Niewielki apartament jak z bajki. Dawniej był tu zakład stolarski
Znajdujemy się w nieco nietypowej nieruchomości, która przyciągnęła uwagę inwestorów – Ewy i Roberta, pary z Bieszczad, właścicieli kultowej Chaty Wędrowca. Zapragnęli powrócić do korzeni Roberta – do Krakowa – i stworzyć tu uzupełnienie bieszczadzkiej oferty. Projekt wnętrza stworzyło dla nich studio PIM concept, prowadzone przez Dorotę Kwiecień i Gabrielę Gajek-Zakolską.
Nieruchomość, w której mieści się apartament, ma swoją historię – dawniej funkcjonował tu zakład stolarski. To od razu przyciągnęło uwagę właścicieli, ponieważ pan Robert przez lata prowadził wraz z ojcem i bratem warsztat renowacji mebli, a zamiłowanie do antyków zawsze pozostawało obecne w ich rodzinie.
Układ funkcjonalny rozdzielono na dwa poziomy. Na parterze znajduje się strefa dzienna – salon połączony z kuchnią – natomiast piętro mieści część prywatną z sypialnią oraz łazienką.
Inspiracje przedstawione przez Ewę i Roberta były pełne barw. Nie ograniczono ich, ale wprowadzono do projektu w zestawieniu z klasycznym drewnianym parkietem i naturalnym fornirem dębowym, co pomogło zachować harmonię. Królują tu niebieski, bordowy i łososiowy, a wielobarwny mural łączy te barwy i uzupełnia je dodatkowymi odcieniami.
Niewielką, lecz przytulną przestrzeń zaplanowano z dbałością o detale. Kuchnia jest oddzielona od salonu za pomocą charakterystycznego przeszklenia, którego profile kolorystycznie nawiązują do ściany i wiszących szafek. Mimo kompaktowych rozmiarów zapewnia wiele miejsca do przechowywania. Podłogę ozdobiły płytki o geometrycznych wzorach.
W salonie uwagę przyciąga mural namalowany przez krakowską artystkę, biegnący aż do stropu nad antresolą. Przytulna strefa wypoczynkowa mieści wszystko, co potrzebne, a duże okna optycznie powiększają wnętrze.
Przestrzeń na piętrze wizualnie łączy się z parterem – zarówno za pomocą zastosowanej palety kolorystycznej, jak i dzięki widokowi na salon, który zabezpiecza balustrada z rzeźbionymi tralkami.
W sypialni zaprojektowano zabudowę z szafkami nad łóżkiem, która pozwoliła maksymalnie wykorzystać dostępną tu przestrzeń, a jednocześnie stworzyła elegancką oprawę dla centralnego elementu tego pomieszczenia. Fronty szaf ozdobiono frezami w kształcie delikatnych falbanek, które dodają całości lekkości i subtelnej dekoracyjności.
Również łazienka nie ustępuje pod względem bogatej kolorystyki i geometrycznych wzorów. Widać je zarówno na płytkach podłogowych i ściennych, a luksfery tworzą efektowną ściankę prysznicową. Wysokość pomieszczenia pozwoliła na zastosowanie ciemniejszego koloru sufitu, bez obaw o optyczne obciążenie wnętrza. Meble wykonano w tonacji dopasowanej do kolorystyki płytek.