Barr – nowe życie starych murów
Zaprojektowane przez kopenhaską pracownię Spacon wnętrza restauracji Barr łączą szacunek dla zastanej architektury ze współczesną estetyką oraz świeżym spojrzeniem na duński design.
Restauracji Barr nie trzeba przedstawiać miłośnikom skandynawskiej kuchni. Czasem bywa nazywana „młodszą siostrą” legendarnej Nomy – jednej z najbardziej progresywnych restauracji na świecie, kilkukrotnie triumfującej w zestawieniu The World's 50 Best Restaurants. Barr (słowo „barr” oznacza w języku staronordyckim „jęczmień”) otworzyła się w 2017 roku, zajmując dawną siedzibę Nomy w zabytkowych murach Domu Północnoatlantyckiego. Wówczas we wnętrzach wprowadzono jedynie kosmetyczne poprawki, zachowując rustykalny, bliski naturze design oparty na drewnie, surowych tynkach, wykończeniach z mosiądzu oraz oryginalnych elementach architektury.
Po niemal dekadzie właściciele restauracji zdecydowali się ubrać Barr w nowe szaty, podkreślając designem filozofię stojącą za jej kuchnią oraz zapowiadając nowy rozdział w działalności lokalu. Menu Barr opiera się na tradycyjnych duńskich składnikach i daniach – czasem nieco zapomnianych – pokazywanych w świeżym ujęciu, podkręconych mniej typowymi dodatkami, takimi jak dzikie zioła, robione w restauracji fermenty, octy czy pikle.
Nową aranżację przestrzeni powierzono kopenhaskiemu studiu Spacon, w którego portfolio znajdują się zarówno projekty mebli i wnętrz, jak i większe realizacje architektoniczne, w których tożsamość marki harmonijnie łączy się z funkcją i charakterem miejsca.
Punktem wyjścia dla nowego wyglądu Barr była praca z tym, co już istniało. Surowy w charakterze budynek postanowiono zestawić z ciepłym, opartym na naturalnych materiałach wnętrzem, tworząc nordycki salon zaprojektowany z myślą o spotkaniach i wspólnym spędzaniu czasu.
W ramach rearanżacji wnętrz projektanci usunęli warstwy poprzedniego wykończenia, odsłaniając tym samym oryginalne powierzchnie i pozwalając wybrzmieć pierwotnej tkance budynku.
Ściany i sufity pokryto tynkiem St. Leo, który dodaje wnętrzom głębi, nie ukrywając jednocześnie ceglanej konstrukcji. Znajdujące się w budynku dębowe elementy zostały odnowione, podkreślając ich szlachetność oraz rzemieślniczy charakter.
Oś wnętrza wyznacza długi element utrzymany w odcieniach głębokiej czerwieni – od rdzawego po burgundowy – przybierający formę wspólnego stołu, wysokiego blatu i baru, wizualnie porządkując przestrzeń, a jednocześnie spełniając czysto praktyczną funkcję podczas serwisu restauracyjnego.
Na gości czekają tu lekkie, drewniane stoły oraz krzesła wykończone koniakową skórą, a także tapicerowane kanapy umieszczone pod wykuszami okien.
W całym wnętrzu bazowano na ograniczonej, wyciszonej palecie barw i materiałów. Miękkie odcienie bieli i kremu zestawiono z granatową skórą, mlecznym szkłem lamp oraz delikatnie refleksyjnymi powierzchniami.
Projektantom ze Spacon zależało, by oddane do użytku wnętrze sprawiało wrażenie istniejącego od lat, zamieszkanego, a nie jedynie zaaranżowanego przed otwarciem – komfortowego, dającego poczucie swobody, a jednocześnie o wyrazistej tożsamości. Podkreślają ją wybrane z uwagą detale, np. ceramiczne naczynia na regałach czy rzeźbiarskie w charakterze uchwyty mebli, oraz mocniejsze akcenty, takie jak praca Jana Gleie przedstawiająca zamglony pejzaż nawiązujący do krajobrazu i morza czy monumentalne lampy wykonane specjalnie dla restauracji przez duńskiego artystę Karla Moniesa.