Zaprojektowali dom dla przyjaciół. Tak wyglądają jego wnętrza
Pierwsze inspiracje Agnieszki i Filipa – właścicieli domu, a prywatnie przyjaciół projektantów – przedstawiały spokojne wnętrza w estetyce japandi i skandynawskiej. Podkreślali jednak, że nie chcą domu pozbawionego charakteru. Aleksandra i Maciej z ICH Studio musieli więc znaleźć język projektowy, który pogodzi te wymagania. Tak powstały bardzo osobiste wnętrza, gdzie neutralna baza spotyka się z mocnymi kolorami, a autorskie rozwiązania naturalnie wynikają z potrzeb domowników.
To pierwsza realizacja opublikowana pod szyldem ICH Studio – nowej pracowni stworzonej przez Aleksandrę Mętlewicz i Macieja Jasinę. Oboje od lat projektowali wnętrza prywatne i komercyjne, a teraz połączyli doświadczenia pod wspólną marką. Projekt ten był więc naprawdę wyjątkowy. Podkreślają, że choć relacja z inwestorami stworzyła pole do eksperymentów, proces projektowy przebiegł tak samo jak przy innych klientach.
Sercem domu stała się otwarta strefa, gdzie łączą się kuchnia, salon i jadalnia. Zamiast klasycznego układu z sofą ustawioną na środku pomieszczenia projektanci zaproponowali nieco mniej typowe rozwiązanie – wielofunkcyjny mebel oddzielający strefę wejścia od salonu.
Bazą projektu są fornir dębowy, mikrocement, stal, kamień oraz lustra. Na tak spokojnym tle wybrzmiewają mocniejsze akcenty – takie jak np. intensywnie zielona sofa, którą podczas projektowania roboczo nazwano „Kermitową kanapą". W tej części znalazł się też obraz akustyczny Acustio – dopełnia kompozycję i poprawia akustykę.
Nad stołem jadalnianym zawisły papierowe lampy &Tradition. Ich miękkie światło i lekkie formy równoważą geometrię zabudowy.
Uwagę przyciąga też kuchnia z ceglasto-koralową wyspą w centrum. Zaprojektowano ją specjalnie do tego wnętrza, a jej forma nawiązuje do wielofunkcyjnego mebla przy wejściu. Część podstawy wykończono drewnem, a część lustrem, dzięki czemu masywna bryła wydaje się lżejsza i zmienia się w zależności od punktu widzenia.
Podział na część wspólną i prywatne skrzydła podkreślono za pomocą materiałów. Korytarze i ciągi komunikacyjne wyłożono naturalnym fornirem dębowym, a drzwi ukryto w drewnianych płaszczyznach.
Po pełnej kolorów części dziennej sypialnia przynosi wyciszenie. Królują tu naturalny dąb i jasne barwy. Mimo wąskiej palety barw wnętrze nie jest anonimowe, a wręcz przeciwnie – charakter zbudowano na proporcjach i autorskich meblach.
Szafy, wydłużone drewniane uchwyty, zagłówek, toaletka i otwarte półki zostały zaprojektowane specjalnie do tego wnętrza.
Zupełnie inne wrażenie robi łazienka. Projektanci zestawili jasną strefę prysznica z intensywnie ceglaną częścią wejściową. Ten sam kolor pojawia się na umywalce i zabudowie. Powstał tu niemal monochromatyczny total look.
W pokoju dla najmłodszego domownika, Leona, autorzy projektu zrezygnowali z modnych, beżowych aranżacji dziecięcych pokoi. Syn właścicieli fascynuje się kosmosem, a więc jego przestrzeń wypełniły planety, rakieta i gwiazdy. Pojawiły się też czerwone łóżko, stolik i krzesła oraz głęboki niebieski regał marki Tylko.
W tym domu nie ma pomieszczeń potraktowanych po macoszemu. Właściciele uznali, że również przestrzeń gospodarcze powinna mieć swój charakter. Zbudowano go dzięki granatowym akcentom, jasnemu aglomarmurowi i funkcjonalnej zabudowie z relingiem na ubrania.