Eklektyzm zagościł w modernistycznej kamienicy na Mokotowie
Łazienki Królewskie są w zasięgu zaledwie kilku kroków, mieszkanie jest jasne, a do kuchni i sypialni przez okna zagląda bujna zieleń wewnętrznego dziedzińca. Na powierzchni 64 m2 Maja Dembowska zaprojektowała dla młodej pary przestrzeń, która łączy funkcjonalność z przedwojennym charakterem budynku.
Właścicielom zależało na zachowaniu modernistycznego charakteru, pojemnych przestrzeniach do przechowywania, a także na miejscu do pracy zdalnej, na którą czasem decyduje się pan domu. Całość opiera się na idei współczesnego eklektyzmu, czyli swobodnego dialogu między epokami i stylistykami.
We wnętrzu spotykają się nowoczesne formy mebli oraz elementy vintage należące do właścicieli, subtelne klasyczne sztukaterie oraz oryginalne elementy, takie jak zachowane zaoblone glify okienne. Ich charakterystyczny kształt stał się motywem przewodnim, w efekcie czego powtórzono go w nowych rozwiązaniach stolarskich oraz detalach architektonicznych.
Paleta kolorystyczna opiera się na ciepłych odcieniach off-white, ciemnym drewnie orzechowym oraz nieco bardziej wyrazistych akcentach kolorystycznych. Bordowe elementy wyposażenia, takie jak tapicerowane krzesła TON, stolik kawowy marki TAMO czy regał od TYLKO, kontrastują tu z jasnymi ścianami i naturalnym drewnem.
Strefa dzienna – salon i jadalnia – to serce domu i zarazem przestrzeń do wspólnego spędzania czasu. Jednym z najważniejszych elementów wyposażenia stał się tu zabytkowy zegar ścienny należący do rodziny klientki – został nawet dodatkowo podświetlony za pomocą niewielkiego reflektora.
Liczne punkty świetlne umożliwiają tu budowanie klimatu, a na ścianie za stołem znalazły się dwa szklane kinkiety – to perełki znalezione przez inwestorkę. W sąsiedztwie telewizora zamontowano mosiężny kinkiet z marmurowym detalem marki Aromas del Campo.
Choć kuchnia jest raczej niewielka, udało się w niej wygospodarować miejsce na mały stolik, przy którym można wypić poranną kawę.
Najważniejszą zmianą funkcjonalną było całkowite przearanżowanie sypialni. Dotychczasowe wejście od strony korytarza zostało zamurowane, a dostęp do pomieszczenia prowadzi teraz przez szerokie, dwuskrzydłowe drzwi od strony salonu. Przy okazji odtworzono tu łukowy glif drzwiowy, który stał się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów.
Symetrycznie ustawione szafy z zaoblonymi narożnikami podkreślają amfiladowy charakter mieszkania. Na co dzień drzwi między salonem a sypialnią pozostają otwarte, a światło swobodnie przepływa przez kolejne pomieszczenia.
W łazience właściciele zdecydowali się zachować istniejące płytki zarówno na ścianach, jak i na podłodze, a jednocześnie zapragnęli zmienić funkcjonalność pomieszczenia. Prysznic zastąpiła wanna, pralka została przeniesiona z kuchni do łazienki, a umywalka otrzymała nową lokalizację.