Mieszkanie miodem płynące. Pełen sztuki i ceramiki projekt Studia Onu
Na Saskiej Kępie, w nadbudowie przedwojennej kamienicy, Studio Onu zaprojektowało 110-metrowe mieszkanie dla małżeństwa historyków. Za projektem stoją Kuba Tomaszczyk i Patrycja Ziemienowicz, a punktem wyjścia od początku był eklektyzm.
Autor: IM
Projekt: Studio Onu - Kuba Tomaszczyk i Patrycja Ziemienowicz
Zdjęcia: Mood Authors
Stylizacja: Anna Salak
Stylizacja głównej sypialni: Studio Onu
Wnętrze miało być opływowe i wielowarstwowe. Zamiast jednolitej scenografii pojawia się tu zestawienie materiałów, tkanin, faktur, kolorów, form, sztuki i mebli z różnych epok. Całość spina miękka linia obłych detali, także w architekturze, np. w łukowych wykończeniach sufitowych podciągów. W mieszkaniu dominuje ciepła, miodowa paleta, która czyta się jak delikatny filtr sepii.
Na ścianach znalazły się obrazy Łukasza Korolkiewicza i Martyny Dzwonkowskiej, zestawione z abstrakcjami Aleksandry Szewczuk. Pojawiają się też kolaże i fotografie Marka Piaseckiego.
Do tego dochodzi kolekcja polskiej ceramiki i szkła z czasów PRL-u, m.in. przedmioty z Huty Laura, Spółdzielni „Kamionka”, projekty Zbigniewa Horbowego i Josefa Hospodki oraz wazon „Magda” ze Spółdzielni Reflex.
Studio Onu sięgnęło również po naturalne materiały. W projekcie wykorzystano granitowe blaty i mozaiki marmurowe o różnych skalach i tonacjach. Zamiast gładkich płytek gresowych wybrano rozwiązanie mniej równe, ale bardziej autentyczne. Mozaiki wymagały cierpliwości przy montażu, jednak ich nieregularność została potraktowana jako atut.
Duża część wyposażenia to meble z drugiej ręki - odratowane, odnowione i obite nowymi tkaninami przez warszawskiego rzemieślnika. Wśród nich znalazły się fotele Halabala, PRL-owskie foteliki Puchały, krzesła Thonet, duńska sofa z lat 60. i norweska lampa „Variable” Jana Erika Lindgrena.
Do wnętrza wprowadzono także meble projektowane na wymiar. Biurko z suwanymi panelami, obitymi liściastą tkaniną od Casamance, w zamkniętej formie działa jak lampion, a po otwarciu odsłania miejsce pracy i warsztat rękodzielniczy inwestorki. Studio Onu zaprojektowało też zestaw stolików kawowych EGG SET oraz falowany komplet dębowych uchwytów meblowych i wieszaków ściennych STO FAL.
Stoliki EGG SET tworzą połączenie masywnych, toczonych jesionowych nóg z granitowymi blatami. Mogą działać osobno albo razem - mniejszy wsuwany pod większy. Całość wykonano tak, by przedmiot miał wyraźny rytm i był jednocześnie użytkowy.
Za realizację elementów stolarskich odpowiadało Fikka Studio z Warszawy pod przewodnictwem Staszka Kamionki.
Jednym z ważniejszych problemów był długi, ślepy korytarz, który zajmował sporą część mieszkania. Został przekształcony w strefę użytkową: przy wejściu pojawiła się nisza z fotelem i szafą, dalej biurko, a na końcu lustro o zaokrąglonej geometrii, które wydłuża przestrzeń i wpuszcza do niej więcej światła.
Układ kuchni, salonu i jadalni pozostał otwarty. Takie rozwiązanie odpowiada sposobowi życia mieszkańców, dla których gotowanie, jedzenie i odpoczynek mają przenikać się w jednym rytmie. W kuchni znalazły się grafiki Anny Sanetry oraz ceramiczny stolik od Mozi Studio, które dostarczyło też geometryczne rzeźby do salonu.
Dwie sypialnie zostały zbudowane wokół pór roku. Jedna jest letnia, z zielenią i żółcią, druga jesienna, z pomarańczami, czerwieniami i brązami zaczerpniętymi z PRL-owskiego kilimu nad łóżkiem. W jednej z nich naprzeciw łóżka wisi obraz Aleksandry Szewczuk, w drugiej obraz Martyny Dzwonkowskiej. Całość dopełnia wazon od Mozi Studio.
Łazienka działa jak pokój kąpielowy i kontynuuje materiały, detale, kolory oraz tekstury obecne w reszcie mieszkania. Z wanny można patrzeć na drzewa, a na starym Thonecie czytać książkę.