Fornir w roli głównej. To mieszkanie w Warszawie urządzono z odwagą
Właściciel mieszkania swoje pierwsze własne lokum urządził samodzielnie. Było minimalistyczne i praktyczne, ale też chłodne. Tym razem marzył o przestrzeni pełnej kolorów, sztuki i zaskakujących przedmiotów, która jednocześnie pozostałaby funkcjonalna i pozwalała na zapraszanie gości. Z takimi oczekiwaniami zwrócił się do projektanta Piotra Łucyana z Art’Up Interiors.
„Edwin nie szukał mieszkania podobnego do tych, które mają jego znajomi. Dostałem od niego dużą swobodę, ale i zadanie pogodzenia motywów oraz barw, które na pierwszy rzut oka mogłyby ze sobą konkurować” – wspomina autor projektu Piotr Łucyan.
Fornir California Burl, który zachwycił inwestora w poprzednim projekcie autorstwa Piotra Łucyana, pojawia się już przy wejściu. Następnie wyznacza charakter salonu i kuchni, pojawia się też w sypialni, a nawet w łazience. Za każdym razem za towarzyszą mu inne barwy i materiały.
Właściciel mieszkania prowadzi bogate życie towarzyskie, dlatego zależało mu, by nowe mieszkanie było przygotowane na przyjęcie większego grona gości. Z doświadczenia wiedział już, jak ważna jest w takim przypadku duża, wygodna sofa. Podobne rozwiązanie sprawdzało się już w jego poprzednim mieszkaniu. Właśnie dlatego Piotr Łucyan zaproponował modułową kanapę z dojściem z różnych stron. Wybór padł na sofę polskiej marki Optisofa, którą ozdobiły poduszki z tkanin Dedar Milano.
Obok sofy, która naturalnie stała się sercem salonu, stanął stalowy stolik Stubby marki Dutchbone. Był to jeden z pierwszych obiektów, który wyznaczył kolejny motyw w mieszkaniu – metaliczne akcenty przewijają się tu przez wszystkie przestrzenie. Kontrast zbudowano dzięki kubicznym stolikom MG Design wykończonym fornirem Sottsass Grey.
Choć metraż wynosi zaledwie 50 m2, udało się wygospodarować miejsce na mały gabinet. Od części dziennej oddziela go ścianka z luksferów, która jednocześnie przepuszcza światło i wydziela stanowisko do pracy. Od strony salonu sąsiaduje ona z lustrem z falistym ornamentem w odcieniu kobaltu, które dodatkowo zdobią dwa kinkiety z motywem okręgów. Obok stanęła podłogowa lampa Fala polskiej marki Artera.
Edwin przyznaje, że rzadko gotuje w domu. Jednak wyspa kuchenna stała się kolejnym punktem, wokół którego naturalnie skupiają się goście. Utrzymano ją w odcieniu głębokiego granatu, który nieco się zmienia w zależności od światła – to zasługa szkliwa i nieregularnej powierzchni ręcznie wykonanych płytek. Na wyspie pojawiła się wielobarwna świetlista rzeźba, unikatowa lampa autorstwa Michała Korchowca, a nad nią zawisła duża niebiesko-biała lampa Aromas del Campo.
Granatowa ceramika sąsiaduje z kwarcytem, który pojawił się zarówno na blatach, jak i na ścianie. Tutaj dostrzec też można parę zielonych kinkietów ceramicznych Ferroluce oraz masę drobniejszych przedmiotów, których zadaniem jest rozszerzenie palety ceramicznej.
W sypialni zagłówek rozrósł się do znacznie większej formy – drewniana boazeria z półką biegnie wzdłuż dwóch ścian, stając się jednocześnie miejscem ekspozycji sztuki. Można na niej znaleźć m.in. pracę kaligraficzną Franciszka Starowieyskiego, rzeźbę Rolanda Kościółka oraz wazon Malwiny Konopackiej, do którego nawiązuje lampa sufitowa. Na czeczotowej półce przewidziano także miejsce na głośniki.
Podczas wspólnych poszukiwań wyposażenia projektant zabierał Edwina do galerii, wysyłał mu też linki do aukcji przedmiotów z drugiej ręki. Jednym z rezultatów tych poszukiwań jest „Pudel” Matiego Sipiory – rzeźbiarskie siedzisko ze stali, które swoje miejsce znalazło w sypialni.
Łazienka nie ustępuje reszcie projektu. Na podłodze ułożono warszawskie gorseciki, a fornirem California Burl pokryto zaobloną szafkę umywalkową i giętą ramę lustra. Krzywizny te były szczególnie trudne do wykonania. „Stolarz Zbigniew Żurek poradził sobie z nimi znakomicie” – podkreśla Piotr Łucyan.
Z kolei z marmuru Rosso Levanto powstały blat, niecka umywalki z dopasowanym korkiem, dolna półka i niewielkie półeczki pod prysznicem. Strefę prysznica osłania przydymione szkło, a tuż obok, za sprytnie ukrytymi drzwiami, mieści się niewielka pralnia i miejsce na środki czystości oraz odkurzacz.