Dom na Saskiej Kępie zaprojektowany dla rodziny, która lubi kolory i design vintage
Pojawiają się tu charakterystyczne „warszawskie gorseciki”, oryginalna klatka schodowa z lat 30., a każde pomieszczenie opowiada własną historię. Wnętrza domu w Kolonii Łaskiego na Saskiej Kępie zaprojektowała pracownia Klara Ostrowska Studio dla małżeństwa prawników z trójką niemal dorosłych dzieci.
Wnętrze miało współgrać z architekturą budynku z lat 20. i oddawać charakter Saskiej Kępy, ale jednocześnie pozostać autentyczne i zakorzenione w stylu życia rodziny. „Anna chciała, abym zobaczyła, jak wygląda ich mieszkanie, jakie rozwiązania funkcjonalne są jej rodzinie bliskie. Jakie kolory im towarzyszą, jaka sztuka wisi na ścianach. Miałam się odnieść do tego, co już jest sprawdzone i spełnia swoją funkcję” – tłumaczy Klara Ostrowska.
Wizyta w poprzednim mieszkaniu właścicieli przyniosła też konkretne wnioski. Okazało się, że lubią kolory, a projektantka szczególnie dobrze zapamiętała żółtą betonową wylewkę, barwne lampy i fronty w różnych odcieniach niebieskiego. Na tym nie koniec, bo autorka projektu otrzymała listę mebli, które staną w nowym wnętrzu, w tym dwa regały modułowe.
Budynek ma ponad 270 m² powierzchni użytkowej, rozłożonej na czterech kondygnacjach. W piwnicy znalazły się sala telewizyjna, pralnia, pomieszczenia gospodarcze oraz miejsce na rowery. Parter mieści kuchnię, jadalnię, salon i strefę wejściową. Na pierwszym piętrze zaplanowano pokoje trzech synów wraz z łazienką i osobną toaletą, a całe poddasze przeznaczono na prywatną strefę rodziców: sypialnię, garderobę i łazienkę.
Jednym z najciekawszych momentów całego procesu okazała się podróż inwestorki do Wenecji. Podczas Biennale zachwyciła ją XIX-wieczna posadzka terrazzo w jednym z pałaców, a po powrocie wiedziała już, że podobny motyw chce mieć w swoim domu. Stanęło na włoskim lastriko w odcieniach żółci, pomarańczu i czerni, które pojawiło się na parterze i w piwnicy, a także wyznaczyło dalszy kierunek projektowy.
Żółty kolor wraca zresztą w wielu miejscach domu. Odnaleźć go można nie tylko w terrazzo, ale również w kamieniu wykorzystanym na blatach kuchennych czy w sztuce zawieszonej w salonie.
Klara Ostrowska od lat pracuje z paletą Farrow & Ball, wykorzystując jej charakterystyczną głębię kolorów do budowania spójnych wnętrz – zastosowała je także tutaj. Kolejnym elementem, który nadał ton całemu domowi, były meble właścicieli z lat 60. Duński design stał się tłem do prac projektowych nad meblami na zamówienie wykonanymi przez stolarza.
W kuchni pojawia się też zieleń. Fronty o prostym rysunku przełamuje konstrukcja ramowa. W centrum stanęła granatowa wyspa. „Anna poprosiła mnie o zaprojektowanie wyspy wolnostojącej, która zachowywałaby się jak osobny ozdobny mebel. Powstały pomysły na wyspę trochę w stylu art déco, trochę biedermeier. Ostatecznie powstała wersja najprostsza, czyli dwa obłe ala półwalce połączone kwarcowym blatem”.
Elementem, który niczym wizualna klamra spaja wnętrza, jest oryginalna klatka schodowa z lat 30. Zachowano jej historyczną balustradę i drewniane tralki, ale zrezygnowano z późniejszej zabudowy zamykającej schody od strony wejścia. Balustrada została odnowiona i pomalowana na odcień złamanej bieli, a ściany uzupełniły frezowane panele przypominające klasyczną boazerię. „Schody miały zapraszać do domu” – zaznacza projektantka. Powstało tu także wygodne miejsce do siedzenia już przy samym wejściu.
Główna sypialnia to kolejna gra kolorów. Pomalowano ją na odcień ciepłego kremu, który delikatnie wpada w kolor brzoskwiniowy. Ciepły, jasny brąz pojawia się na frontach szafy wnękowej, a na ścianach zawisły obrazy w tonacjach niebieskich i różowych.
Projekt czerpie z estetyki vintage, stąd także pomysł, aby szafy w pokojach dla dorastających dzieci były w stylu retro – ale każda nieco inna. Mamy więc tu szafę z dębu, orzecha oraz barwionej brzozy.
W łazience na pierwszym zastosowano bordowo-kremową szachownicę połączoną z błyszczącymi płytkami. Całość dopełnił niebieski front szafki umywalkowej, ustawiony na tle brązowej ściany w kolorze kawy z mlekiem.
W drugiej łazience, podobnie jak w toalecie, zastosowano „gorseciki". Wzór w kolorach czarnym, terrakotowym oraz kremowym, połączono z błyszczącymi płytkami w kolorze miętowym i kremowym. Dodatkowow każda łazienka posiada czarny dekor dzielący obie płaszczyzny płytek na dwie części, również na dwa różne kolory albo wymiary.