Sztuka jest bliżej, niż myślisz – dziś premiera książki Tomka Szymańskiego, która to udowadnia
Mijasz ją codziennie. Na dworcu, w parku, na osiedlu, przy wejściu do kamienicy. Czasem trzeba przejść dwadzieścia minut przez las, żeby na nią trafić – a czasem wystarczy poczekać, aż zacznie padać deszcz. Tomasz Szymański, twórca kanału Solo Show i jeden z najbardziej rozpoznawalnych popularyzatorów sztuki współczesnej w Polsce, zebrał 101 takich miejsc w swojej debiutanckiej książce Ukryte na widoku. 101 opowieści o sztuce w przestrzeni publicznej, wydanej przez Znak Koncept. Czytaliśmy i jesteśmy zachwyceni!
Autor: IZ
Zdjęcia: Piotr Maślanka, Szymon Sokołowski
Mijasz ją codziennie. Na dworcu, w parku, na osiedlu, przy wejściu do kamienicy. Czasem trzeba przejść 20 minut przez las, żeby na nią trafić, spojrzeć za stertę ubrań w sklepie odzieżowym – a czasem wystarczy poczekać, aż zacznie padać deszcz. Tomasz Szymański, twórca kanału Solo Show i jeden z najbardziej rozpoznawalnych popularyzatorów sztuki współczesnej w Polsce, zebrał sto jeden takich miejsc w swojej debiutanckiej książce Ukryte na widoku. 101 opowieści o sztuce w przestrzeni publicznej, wydanej przez Znak Koncept. To nie jest przewodnik po wielkich muzeach ani obowiązkowych punktach na turystycznej mapie. To coś rzadszego: instrukcja odzyskiwania wzroku w przestrzeni, którą znamy tak dobrze, że przestaliśmy ją widzieć.
Szymański celowo ucieka od centrów i instytucji. Szuka dzieł w miejscach nieoczywistych – niekiedy dziwnych, zawsze fascynujących. Rzeźba pośrodku gęstego lasu w okolicach Szklarskiej Poręby, do której dochodzi się pieszo, zostawiając auto przy drodze. Mozaiki Wojciecha Fangora na warszawskim dworcu, obok których przez lata przechodziły tysiące ludzi, nie wiedząc, że tam są. Trzycentymetrowe zagłębienie w chodniku przy Alejach Ujazdowskich, które przy słonecznej pogodzie jest zupełnie niezauważalne – a kiedy pada deszcz, tworzy idealnie okrągłą kałużę. To Pomnik Neurotyków Rafała Bujnowskiego.
Tomek Szymański na swoim kanale jako jeden z pierwszych zaczął opowiadać o sztuce współczesnej razem z artystami, którzy ją tworzą. W książce robi to samo: każde ze 101 miejsc ma swój głos, historię i życiorys, który warto znać. To niesamowicie opisane konteksty, które wręcz sprawiają, że chcemy się wybrać na wyprawę śladami autora.
Ukryte na widoku. 101 opowieści o sztuce w przestrzeni publicznej to książka dla bywalców wystaw i dla tych, którzy na wystawy nigdy nie chodzą. Dla podróżujących po Polsce z nastawieniem na odkrywanie i dla tych, którzy jeżdżą tą samą trasą od lat. Filip Springer napisał o niej, że to nie przewodnik, lecz instrukcja obsługi naszych miast. Olga Drenda – że wystarczy spojrzeć w nieco innym kierunku, żeby okazało się, że gdzieś na skwerze, na dworcu, w parku czeka dzieło dostępne bez biletu.
Książkę można zamówić tutaj.