiślu pracownia Mistovia zaprojektowała mieszkanie, w którym historia naturalnie przenika się ze współczesnością. Na 69 metrach kwadratowych powstała jasna, dopracowana przestrzeń dla dwojga, pełna odrestaurowanych detali, szlachetnych materiałów i dobrego designu.
Właściciele mieszkania, którzy trafili do pracowni Mistovia z polecenia, od razu dostarczyli bogaty pakiet inspiracji i aktywnie uczestniczyli w podejmowaniu decyzji. Wiele elementów wyposażenia to ich propozycje, samodzielnie wybierali także forniry i kamienie. Dzięki tak ścisłej współpracy wnętrze jest nie tylko estetycznie dopracowane, lecz także bardzo osobiste.
Spora część dodatków to także ich prywatne kolekcje z podróży: zasłony i tkaniny przywiezione z Tajlandii oraz ceramika z Maroka.
Sercem wnętrza są starannie odrestaurowane elementy oryginalne: drzwi wewnętrzne, drewniany parkiet ułożony w klasyczną jodełkę, pawlacz z barwionej sklejki i forniru oraz mosiężne klamki.
Jednym z motywów przewodnich projektu są płytki inspirowane warszawskimi „gorsecikami”, czyli popularnymi w latach 30. XX wieku ceramicznymi płytkami z charakterystycznym przewężeniem w „talii”, przypominającym kobiecy gorset. W tym mieszkaniu inspiracje nimi pojawiają się w przedpokoju, gdzie w kompozycji wita nas kilka oryginalnych sztuk odnalezionych podczas wyburzeń, a także w kuchni i łazience.
Salon zaprojektowano jako przestrzeń kontrastów, w której każdy element ma swoje znaczenie. Przy okrągłym, duńskim stole z lat 60. ustawiono różnorodne krzesła, od kultowego modelu Rey po ponadczasowy CH24 Wishbone Chair. Ich wyrazisty design równoważy neutralne tło: jasny regał na książki oraz minimalistyczny kinkiet „Nemo” projektu Le Corbusiera. Chropowata struktura ścian dodaje wnętrzu autentyczności, a miodowa sofa harmonijnie współgra z ciepłym odcieniem podłogi.
Kuchnia zachwyca precyzją wykonania i szlachetnością materiałów. Marmurowy blat zestawiono z drewnem i ceramiką, tworząc kompozycję opartą na naturalnych fakturach. Całość dopełnia światło, jeden z najważniejszych „materiałów” tego projektu. Przez cały dzień słońce przebija się między drzewami rosnącymi przed kamienicą, rysując na ścianach zmieniające się wzory.
Sypialnia i gabinet zaskakują odważniejszą kolorystyką szaf. Pojawia się tu subtelny pudrowy róż oraz ciepły odcień curry. W sypialni szafa obejmuje również drzwi, tworząc efekt miękkiego portalu o płynnych, niemal rzeźbiarskich liniach.
W łazience kontynuowano estetykę całego mieszkania, dbając o spójność materiałową. Posadzka z gorsecików współgra z elegancką szafką z czeczotki, a klasyczne inspiracje zestawiono z nowoczesnymi rozwiązaniami technicznymi. Ornamentowe szkło świetlika wychodzącego na kuchnię delikatnie rozprasza światło.