Przez czerwone drzwi do świata artystki - dom, który żyje inspiracją
„A Home Where Inspiration Lives” to 400 metrów kwadratowych powstałe w wyniku przebudowy. Parterowy budynek został rozbudowany o dodatkowe piętro i całkowicie zaaranżowany od nowa. Projektantki skupiły się na stworzeniu elastycznej przestrzeni, dopasowanej do codziennego życia pary z trójką dzieci oraz zwierzętami.
Autor: IM
Zdjęcia: Roman Yakunin, Sofiya Klyonova
Projekt: NESSO INTERIORS
Stylizacja: Aizhan Abdullina
Pierwszy krok w progu domu w Ałmatach wyznacza wyrazisty akcent w postaci czerwonych drzwi wejściowych, których barwa powtarza się subtelnie w innych częściach budynku. W strefie wejściowej zastosowano szklane, wahadłowe przegrody, które wpuszczają światło w głąb domu, a także pojemną garderobę rozwiązującą kwestie przechowywania.
Praktycznym elementem układu jest dodatkowe boczne wejście prowadzące bezpośrednio do kuchni, ułatwiające wnoszenie codziennych zakupów bez konieczności przechodzenia przez główną część mieszkalną.
Architektura parteru opiera się na połączonych przestrzeniach i okrężnym korytarzu, co zapewnia intuicyjne przemieszczanie się i miękkie strefowanie bez wprowadzania ostrych barier.
Część wspólna płynnie łączy kuchnię, jadalnię i salon. Sercem kuchni jest wyspa, a układ mebli dostosowano do nawyków pani domu, umieszczając zlew bezpośrednio przy oknie i ukrywając spiżarnię za frontami szafek. Wzrok przyciąga obudowa okapu z graficznym ornamentem, wyłożona kafelkami wykonanymi na zamówienie przez kazachskich ceramików z firmy Faski, łącząca odcienie błękitu i głębokiego burgundu.
Klimat ocieplają otwarte półki z ceramiką, książkami i roślinami. Salon i jadalnię subtelnie dzielą portale architektoniczne. W salonie dominują neutralna sofa, ciepłe drewno i miękkie światło, a centralnym punktem jest wielkoformatowy gobelin autorstwa braci Liba, dopasowany do kolorystyki otoczenia. Przestrzeń wzbogacają dywany vintage oraz przedmioty przywiezione z podróży, które nadają całości osobistego kontekstu.
Właścicielka domu jest artystką, dlatego jej własne dzieła naturalnie współgrają z wystrojem i wchodzą w dialog z elementami vintage. Do dyspozycji ma również osobistą pracownię-gabinet z doskonałym dostępem do naturalnego światła, wyposażoną w sztalugi, stół roboczy i strefę wypoczynku. Z kolei pan domu, będący pasjonatem kolarstwa, eksponuje w aranżacji swoją kolekcję medali zdobytych w wyścigach.
Prywatna strefa rodziców na parterze to autonomiczny moduł obejmujący sypialnię w stonowanej palecie barw, przechodnią garderobę oraz osobną łazienkę. Na tym samym poziomie znajduje się też pralnia, do której dzięki pomysłowi klientki trafiają ubrania zrzucane przez dzieci przez specjalny zsyp wbudowany w system szaf na piętrze. Układ klimatyzacji w strefie wspólnej parteru ukryto tak, aby nie zmniejszać wysokości pomieszczeń.
Projekt od początku zakładał pełną harmonię między ludźmi a zwierzęcymi członkami rodziny. Rozwiązania dla czworonogów zintegrowano z meblami i ścianami tak, by uniknąć wizualnego chaosu. Kot ma do dyspozycji specjalne ścieżki, półki i przejścia umożliwiające obserwację otoczenia z góry, a jego legowiska schowano w niszach i miękkich modułach. Dla psa przygotowano legowisko współgrające z tekstyliami salonu oraz estetycznie wbudowane schowki na akcesoria i dostęp do wody. Klatka i strefa aktywności papugi znajdują się w miejscu z dostępem do naturalnego światła, z dala od przeciągów i hałasu, stanowiąc lekki element dekoracyjny.
Dom stanowi spójną, czystą wizualnie i wolną od zbędnego natłoku przestrzeń, która jest w stanie elastycznie ewoluować razem z potrzebami domowników.