Kwantowa sztuka Laure Provost w paryskim Grand Palais
W półmroku tunelu prowadzącego do północnej nawy Grand Palais świat powoli się rozjaśnia - wchodzimy do jasnej, niemal świetlnej przestrzeni, w której Laure Prouvost próbuje opowiedzieć rzeczywistość językiem fizyki kwantowej.
Autor: IM
Zdj. gł.: Laure Prouvost, Nous frissons d’étoiles, 2026. © Laure Prouvost, Nous, frissons d’étoiles, 2026. Image produite en collaboration avec Diogo Passarinho Studio. © ADAGP, Paris, 2026 Photographie de la Nef : © Simon Lerat pour GrandPalaisRmn, Paris, 2025
„We Felt A Star Dying” to nowa odsłona projektu zrealizowanego w 2025 roku w Kraftwerk Berlin, zamówionego przez LAS Art Foundation i OGR Torino, przystosowana do architektury Grand Palais. Instalacja powstała po dwuletniej współpracy artystki z filozofem Tobiasem Reesem i naukowcem Hartmutem Nevenem, w czasie której Prouvost pracowała z komputerem kwantowym, generując obrazy i dźwięki odpowiadające wrażliwej, nieprzewidywalnej naturze tych systemów.
Artystka, wychowana na eksperymentalnym wideo i doświadczeniu pracy z Johnem Lathamem, traktuje sztukę jak tłumaczenie emocji, percepcji i zawieszonych momentów na zmysłowe, narracyjne światy. W tej wystawie pyta wprost: co moglibyśmy poczuć, gdybyśmy postrzegali rzeczywistość z perspektywy kwantowej, opartej na prawdopodobieństwie, a nie pewności.
Wersja paryska działa jak odwrócone odbicie mrocznego, industrialnego Kraftwerku - zamiast ciemności dostajemy jasną, otwartą strukturę Grand Palais, w której wnętrze miesza się z zewnętrzem. Przejście przez tunel staje się prostym, ale czytelnym gestem: widz wychodzi z „nocy” i wchodzi w „dzień”, przygotowany na oślepiające światło, dźwięk i gęstość bodźców. Dalsza część ekspozycji układa się w płynny krajobraz, w którym światło, dźwięk, ruch i projekcje nie są tłem dla rzeźb, ale traktowane są jak równorzędne elementy materii.
W centrum tej topografii stoi „The Beginning” - monumentalna, kinetyczna rzeźba o sześciu „kończynach”, poruszana światłem i dźwiękiem. Ta konstrukcja jest jednocześnie masywna i krucha, kosmiczna i bardzo ziemska, jakby łapała cały zakres skali: od mikrocząstki po kosmiczne ciało.
Poczucie dezorientacji pogłębia obecność wideo „We Felt A Star Dying”, które łączy obrazy materii żywej i nieożywionej, naturalnej i mechanicznej - od nieskończenie małego do nieskończenie dużego - i układa je w opowieść o świecie rządzonym zasadami kwantowymi.
Z sufitu nawy zwisają fantazyjne, „meteorytowe” formy - Cute Bits, słowna gra z kubitami, jednostką informacji w komputerach kwantowych. Zawieszone parami, wykonują wizualny balet splątania, nawiązując do zjawiska, w którym stan jednej cząstki natychmiast wpływa na stan drugiej, niezależnie od odległości. Część Cute Bits przyjmuje formę hełmów - wewnątrz można usłyszeć ich głosy i poczuć metaliczny, mineralny zapach, który wzmacnia fizyczność spotkania z abstrakcyjnym, naukowym pojęciem.
Prouvost konsekwentnie buduje doświadczenie przez wiele zmysłów: dźwięk otacza widza z różnych stron, filamenty „The Beginning” muskają ciało, reflektory oślepiają, miękka poduszka zaprasza, by się położyć i oglądać wideo, a nierówne platformy i mielizny zmuszają do uważnego poruszania się. Granica między oglądaniem a byciem w środku instalacji praktycznie znika - obrazy i dźwięk z projekcji rozlewają się na całą przestrzeń, spinając wszystkie elementy w jeden, wspólny organizm.
W tle, a właściwie w całej przestrzeni, brzmi dziecięcy chór śpiewający „we are one, we are we”. Ten prosty refren domyka kwantową metaforę: skoro wszystkie elementy instalacji są ze sobą powiązane, tak samo powiązani są widzowie, materia, technologia i kosmiczna skala, o której opowiada praca. Prouvost nie tłumaczy fizyki, tylko korzysta z niej jako języka do budowania poczucia współzależności i do rozluźnienia sztywnych ram, w których zwykle opisujemy świat.
Wystawę „We Felt A Star Dying” można oglądać w Grand Palais - North Nave od 10 czerwca do 26 lipca 2026 roku; za program odpowiada kuratorka Barbara Kroher, przy współpracy Carly Whitefield z LAS Art Foundation, a scenografię opracował Diogo Passarinho.