Od Poloneza do BMW. Nowe życie hal dawnej FSO na warszawskim Żeraniu
Kiedyś produkowano tu samochody, które definiowały polskie ulice. Dziś pod charakterystycznym zębatym dachem dawnej FSO stoją najnowsze modele BMW. FUTURA Design Studio zaprojektowało wnętrza i fasadę nowego salonu dla marki Zdunek Premium Warszawa przy ul. Jagiellońskiej 92. „Nie próbowaliśmy wymazać tego co było tu wcześniej, przeciwnie potraktowaliśmy historię jako jeden z najważniejszych materiałów projektowych" – mówi Przemek Wasiewicz z FUTURA Design Studio.
Przez dziesięciolecia dawna FSO była jednym z symboli polskiej powojennej modernizacji, miejscem pracy tysięcy ludzi i fabryką samochodów, które na dobre wpisały się w krajobraz Polski. Warszawy, Syreny, duże Fiaty i Polonezy opuszczały hale przy ul. Jagiellońskiej przez kolejne dekady. Dzisiaj historia motoryzacyjna tego miejsca dostaje epilog – w jednej z przestrzeni działa salon i serwis BMW Zdunek Premium Warszawa. Duch i architektura fabryki wciąż tu są i właśnie pomiędzy tymi dwoma światami zaczął się projekt autorstwa FUTURA Design Studio.
Przestrzeń, którą zastali architekci, daleka była od efektownej hali z fotograficznych albumów o industrialnym dziedzictwie. Budynek przez lata zmieniał funkcje i użytkowników. Kolejne podziały narastały, wnętrza dzielono przypadkowymi ścianami, a pierwotna skala hali stawała się coraz mniej czytelna. Jednak pod tymi warstwami wciąż znajdowała się dobra architektura.
„Fascynowało nas to, co zastaliśmy na miejscu. Nie była to przestrzeń łatwa ani oczywista. Mieliśmy ogromne industrialne wysokości, piękny halowy układ i elementy, które po prostu należało zachować i podkreślić" – wspomina Przemek Wasiewicz, główny projektant salonu BMW przy ul Jagiellońskiej 92, architekt i właściciel pracowni architektonicznej FUTURA Design Studio.
Projektanci zaczęli nie odejmowania. Usunięcie części wtórnych podziałów pozwoliło ponownie zobaczyć skalę wnętrza i otworzyło widok na jeden z jego najmocniejszych elementów: zębaty dach dawnych hal.
Charakterystyczne „zęby” dachu niegdyś pozwalały wprowadzać do hal równomierne, rozproszone światło, ograniczając jednocześnie przegrzewanie wnętrza i ostre nasłonecznienie stanowisk pracy. To, co kiedyś miało przede wszystkim znaczenie praktyczne, kilkadziesiąt lat później stało się jednym z najważniejszych elementów atmosfery nowego salonu.
„Wiedzieliśmy, że jeśli otworzymy tę przestrzeń, światło zacznie budować jej charakter. I dokładnie tak się stało. Pojawiła się niemal sakralna jakość wnętrza, której nie chcieliśmy zagłuszyć nadmiarem nowych środków" – opowiada Agnieszka Wasiewicz-Bąk, dyrektor kreatywna w FUTURA Design Studio oraz projektantka odpowiedzialna za projekt wnętrz i scenografię nowego salonu BMW Zdunek Premium przy ul. Jagiellońskiej 92.
Architekci skupili się na pamięci materiałów, proporcji i sposobu działania budynku. Akcent rodzimy pojawia się w detalach i dekoracjach. Obok albumów poświęconych architekturze, sztuce i designowi, na półkach salonu znajdą się obiekty współczesnych polskich twórców.
Jednak romantyczna opowieść o industrialnym dziedzictwie kończy się dokładnie tam, gdzie zaczyna się rzeczywistość projektowania dużego obiektu komercyjnego. Salon BMW nie jest galerią sztuki – ma za zadanie sprzedawać samochody, przyjmować klientów serwisu, umożliwiać rozmowy o finansowaniu, prezentować modele, zapewniać miejsca spotkań i odpoczynku a jednocześnie działać zgodnie z globalnymi standardami marki.
Projekt zrealizowano według precyzyjnych wytycznych BMW, systemu, w którym tradycyjny układ sal ustępuje przestrzeni dla precyzyjnie zaprojektowanej ścieżki klienta. Dla FUTURA Design Studio oznaczało to próbę pogodzenia dwóch porządków: rygorystycznego języka międzynarodowej marki i architektury, która była tu kilkadziesiąt lat wcześniej.
Wnętrze zorganizowano jako sekwencję kolejnych punktów. Klient ma intuicyjnie rozumieć, gdzie iść, gdzie się zatrzymać, gdzie obejrzeć samochód, porozmawiać ze sprzedawcą, ustalić szczegóły finansowania albo poczekać na zakończenie serwisu.
Jednym z narzędzi jest światło – system oświetlenia prowadzi przez strefę wejściową i akcentuje kolejne miejsca ekspozycji. Pojawiają się oprawy oświetleniowe włoskich marek, jak lampy Flat marki Vibia, a w strefie powitalnej charakterystyczne oprawy Artemide. W centralnej części zaplanowano strefę dla gości, „salon w salonie”, czyli miejsce, w którym pojawiają się miękkie dywany, kanapy, stoliki i światło o znacznie bardziej domowym charakterze.
Kolor również pracuje funkcjonalnie. Rudości, pomarańcze, ciepłe brązy i żółcienie przełamują głęboki granat, jako uzupełnienie pojawiają się pojedyncze czerwone akcenty. W ogromnej hali kolor pozwala budować mniejsze, bardziej spersonalizowane przestrzenie bez stawiania przegród.
Ciekawą grę z kontekstem otoczenia widać jeszcze przed wejściem. Salon zajmuje północny narożnik kompleksu dawnych hal, w miejscu o nietypowej ekspozycji. Budynek ogląda się z poziomu ulicy Jagiellońskiej, rampy prowadzącej na wiadukt oraz z samochodów jadących wiaduktem trasy S8 na wysokości dachu salonu. Nie istnieje więc jeden właściwy punkt, z którego należy patrzeć na fasadę. Projektanci FUTURY potraktowali to jako projektową przewagę – nową elewację zbudowano z przestrzennie ustawionych paneli siatki cięto-ciągnionej.
W zależności od kąta patrzenia, pogody, światła i ruchu obserwatora zmienia się jej transparentność, dynamika i futurystyczny rytm. Pod metalową warstwą pozostawiono istniejącą fasadę. Od góry kompozycję zamyka podświetlone logo BMW, od dołu pas szklanej fasady, przez którą po zmroku przebija ciepłe wnętrze salonu, co podkreśla rytm elewacji. Wieczorem kompozycja ta wybrzmiewa najmocniej. Chłodna, metalowa skóra budynku kontrastuje ze światłem wydobywającym się z wnętrza.