Opera w Zamku Królewskim i wystawa o jednym z najlepszych teatrów w Europie
Drugie piętro Zamku Królewskiego w Warszawie na najbliższe trzy miesiące zamieniło się w teatr – i to nie byle jaki. To symboliczny powrót do tradycji sprzed czterystu lat, do czasów, gdy na dworze Władysława IV działała jedna z najciekawszych scen operowych w Europie.
Ekspozycja „Wielka gra. Opera Władysława IV w Zamku Królewskim w Warszawie” prowadzi przez świat barokowego teatru dworskiego i pokazuje, jak ważną rolę odgrywał on w życiu politycznym i kulturalnym epoki. Zgromadzono ponad sto obiektów związanych z operą na królewskim dworze: od malarstwa i grafiki po instrumenty muzyczne, dokumenty i druki.
W centrum tej opowieści stoi oczywiście Władysław IV Waza, król Polski w latach 1632–1648 i jeden z najbardziej światłych monarchów swojej epoki. Podczas podróży po Europie odwiedził między innymi Florencję, Rzym, Wenecję i Wiedeń, gdzie zetknął się z najnowocześniejszymi formami widowisk teatralnych. Po powrocie do Warszawy postanowił stworzyć podobną przestrzeń na własnym dworze. Niedługo później w Zamku Królewskim wystawiono operę „Acis i Galatea”.
Sala teatralna, mieszcząca się w południowym skrzydle rezydencji, była stopniowo rozbudowywana przez włoskich architektów i szybko stała się jedną z najbardziej zaawansowanych technologicznie scen w Europie. Jednak wystawa przypomina też, że teatr był nie tylko rozrywką, ale także narzędziem władzy i elementem budowania prestiżu monarchy.
Ekspozycja nie ogranicza się do prezentacji zabytków. W przestrzeni pojawiają się rekonstrukcje i makiety teatru, projekcje multimedialne oraz elementy interaktywne. Zaprojektowana scenografia to niemal samodzielna realizacja artystyczna.
Głównym założeniem aranżacyjnym wystawy było zbudowanie narracji w nawiązaniu do zabiegów przestrzennych wykorzystywanych w XVII-wiecznym teatrze, jednak za pomocą współczesnych środków wyrazu. Najważniejsze obiekty i wątki narracyjne podkreślono za pomocą iluzji perspektywicznych, warstwowości, gry światła, odbić, kolorów, a także projekcji czy dźwięku. W przestrzeni uwypuklono relacje, które wystawa – jako scena – nawiązuje z osobą króla, ale także ze zwiedzającymi i samym gmachem Zamku – mówi Wojciech Cichecki, scenograf wystawy.
Ważny punkt w przestrzeni wystawy stanowi scena teatralna i obrotowe periakty, umożliwiające błyskawiczną zmianę dekoracji – z miejskiej architektury w tajemniczy ogród. Towarzyszy temu opowieść sceniczna o zbliżającym się smoku i warszawskiej Syrence, a całość uzupełniają ruchome fale Wisły.
Od strony wizualnej cała scenografia prezentowana na scenie konsekwentnie nawiązuje do estetyki dawnych rycin i wykorzystuje m.in. motywy z rysunków Giulia Parigiego i Giovanniego Battisty Gisleniego – wyjaśnia Marta Kuliga, autorka rekonstrukcji historycznej sceny teatralnej.