Secesja w poznańskiej kamienicy. Tu mieszka kolekcjoner książek
Apartament w kamienicy przy ulicy Matejki w Poznaniu zaprojektowała Maria Jachalska dla pana Emila – prawnika, kolekcjonera książek i miłośnika dobrego wzornictwa. Wnętrze o powierzchni 88 m2 powstało na podwalinie z historii miejsca oraz potrzeb inwestora, a sama koncepcja narodziła się w bibliotece; wśród archiwów i dawnych opracowań.
Ulica Matejki, położona naprzeciwko Parku Wilsona i Palmiarni, od lat uchodzi za jedną z najbardziej reprezentacyjnych w Poznaniu. Secesyjne kamienice, bogate detale architektoniczne i pieczołowicie odnawiane elewacje tworzą wyjątkowy kontekst, który stał się dla architektki punktem wyjścia do projektu.
Historia kamienicy była dla mnie fundamentem. Chciałam, by wnętrze apartamentu świadomie czerpało z przeszłości. Zanim więc powstały pierwsze szkice projektu, sięgnęłam po źródła: książki, archiwalia i opisy kompleksu Johow-Gelände, do którego należy budynek. Wielokrotnie spacerowałam ulicą Matejki, zaglądałam do wnętrz klatek schodowych i chłonęłam ducha epoki. Wszystko po to, by jak najlepiej odpowiedzieć na potrzeby inwestora – wspomina autorka projektu.
Właściciel mieszkania jest wymagający, ale jednocześnie pozostaje wrażliwy na detale i secesyjną estetykę. Marii Jachalskiej szybko udało się odnaleźć z nim wspólny język. Zdecydowali się na zachowanie pierwotnego układu funkcjonalnego, przy wprowadzeniu kilku subtelnych, lecz ważnych zmian.
Już przy wejściu uwagę zwraca drewniana szafa z zaokrąglonym bokiem – detal, który zapowiada charakter całego wnętrza. Całość bowiem opiera się na miękkich liniach, łagodnie zaokrąglonych zabudowach i delikatnych florystycznych akcentach, charakterystycznych dla secesji, lecz przełożonych na współczesny język.
Salon z wykuszem otwiera się na zieleń Parku Wilsona, dzięki czemu krajobraz naturalnie staje się częścią wnętrza. Sercem tej przestrzeni jest sofa Brandon marki Sits, zestawiona z okrągłymi stolikami i szafką RTV Olaio Caravela inspirowaną estetyką mid-century modern. Zachowane sztukaterie są łącznikiem pomiędzy historyczną tkanką i nowym wyposażeniem.
Tuż obok znajduje się jadalnia z dębowym stołem i krzesłami Olaio Caravela oraz kultowym kinkietem Nemo Marseille. Całość uzupełniają starannie dobrane dodatki: ceramika Doroty Starosty (Dsarete), zegar z lat 20. XX wieku oraz obrazy Andrzeja Popiaka.
Przejście między salonem a kuchnią okazało się jednym z większych wyzwań realizacyjnych. Początkowo planowano metalowo-szklane drzwi w stylu art déco, jednak efekt pracy wykonawcy nie spełnił oczekiwań. Zamiast trzymać się pierwotnych założeń, architektka pozwoliła projektowi ewoluować. Tak powstało łukowe przejście wykończone sztukaterią, wykonane przez lokalnego rzemieślnika. Promień łuków odpowiada zaokrągleniom kuchennych zabudów.
Sama kuchnia konsekwentnie łączy secesyjne inspiracje z nowoczesnym wykończeniem. Oliwkowe fronty współgrają z mozaiką Ceramiche Grazia Old England i kamiennymi blatami. Górne szafki w odcieniu złamanej bieli rozjaśniają przestrzeń, a dolna zabudowa z ciemnego drewna dodaje jej elegancji.
Najbardziej osobistym pomieszczeniem jest gabinet właściciela. Mieści imponującą bibliotekę, której półki wykonano na wymiar – z precyzyjnie zaplanowanymi odstępami, dopasowanymi do skatalogowanej kolekcji książek i płyt. Wśród pamiątek i bibelotów ważne miejsce zajmuje porcelanowa figurka polarnego niedźwiedzia – nagroda dziadka inwestora zdobyta w zawodach sportowych. Jej uszkodzoną łapę odrestaurował warszawski plastyk Tadeusz Orłowicz.
Doświetlenie kuchni i łazienki oraz powiększenie tej drugiej kosztem sypialni pozwoliły stworzyć pełnoprawny salon kąpielowy – jeden z najmocniejszych punktów realizacji. Centralnym elementem jest wolnostojąca wanna ustawiona na podeście z marmuru statuario corchia o nieregularnym układzie żył. Dużą rolę odgrywa tu światło dzienne, wprowadzone przez sptryne doświetlenia.
Przeszklone drzwi prowadzące do sypialni narzuciły spójność aranżacyjną z resztą mieszkania. Pomieszczenie utrzymano w jasnej, stonowanej kolorystyce, a wyrazistym akcentem stało się tapicerowane łóżko Rosaneiro Molia w głębokim odcieniu bordo. Zabudowane szafy z metalowo-skórzanymi uchwytami, stoliki nocne autorstwa Tomasza Omachela, komoda Libra High oraz starannie dobrane oświetlenie vintage dopełniają całości.
Apartament przy Matejki 51 to projekt, który nie próbuje przyćmić secesyjnej architektury kamienicy. Zamiast tego prowadzi z nią spokojny dialog, wykorzystując naturalne materiały, stonowaną paletę barw.