Powściągliwa geometria w sercu warszawskiego Powiśla
W samym sercu warszawskiego Powiśla powstało wnętrze zaprojektowane przez studio bo/sko, które przenosi w zupełnie inny świat – pełen geometrii, subtelnych faktur i starannie dobranej kolorystyki.
Autor: MG
Projekt: studio bo/sko
Daria Bolewicka & Daria Skoczylas-Woźniak
Zdjęcia: Jakub Nanowski perspektywa.net.pl
Już od wejścia uwagę przykuwa podłoga w bordowo-beżową szachownicę, która jest niesamowicie wyrazista, a jednocześnie osadzona w klasycznej palecie barw. Ciemna zabudowa stolarska płynnie prowadzi z hallu do strefy dziennej. W tym miejscu jedna ze ścian – oddzielająca dawniej łazienkę – została częściowo wyburzona. Zastąpiły ją szklane pustaki, które nadają przestrzeni rytmu i wprowadzają światło do zamkniętych pomieszczeń.
Inwestorka to psycholożka z dużym wyczuciem estetycznym i ogromną wrażliwością na kolor. Wiedziała, czego nie chce, i miała mocną wizję tego, co jest dla niej ważne. Szukała wnętrza, które nie będzie przerysowane, a jednocześnie będzie miało silny charakter – opowiadają autorki projektu, Daria Bolewicka i Daria Skoczylas-Woźniak.
Wysokość mieszkania, sięgająca niemal 3 metrów, pozwoliła na zastosowanie dużych powierzchni pokrytych glinianymi tynkami – naturalnym materiałem, który oddycha i współgra z przestrzenią. Ściany utrzymane są w kremowych tonach, a posadzki to klasyczna jodełka ze szczotkowanego dębu, sąsiadująca z wyrazistą geometrią gresu.
W części dziennej znalazły się charakterystyczne meble, m.in. skórzane fotele Ligne Roset oraz stół z graficzną lampą zawieszoną nad blatem. Aneks kuchenny tworzy nieco cięższa kompozycja naturalnego kamienia, chromowanych detali i minimalistycznej stolarki w ciepłych odcieniach drewna. Zabudowa kuchni miękko zaokrągla się, przechodząc w ścianę hallu – to jeden z przykładów organicznych form obecnych w całym projekcie.
Sypialnię zdominowała miękka forma łóżka, minimalistyczna kolorystyka i wyrazista rama architektoniczna. Przejście do garderoby zaakcentowano zaokrąglonym portalem. Jasny gabinet z dużym oknem wychodzącym na zieleń stanowi przestrzeń zarówno do pracy, jak i odpoczynku.
Mieszkanie mieści dwie łazienki. Pierwsza, mniejsza, zlokalizowana jest przy wejściu. Dominuje w niej zaskakujące zestawienie bordowej ceramiki, czarnego kamienia i matowych powierzchni. Druga to pełnowymiarowy pokój kąpielowy z wanną, dużym lustrem, kamiennym blatem i mocnym kolorystycznym akcentem w postaci ultramaryny. Tu również zastosowano szklane pustaki, które nadają wnętrzu światła i głębi.
Jednym z istotnych aspektów projektu było włączenie do wnętrza osobistych elementów właścicielki: zabytkowego perskiego dywanu, obrazu (kadr z filmu Chłopi) czy książek i obiektów sentymentalnych. Zależało nam, by wnętrze nie było tylko estetyczne, miało też być autentyczne. Stąd selektywnie dobrane detale, wyważona kolorystyka i przestrzenie, które nie narzucają się formą – dodają projektantki. Projekt studia bo/sko stanowi doskonały przykład współczesnego podejścia do mieszkania jako przestrzeni osobistej, zakorzenionej w potrzebach użytkownika, ale niepozbawionej ambicji estetycznej.