Tak Polacy projektują za granicą. Lokal miękki i ciepły jak świeży bajgiel
Na kampusie duńskiego Uniwersytetu w Aalborgu lokal Brett & Bagels od lat cieszył się dużą popularnością. Studenci wpadali tu po kawę i bajgla między zajęciami, w drodze na wykład lub spotkanie. Jednak niewiele osób decydowało się zostać na dłużej. Zdecydowano się na metamorfozę wnętrza – Studio Onu stworzyło tu przytulne miejsce spotkań.
Założyciel lokalu, Christopher, przez wiele lat trenował piłkę nożną i należał do grona najbardziej utalentowanych młodych zawodników w Danii. Sportowe stypendium zaprowadziło go do Stanów Zjednoczonych, gdzie studiował i jednocześnie grał w piłkę. I to właśnie tam odkrył, a następnie pokochał kulturę bajgli – bo w Nowym Jorku wojna o najlepszy bajgiel toczy się między sąsiadującymi ze sobą lokalami, a każda dzielnica ma swoją legendę, ulubioną piekarnię i punkt odniesienia. Po powrocie do Danii zapragnął stworzyć miejsce, które stanie się choć namiastką tego doświadczenia.
Brett & Bagels istnieje jednak od kilku lat i ma silną pozycję na kampusie. Lokal cieszy się ogromną popularnością wśród studentów, ale przez długi czas pozostawał przede wszystkim miejscem typu takeaway. Pomimo stosunkowo dużej przestrzeni niewielu gości decydowało się zostać na miejscu.
Sam projekt, którego efekty dziś oglądamy, zaczął się niepozornie. Christopher zwrócił się do Studio Onu z prośbą o pomoc przy wyborze nowych stołów i krzeseł w określonym budżecie. Projektanci, analizując przestrzeń i jej potencjał, zaczęli się zastanawiać, czy w tym samym – lub zbliżonym – budżecie Christopher byłby zainteresowany transformacją całego wnętrza. Szybko okazało się, że odpowiedź była pozytywna, a od pierwszego spotkania do realizacji minęły zaledwie trzy miesiące.
Nowy układ funkcjonalny zmienił sposób korzystania z lokalu. Pojawiły się trzy miękkie strefy z wygodnymi ławkami i fotelami vintage. W centralnej części stanęły trzy dwuipółmetrowe stoły wyposażone w mobilne nadstawki o dużych, kolistych podporach, które pozwalają szybko podzielić duży blat na bardziej kameralne miejsca.
Koncepcja opiera się na połączeniu skandynawskiej prostoty z meblami vintage pochodzącymi z Europy Środkowej. W strefach wypoczynkowych pojawiły się odrestaurowane fotele autorstwa czeskiego projektanta Jindřicha Halabali oraz klasyczne fotele klubowe z okresu PRL. Wszystkie zostały odnowione przez polskiego rzemieślnika. Z Polski przyjechały tu również gięte krzesła marki Fameg.
Obłości pojawiają się tu w wielu detalach. Betonowe kolumny i bar pokryto włoską ceramiką Ragno o owalnym reliefie, a nad strefami wypoczynkowymi zawisły lustra w tapicerowanych, obłych ramach.
Dzięki tym rozwiązaniom surowa i chłodna architektura stała się wizualnie łagodniejsza i cieplejsza.
Podobną geometrię można odnaleźć w okrągłych lampach, zaokrąglonych blatach stołów czy toczonych nogach przypominających drewniane koraliki. Nawet tkanina Mondo marki Fargotex nawiązuje do rytmu okręgów.
W ocieplaniu przestrzeni ważną rolę odegrały blaty z drewnianego terrazzo polskiej marki HANK – w odcieniach zieleni, głębokiego brązu i ciepłej bieli – oraz zasłony uszyte z lniano-welurowej tkaniny w miodowym kolorze, odnalezionej po likwidacji zakładu tapicerskiego.
Studio Onu zajęło się także stylizacją wnętrza. Projektanci sięgnęli po ceramikę, filiżanki, poduszki i wazony. Ściany ozdobiły autorskie grafiki Kuby Tomaszczyka, założyciela Studio Onu, inspirowane geometrią bajgla.