Trzecia, ikoniczna „Japonka" Józefa Pankiewicza wraca do Warszawy
Do Warszawy wraca obraz, który większość z nas zna z podręczników - „Japonka” Józefa Pankiewicza, jedno z najbardziej rozpoznawalnych dzieł polskiej sztuki przełomu XIX i XX wieku. To trzecia, dotąd ukryta wersja płótna, która po latach w prywatnych kolekcjach trafia na bezpłatną ekspozycję w DESA Unicum, a następnie na aukcję z estymacją 12–20 milionów złotych.
Historia „Japonki” jest zaskakująco wielowątkowa. Pankiewicz namalował trzy warianty tego motywu: pierwsza wersja, z kolekcji Feliksa „Mangghi” Jasieńskiego, należy do Muzeum Narodowego w Krakowie i stanowi ikonę kanonu; druga zaginęła, znana jest jedynie z czarno-białej reprodukcji; trzecia - ta, którą dziś oglądamy przy Pięknej 1A - przez dekady krążyła między prywatnymi właścicielami, niewystawiana publicznie.
Każda z nich różni się detalem: w krakowskiej Japonka stoi obok tradycyjnych koturnów i bez lusterka, w zaginionej przegląda się w lustrze zawieszonym na ścianie, a oferowana przez DESA Unicum ma bardziej eksperymentalny, szkicowy charakter i poprzedza wersję muzealną. W krakowskim wariancie widać „dopięcie” kompozycji - większą wagę przyłożoną do wykończenia i porządku podziałów parawanu oraz tła.
W centrum tej historii jest także konkretna osoba - Wanda, modelka i partnerka życiowa artysty. Pankiewicz poznaje ją około 1900 roku w dawnym pałacu Teppera przy Miodowej w Warszawie, gdy maluje portret jej córek oraz pani Waydlowej. Wanda, żona zamożnego adwokata Emila Waydla i matka Janiny i Jadwigi, oraz malarz przez lata utrzymują związek w ukryciu; dopiero w 1907 roku kobieta decyduje się na rozwód i rezygnuje z opieki nad córkami. Wiosną 1908 roku biorą ślub - świadkami są Feliks Jasieński i mecenas Bronisław Kułakowski - a „Japonka” powstaje w tym samym czasie w pracowni przy placu Matejki w Krakowie. Na obrazie widzimy Wandę stojącą tyłem, w intensywnie czerwonym kimonie z motywem białych lotosów, trzymającą w dłoni lusterko, w którym odbija się jej twarz; artysta nie wystawia jej wizerunku na widok, ale pozwala jej „zdecydować”, komu spojrzeć w oczy.
„Japonka” jest też zapisem momentu, w którym polskie malarstwo włącza się w nurt japonizmu i europejskiej moderny bez kompleksów. Rekwizyty, z których korzysta Pankiewicz – kimono, obi z haftowanym smokiem, parawan, kakemono, stolik z laki i brązowy dzban – pochodzą z kolekcji Jasieńskiego i dziś znajdują się w Muzeum Narodowym w Krakowie. W obrazie wyraźnie rezonują japońskie drzeworyty i „Princess from the Land of Porcelain” Jamesa McNeilla Whistlera; płaskie plamy czystego koloru i dekoracyjna kompozycja zbliżają „Japonkę” do francuskich nabistów, zwłaszcza do twórczości Pierre’a Bonnarda, którego Pankiewicz poznaje w 1908 roku w Paryżu. Ich wspólna fascynacja kolorem i pejzażem prowadzi ich do Saint-Tropez, Normandii, Giverny i Vernon, gdzie praca z kolorem i światłem toczy się równolegle z doświadczeniami Monet czy Signaca. Jak podkreśla Agata Szkup, prezeska DESA Unicum, Pankiewicz nie „importuje” japonizmu z opóźnieniem - uczestniczy w tej samej debacie formalnej co Whistler, czy Monet.
Powrót „Japonki” na rynek jest efektem długiego procesu. DESA Unicum prowadziła z właścicielami wieloletnie rozmowy, a zanim obraz trafił do galerii, przeszedł szczegółowe badania autentyczności i proweniencji: analizę dokumentów, historii dzieła i jego miejsca w twórczości Pankiewicza. Jak zaznacza Tomasz Dziewicki, dyrektor Departamentu Sztuka Dawna, praca z obrazem tej klasy zaczyna się na długo przed aukcją - udział historyków sztuki, konserwatorów i rzeczoznawców jest tu standardem, który dom utrzymuje przy każdym ważnym dziele.
„Japonka” jest gwiazdą czerwcowej aukcji „Sztuka Dawna. XIX wiek, Modernizm, Międzywojnie”, jednego z kluczowych wydarzeń pierwszego półrocza na polskim rynku sztuki. Rekordowa estymacja plasuje ją wśród najważniejszych prac wystawionych w Polsce w ostatnich latach, obok takich obrazów jak „Rzeczywistość” Jacka Malczewskiego czy „Dwie mężatki” Andrzeja Wróblewskiego. Ekspozycja przy Pięknej 1A gromadzi również dzieła czołowych twórców polskiego modernizmu - artystów związanych z kręgami monachijskim i paryskim oraz Młodą Polską - w wielu przypadkach po raz pierwszy prezentowanych publicznie, prosto z prywatnych kolekcji.
Zobacz też: