Twórcy po godzinach: jak odpoczywa Magdalena Czarnowska – założycielka lorki glass?
Prawdopodobnie kojarzycie ich nazwiska z imponującą architekturą, pięknymi wnętrzami i designerskimi przedmiotami. Tym razem pytamy polskich twórców o to, jak spędzają wolny czas, co ich inspiruje oraz w jaki sposób ładują baterie, by móc dalej tworzyć. Dziś rozmawiamy z Magdaleną Czarnowską – architektką, artystką i założycielką lorki glass.
Lorki glass powstało w 2025 roku i zadebiutowało podczas zeszłorocznej edycji Targów Rzeczy Ładnych. Marka oferuje kolorowe, lekkie przedmioty zaprojektowane z myślą o codziennym użytkowaniu. Jej twórczynią jest Magdalena Czarnowska – architektka, która pokochała szkło i poprzez swoje projekty stara się je oswoić, wprowadzając do codziennych rytuałów więcej koloru oraz pięknych form.
Więcej o lorki glass możecie przeczytać tutaj.
Co ostatnio czytałaś lub jaka książka szczególnie poruszyła Cię w ostatnim czasie?
Książką, która w ostatnim czasie wywarła na mnie duże wrażenie, jest „Ukochane równanie profesora" autorstwa Yōko Ogawy. To krótka, lecz niezwykle poruszająca opowieść o przyjaźni rodzącej się pomimo przeszkód. Z ogromną przyjemnością obserwujemy, jak relacja między bohaterami stopniowo rozkwita na naszych oczach. Historia wzrusza i sprawia, że mocno kibicujemy postaciom, pragnąc, aby ich więź trwała dłużej niż możliwe jedynie osiemdziesiąt minut pamięci profesora.
Co ostatnio oglądałaś lub co szczególnie zapadło Ci w pamięć?
Filmem, który szczególnie mnie zachwycił w ostatnich latach, jest „The Banshees of Inisherin". Po znakomitym obrazie „Three Billboards Outside Ebbing, Missouri" w reżyserii Martina McDonagha poprzeczka została postawiona bardzo wysoko, jednak jego kolejny film ponownie mnie oczarował – być może nawet przewyższył oczekiwania. Przenosimy się do Irlandii, gdzie zachwycające kadry, doskonała gra aktorska oraz subtelne balansowanie na granicy komedii i tragedii wciągają nas w ten świat bez reszty. To zdecydowanie jeden z najlepszych filmów, jakie widziałam w ostatnich latach.
Jeśli chodzi o seriale, bardzo cenię sobie tytuł „Shrinking". Obecnie jest on szczególnie aktualny, ponieważ w tym roku ukazał się jego nowy sezon. Początkowo podchodziłam do niego sceptycznie, jednak z czasem – gdy poznajemy bohaterów i problemy, z którymi się mierzą – serial zaczyna naprawdę poruszać. Łatwo się z nimi utożsamić, a powiedzenie „szewc bez butów chodzi” doskonale oddaje jego sens.
Jak najchętniej spędzasz wolny czas?
Uwielbiam jazdę na rowerze – to dla mnie niezwykle odprężająca czynność. Niemal każdy dzień rozpoczynam od przejażdżki. Rower jest moim głównym środkiem transportu po mieście, ale jednocześnie daje mi poczucie swobody i energii na resztę dnia.
Jestem także wielką miłośniczką filmów oglądanych na dużym ekranie. Kino to jedna z moich ulubionych form spędzania wolnego czasu, zwłaszcza kina studyjne – zachwyca mnie ich retro klimat, piękna architektura oraz niepowtarzalna atmosfera.
Przyznam też, że dużą przyjemność sprawia mi spędzanie czasu w domu. To właśnie tutaj mogę się wyciszyć, włączyć wspomniany serial, zaparzyć ulubioną herbatę i po prostu odpocząć po intensywnie przeżytym dniu.