Tam, gdzie zaczyna się muzyka - hotel i studio nagrań w jednym
Pur, nowy projekt studia SOUR, to miejsce, które trudno zamknąć w jednej kategorii. Z jednej strony jest butikowym hotelem na wyspie Cunda u tureckiego wybrzeża Morza Egejskiego, z drugiej - w pełni profesjonalnym studiem nagrań zaprojektowanym z myślą o muzykach z całego świata. I nie chodzi tu wyłącznie o technologię ani o efektowną architekturę. Pur Cunda powstało z przekonania, że muzyka rodzi się także z otoczenia: z krajobrazu, lokalnej historii, rytmu dnia i relacji między ludźmi.
Za projekt odpowiada SOUR, międzynarodowe studio zajmujące się architekturą i projektowaniem opartym na współtworzeniu. W przypadku Pur ten sposób pracy nie był dodatkiem, lecz punktem wyjścia. Koncepcję rozwijano we współpracy z lokalnymi i zagranicznymi muzykami, którzy wskazywali, czego naprawdę potrzebuje miejsce służące twórczości. Chodziło o bliskość natury, poczucie schronienia, przestrzeń do pracy, ale też swobodę, która nie narzuca tempa ani nie odcina od świata.
Efekt jest wyważony i przemyślany. Budynek wpisuje się w lokalny kontekst dzięki prostej, dwukondygnacyjnej formie z muru i drewna, nawiązującej do architektonicznego charakteru Cundy. Z zewnątrz nie próbuje dominować nad otoczeniem. Dopiero we wnętrzu zaczyna się bardziej złożona opowieść, bo architektura została tu podporządkowana dźwiękowi. Kolejne pomieszczenia różnią się wysokością, proporcjami i materiałami wykończeniowymi, dzięki czemu każde oferuje inne warunki akustyczne.
Szczególną rolę odgrywa przejście pomiędzy spokojnym, zakorzenionym w miejscu charakterem budynku a jego zaawansowanym technicznie wnętrzem. Ten moment podkreśla rzeźbiarska powłoka z GFRC, czyli kompozytu betonowego wzmacnianego włóknem szklanym. Nie jest ona jedynie efektownym detalem, ale rodzajem granicy między dwoma światami: codziennością wyspy i precyzyjnie zaprojektowanym środowiskiem pracy z dźwiękiem.
Jednym z najmocniejszych elementów projektu jest sposób prowadzenia użytkownika w dół, do położonego dziesięć metrów poniżej poziomu gruntu Musician’s Lounge. Ta część ma niemal jaskiniowy charakter, co dobrze współgra z intymnością procesu twórczego, ale nie sprawia wrażenia zamkniętej czy ciężkiej. Dzięki dostępowi do światła dziennego i wizualnym połączeniom z restauracją oraz tarasami powyżej zachowuje poczucie lekkości. Zamiast „piwnicy” mamy tu raczej spokojne, wyciszone schronienie.
Samo studio nagrań zostało zbudowane w systemie box-in-box, czyli jako zestaw odseparowanych od konstrukcji pomieszczeń, co pozwala osiągnąć bardzo wysoki poziom izolacji akustycznej. W jego skład wchodzą reżyserka, live roomy, pokoje wokalne i perkusyjne, komory pogłosowe, pomieszczenia do edycji i masteringu oraz sala Dolby Atmos. Główna sala nagraniowa może pomieścić nawet siedemdziesięciopięcioosobową orkiestrę, co od razu pokazuje skalę ambicji całego przedsięwzięcia.
Najbardziej zaawansowane rozwiązania kryją się właśnie tam. Ruchome przegrody oraz obracane, regulowane na wysokość panele sufitowe pozwalają dostosować charakter akustyczny wnętrza do bardzo różnych sesji nagraniowych. Innymi słowy, studio można „stroić” niemal jak instrument. Według Chrisa Wallsa z Level Acoustic Design to właśnie ta elastyczność, połączona z dodatkowymi komorami echa, daje Pur wyjątkowo szeroką paletę brzmieniową i stawia je wśród najbardziej wszechstronnych współczesnych studiów nagraniowych.
Co ważne, Pur nie jest miejscem skupionym wyłącznie na pracy. Sercem życia społecznego pozostaje dwukondygnacyjna restauracja, która łączy zewnętrzne dziedzińce, strefy lounge, tarasy i nadmorski krajobraz. Dzięki temu projekt nie dzieli sztucznie funkcji na „techniczną” i „wypoczynkową”. Tutaj nagrywanie, odpoczynek, spotkania i codzienność wzajemnie się przenikają. Ta swoboda wydaje się zresztą kluczowa dla całej idei miejsca.
Pierwsi artyści pracujący w Pür Cunda podkreślają właśnie brak barier i rzadkie dziś poczucie czasu, spokoju oraz twórczej wolności. To brzmi jak największy komplement dla architektury, która nie dominuje nad procesem, lecz go wspiera. Pur pokazuje, że nowoczesne studio nagrań nie musi być hermetyczną, odciętą od świata maszyną do produkcji dźwięku. Może być miejscem zakorzenionym w krajobrazie i lokalnym rzemiośle, a jednocześnie otwartym na międzynarodową scenę muzyczną.
Właśnie w tym napięciu między lokalnością a globalnym wymiarem tkwi siła tego projektu. Pur nie próbuje wybierać między jednym a drugim. Zamiast tego proponuje model, w którym technologia, architektura i gościnność współpracują ze sobą równie naturalnie jak muzycy grający razem w jednym pomieszczeniu.