Miało być odważnie i kolorowo. Tak powstało 82-metrowe mieszkanie w Gdańsku
„Od początku wiedziałyśmy, że nie będzie to wnętrze zachowawcze. Powstało dla młodej, energicznej pary, która kocha sport, podróże i kolor” – mówią Anna Baranowska i Joanna Felczuk z Butterfly Studio. To one są autorkami projektu w Gdańsku, który miał być naturalnym przedłużeniem osobowości właścicieli.
Autor: MG
Projekt: Butterfly Studio – Anna Baranowska i Joanna Felczuk
Stylizacja: Ewa Alicja Jezierska
Zdjęcia: Kroniki Hanna Połczyńska
Na stosunkowo niewielkim metrażu miało pomieścić się sporo funkcji: dwa gabinety do pracy zdalnej, sypialnię, garderobę, dwie łazienki i przestronną strefę dzienną. „Priorytetem było stworzenie wnętrza, które będzie wygodne na co dzień, a jednocześnie zaskoczy detalami odkrywanymi dopiero podczas dłuższego obcowania z przestrzenią” – wyjaśniają projektantki.
Charakter mieszkania widoczny jest już za progiem. W posadzce strefy wejściowej dostrzec można zatopione kwiatki. Kolorystyczne odwołania do tego detalu pojawiają się dalej w całym mieszkaniu, m.in. w fugach nad kuchennym blatem.
W kwestii kolorów inspiracja przyszła zza okna. Projektantki czerpały z zieleni oraz bliskości morza. Stąd w kuchni pojawiają się błękity, oliwkowa zieleń i ciepły odcień dębowego forniru. Dolne, delikatnie niebieskie fronty zestawiono z zielonymi szafkami wiszącymi, a całość uzupełniły lustrzane powierzchnie nad zabudową. „W ciągu dnia odbijają światło i ogród za oknem, wieczorem natomiast multiplikują bordowe lampy umieszczone na suficie, dzięki czemu przestrzeń zyskuje zupełnie inny wymiar”.
Czerwień jest kolejnym z motywów, który spaja kompozycję. Nie pojawia się w dużych, dominujących płaszczyznach, ale regularnie przypomina o sobie w lampach, detalach stolarki, dodatkach i tekstyliach.
W strefie dziennej uwagę przyciąga zaprojektowana specjalnie do tego wnętrza biblioteczka. „Jej miękkie linie i zaokrąglone zakończenia kontrastują z prostą architekturą wnętrza, a starannie dobrane dekoracje, książki i pamiątki z podróży nadają jej bardzo osobisty charakter” – dodają Anna Baranowska i Joanna Felczuk.
Tuż obok, w jadalni, zawisła rzeźbiarska papierowa lampa, której lekkość i subtelność równoważy mocniejsze akcenty.
Jednym z najbardziej wyrazistych pomieszczeń jest gabinet, gdzie zielony sufit otula wnętrze i przywodzi na myśl kokon. Najważniejszym elementem jest jednak autorska dekoracja świetlna – po ścianie biegną niebieskie linie, które dzięki odpowiednio zaprojektowanemu oświetleniu zmieniają swój wygląd w zależności od pory dnia.
„Równie dużą uwagę poświęciłyśmy sypialni. Tutaj kolor został wykorzystany bardziej architektonicznie”. Bordowe listwy tworzą geometryczny rysunek na ścianach i prowadzą wzrok przez pomieszczenie, pomiędzy nimi pojawiają się różowe płaszczyzny, a na dokładkę dodano tapicerowane wezgłowie w oliwkowej zieleni. Jest ono nawiązaniem do kolorystyki strefy dziennej, a jednocześnie stanowi sposób na stworzenie spokojniejszego tła.
W mieszkaniu znalazły się dwie łazienki i każda ma swój własny charakter. Pierwsza, z prysznicem, została utrzymana w różach i czerwieniach. Jest ciepła i nieco butikowa w nastroju. Druga, z wanną, tonie w zieleni i została pomyślana jako przestrzeń do relaksu.
W każdej znalazło się miejsce na kosz na pranie, a w łazience z wanną projektantkom udało się dodatkowo ukryć aż trzy kosze przeznaczone do segregacji. Ważną rolę odegrało także światło. Oprócz podstawowego oświetlenia funkcjonalnego zaplanowano różne sceny, które po zmroku pozwalają zmienić atmosferę.