Sopockie mieszkanie zaprojektowane pod znakiem Smoka łączy odległe kultury
Punktem wyjścia projektu mieszkania stał się chiński znak zodiaku – Smok. Jak wyjaśnia architektka Karolina Rochman-Drohomirecka, w kulturze Wschodu symbolizuje on energię, odwagę, powodzenie i dynamikę. To również istota związana z naturą i żywiołami, obecna nie jako groźna bestia, ale jako siła harmonii. W Sopocie ta narracja została przełożona na język projektowy.
Już od progu uwagę zwraca drewno. Materiał ten pojawia się w całym mieszkaniu i spaja przestrzeń. Dębowe podłogi, stolarka, słoneczne boazerie i jasne meblościanki tworzą spokojne tło dla bardziej wyrazistych akcentów. Projektantka tłumaczy, że drewno odwołuje się do jednego z pięciu żywiołów obecnych w tradycyjnej chińskiej symbolice i oznacza więź człowieka z naturą.
„Drewno symbolizuje związek człowieka z naturą, woda oznacza źródło życia, metal – odradzanie się i nieśmiertelność, ogień – pasję tworzenia, ziemia – stabilność”.
Salon jest najbardziej intensywną częścią kompozycji – energetyczną, nasyconą kolorami i emocjami. „Komodę, stolik i lampy trawi ogień, ciemno-niebieskie zasłony ciskają błyskawice, na piecu osiadł biały pył, a na sofach rozmazał się szaro-beżowy popiół”. Zwierzęce motywy pojawiają się na obiciach mebli – wszak smok to również stworzenie związane z gadami, rybami i ptakami.
Kontrastem jest kuchnia, do której prowadzą intensywnie czerwone drzwi. Mimo to panuje w niej niebiański spokój. Dwa żywioły – ogień i ziemia – tworzą tu mieszankę brązu i czerwieni, która pojawia się na szafkach kuchennych oraz krzesłach ustawionych wokół dębowego stołu.
Pas zieleni okala sufit, a błękitne wzory na tapecie przywodzą na myśl jadowite ślimaki z tropików. Wizualną klamrą pomieszczenia pozostaje naturalne drewno w różnych odcieniach.
W jadalni ważną rolę odgrywają liczby parzyste. Dwie identyczne lampy oświetlają prostokątny stół, a dwa z ośmiu krzeseł wyróżniają się niższym oparciem – nawiązują one do siedzisk wytwarzanych w prowincji Jiangsu w drugiej połowie XIX wieku. Na rzeźbionych oparciach widnieje wizerunek boga bogactwa dosiadającego mityczną, hybrydową istotę.
W gabinecie wykorzystano intensywne czerwone akcenty. Pojawiają się one na zabudowie meblowej, biurku i detalach wyposażenia. Ten motyw kolorystyczny nawiązuje do historycznego pigmentu określanego jako „smocza krew”, wykorzystywanego dawniej do barwienia lakierów i wykończeń dekoracyjnych. Czerwień buduje także relację z sąsiednimi przestrzeniami – do gabinetu można wejść zarówno z holu, jak i przez salon.
W sypialni dominują chłodniejsze błękity i zielenie przełamane ciepłymi żółciami. Za łóżkiem pojawia się tapeta, którą projektantka interpretuje poprzez chiński idiom „ukrytego smoka” – określenie miejsca pełnego ludzi o niewidocznym na pierwszy rzut oka potencjale.
Znajdująca się obok łazienka jest bardziej świetlista. Marmurowe powierzchnie spotykają się z drewnem i złocistymi akcentami. Architektka zwraca uwagę na geometryczne motywy posadzki, które mogą przywodzić na myśl symbol jaja obecny w wielu kulturach jako metafora początku.
„Smok jest więc skrycie obecny w całej przestrzeni sopockiego wnętrza – został wtopiony w jego elementy strukturalne i dekoracyjne, rozpuszczony w materii kamienia i drewna, rozmyty w czerwonej barwie mebli i drzwi lśniących jak najlepsze przykłady chińskiego zdobnictwa lakowego” – podsumowuje autorka projektu.