Nie tylko muza Maxa Ernsta. Surrealistyczny świat Leonory Carrington w paryskim muzeum
Wielu kojarzy ją jako muzę niemieckiego malarza surrealisty Maxa Ernsta, z którym w latach 30. tworzyła głośną i burzliwą parę w środowisku paryskiej awangardy. Tymczasem Carrington była przede wszystkim niezależną artystką o niezwykle oryginalnej wyobraźni. Właśnie tę autonomię i skalę jej twórczości pokazuje obecna wystawa.
Autor: MG
Zdjęcie główne: Leonora Carrington, Artes 110, 1944, olej na płótnie, 40,6 × 60,9 cm © 2026 Estate of Leonora Carrington – ADAGP, Paryż, © NSU Art Museum Fort Lauderdale
W paryskim Musée du Luxembourg trwa pierwsza tak duża we Francji wystawa poświęcona w całości twórczości kobiety, która pragnęła czegoś więcej niż jedynie bycia muzą i nie mieściła się w ramach narzuconych przez ówczesne konwenanse – Leonory Carrington. Ekspozycja prezentuje 126 prac artystki i pozwala odkryć jej niezwykły, pełen symboli świat.
Choć dziś jej nazwisko coraz częściej pojawia się obok Fridy Kahlo czy Remedios Varo, przez długi czas pozostawała w Europie artystką stosunkowo mało znaną. Obecna ekspozycja ma to zmienić.
Na wystawie zgromadzono aż 126 dzieł, które ukazują Carrington jako twórczynię wszechstronną – malarkę, autorkę tekstów literackich i wizjonerkę budującą własny język symboli. Wystawa łączy podejście chronologiczne z tematycznym, dzięki czemu można prześledzić zarówno rozwój jej stylu, jak i najważniejsze idee.
Życie Carrington było pełne podróży i gwałtownych zwrotów. Urodziła się w angielskim Lancashire, lecz szybko opuściła rodzinny dom. Studiowała we Florencji, później mieszkała w Paryżu i na południu Francji, przebywała także w Hiszpanii i Nowym Jorku. Ostatecznie osiadła w Meksyku, który stał się jej prawdziwym domem i miejscem, gdzie jej twórczość została doceniona. W Europie zainteresowanie jej twórczością odżyło dopiero w ostatnich latach, zwłaszcza po retrospektywie przygotowanej w 2018 roku z okazji setnej rocznicy jej urodzin.
Kuratorzy paryskiej wystawy proponują spojrzeć na Carrington jako na symboliczną „Kobietę Witruwiańską” – odpowiedź na renesansową wizję człowieka jako centrum świata. W jej twórczości centrum nie jest jednak sam człowiek, lecz istota hybrydyczna, łącząca elementy ludzkie i zwierzęce. Artystka sama określała się jako „zwierzęco-ludzka samica”, a motyw przemiany i przenikania różnych form życia pojawia się w wielu jej pracach. Jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów tej wizji jest „Map of the Human Animal”.
Wystawa pokazuje także, jak ważne w jej twórczości były europejskie inspiracje. Od młodzieńczej fascynacji renesansem we Florencji, przez celtyckie korzenie i atmosferę postwiktoriańskiej Anglii, aż po działalność w środowisku surrealistów w Paryżu – wszystkie te doświadczenia ukształtowały jej wyobraźnię. Jednocześnie Carrington była artystką głęboko zanurzoną w osobistych doświadczeniach. Była migrantką, matką, kobietą dotkniętą kryzysem psychicznym i ofiarą brutalnych praktyk psychiatrii XX wieku. Paryska wystawa pozwala zobaczyć, jak z tych wszystkich elementów powstał niezwykły, surrealistyczny świat Carrington.
Ekspozycja będzie otwarta do 19 lipca 2026 roku.