Renowacja historycznej willi i tropikalne atrium na Starych Bielanach
Niewielka, przedwojenna willa o powierzchni zaledwie 60 m² na kondygnację stała się scenerią dla zupełnie nowej przestrzeni mieszkalnej. Projekt autorstwa Jagny Bielowickiej polegał na wykorzystaniu istniejących na działce nieużywanych pawilonów i połączeniu ich z historyczną bryłą w spójną, współczesną całość.
Stalowa konstrukcja zaadaptowanych pawilonów oraz monumentalne przeszklenia wyraźnie kontrastują z charakterem przedwojennego budynku. Obie części zostały jednak powiązane kolorem elewacji, zielenią i elementami małej architektury. Oprócz tego ważną rolę odgrywa tu także pergola nad tarasem przy kuchni; rośliny pnące się po jej konstrukcji z czasem połączą wizualnie oba budynki i złagodzą granicę między nimi.
Rozbudowa była odpowiedzią na potrzeby funkcjonalne. Ze względu na niewielki metraż starego domu architektka zdecydowała się umieścić salon oraz kuchnię z jadalnią w nowoczesnym pawilonie – tylko w ten sposób możliwe było uzyskanie oczekiwanej wielkości pomieszczeń.
Działka pozostaje mocno zacieniona, ale nie było to żadną przeszkodą. Jagna Bielowicka zaproponowała w pawilonach przeszklony dach, dzięki czemu światło słoneczne swobodnie wpada do najważniejszych pomieszczeń w domu.
W samym sercu nowoczesnego pawilonu – pomiędzy salonem a częścią rekreacyjną – powstało przeszklone atrium z tropikalnym ogrodem i jacuzzi. Intensywnie zielona ściana roślinności stała się ozdobą dla całego wnętrza; widoczna jest zarówno z kuchni, salonu, jak i z siłowni. Tuż obok znalazła się strefa z prysznicem pomiędzy roślinnością i pod przeszklonym dachem.
W atrium zastosowano także specjalne oświetlenie ogrodnicze, które zapewnia roślinom odpowiednią ilość światła. System wentylacji zapobiega parowaniu szyb i pozwala utrzymać właściwe warunki.
Wnętrza kontynuują założenia architektoniczne, a więc obie części zaprojektowano w dwóch różnych stylach. W historycznej willi zachowano tradycyjny charakter. Pojawia się tu klasyczna podłoga oraz stolarska zabudowa z dopracowanymi detalami: ramami drzwiowymi i okiennymi, bordiurami przy parkietach czy frezowanymi cokołami. Natknąć się można także na gorseciki warszawskie zdobiące podłogi.
W łazienkach wykorzystano naturalny kamień oraz dębowy fornir, w sypialni fronty szaf wykończono lnianą tapetą, a toaletkę czeczotą. Oryginalne schody zachowano i poddano renowacji. Meble wolnostojące, materiały dekoracyjne i oświetlenie zaprojektowano natomiast w nowoczesnym stylu, który nadaje nieco lekkości.
Nowa część domu stała się kontrapunktem do tej historycznej. Na podłodze zastosowano mikrocement, nawiązujący charakterem do stalowej konstrukcji budynku. Meble są proste i oszczędne w formie, a dominującymi kolorami stały się odcienie szarości przełamane ciepłem naturalnego drewna.
Kuchnia, salon i jadalnia tworzą jedną, otwartą przestrzeń. Zabudowę kuchenną da się jednak całkowicie zasłonić dzięki specjalnemu systemowi drzwi – po ich zamknięciu zamiast mebli widoczna jest jednolita zabudowa przypominająca szafę. Bałagan codzienności można przenieść do kuchni roboczej, do której prowadzą ukryte drzwi.