Eklektyczna opowieść o kolorach we wrocławskim apartamencie
„To wnętrze jak zwykle przyszło do nas samo” – przyznają projektanci ze Studio Inne. Na pozór klasyczna historia o mieszkaniu okazała się mieć znacznie większy potencjał. Zamiast jednego wnętrza powstały dwa niezależne apartamenty; oba w pełni funkcjonalne, kompletne i zaprojektowane od podstaw. Zaglądamy do jednego z nich – wyrazistego, kolorystycznie odważnego i inspirowanego klimatem Palm Springs.
„Miało być barwnie, kształtnie i z przymrużeniem oka. Z tego powodu każdą wyodrębnioną przestrzeń staraliśmy się nasycić nieoczywistymi, eklektycznymi detalami, mając cały czas świadomość, że balansując na granicy kiczu, łatwo możemy ją przekroczyć.” Aby zachować komercyjny charakter wnętrza na wynajem i uniknąć infantylnego odbioru, pomiędzy intensywne kolory i odważne akcenty wpleciono beton i stal. Surowość tych materiałów tonuje kompozycję.
Projektanci zdecydowali się podzielić przestrzeń na bloki, a każdej strefie przypisali konkretną paletę. Dodatkowo wnętrze porządkuje białe odcięcie przy suficie, które zapobiega przytłoczeniu nadmiarem bodźców.
„Jedynym kolorem, którego staraliśmy się unikać, był czarny. Nie mogliśmy go wyeliminować w 100%, ale zrobiliśmy wszystko, żeby jego obecność była jak najmniej widoczna” – dodają autorzy projektu. Telewizor obudowano drewnianą ramą, która maskuje ciemny element i nawiązuje do sposobu prezentowania dzieł w galeriach sztuki. Zabieg ten koresponduje z pracami wiszącymi na ścianach. We współpracy ze studentami ASP planowane jest cykliczne odświeżanie prezentowanych tu dzieł. Goście wynajmujący to mieszkanie otrzymają możliwość ich zakupu.
Naturalne drewno pojawia się w tym wnętrzu niemal w każdej możliwej odsłonie: od litych konstrukcji, przez fornir i delikatne tłoczenia, aż po rzeźbione meble i akcesoria. Różnorodność widoczna jest także w samych odcieniach materiału – aby wydobyć jego naturalny charakter, zrezygnowano z barwienia. Każdy fragment jest inny, a bogactwo tonów współgra z paletą kolorystyczną.
Kolejnym motywem, który przewija się przez mieszkanie, są rzeźbione elementy. Podwieszone przepierzenie z multiplikacją wzoru tworzy wieczorny spektakl cieni, tłoczone zwieńczenie kafelkowej lamperii dodaje głębi i optycznie powiększa przestrzeń, a vintage’owy wazon ustawiony na kultowym Componibili wprowadza retro akcent.
Wyspa kuchenna przyjmuje formę komody, a płyta grzewcza została ukryta w wysuwanej szufladzie – rozwiązania te wpisują się w komercyjny charakter wnętrza. W zabudowie znalazło się również miejsce na pralkę i lodówkę. Na uwagę zasługują ludowe uchwyty oraz okrągły, rzeźbiony blat. Nad całością znajdują się kafelki ułożone w geometryczny wzór oraz wieloramienna, porcelanowa lampa z Niemiec z lat 70.
W strefie nocnej sercem przestrzeni jest masywna bryła łóżka. To jedyny mebel, przy którym projektanci zdecydowali się na ingerencję w drewno. „Tworząc je własnoręcznie od podstaw, zadbaliśmy o to, aby było pełne dynamiki, czemu służyć mają różnej grubości okładziny ułożone we wzór szachownicy oraz falowany akcent zagłówka.”
Znalazła się tu także duża szafa z rzeźbionymi uchwytami, wykończona papierem mâché, stoliki zaprojektowane specjalnie pod wnętrze oraz charakterystyczne żółte lampy POLAM, przypominające unoszące się w powietrzu spodki UFO. Kalifornijskie skojarzenia intensyfikuje centralnie zawieszony wentylator.
„Łazienka to chyba nasza ulubiona część tego projektu, jest ona zderzeniem kilku światów” – wspominają projektanci. Przestrzeń została podzielona pionowo na trzy płaszczyzny i poziomo na dwie, a najważniejszą rolę odgrywają różnorodne kafelki.
Część kąpielowa, poprzez formę, kolory i wzór, utrzymana jest w klimacie retro i doskonale współgra z oryginalną, kolorową umywalką na postumencie z czasów PRL-u. Jej przeciwieństwem jest minimalistyczna prawa strona łazienki z błękitnymi fugami i wielowymiarowymi kafelkami. Przez sam środek przebiega szara granica, przełamana lustrem i fakturą betonu. Surowy charakter dopełnia ledowa tuba obudowana strukturalną masą papierową oraz celowo odsłonięte rury wentylacyjne. Tłem jest ciemniejszy sufit, z którego zwisają kuliste lampy.
Projekt nie kończy się jednak we wnętrzu. Ważnym założeniem było zatarcie granicy między mieszkaniem a ogrodem. Ustawione frontem do zieleni kolorowe, żyłkowe leżaki oraz rozpostarty nad ogrodem żagiel chroniący przed popołudniowym słońcem budują wakacyjny klimat.