Villa M: nowa interpretacja spokoju w budynku z 1937 roku
Architektura funkcjonalistyczna ma w sobie niezwykłą dyscyplinę, która – odpowiednio potraktowana - potrafi przetrwać dekady, nie tracąc nic ze swojej świeżości. Villa M, wzniesiona w Pradze w latach 1937–1938 według projektu Arnošta Mühlsteina i Victora Fürtha, przeszła długą drogę: od niemal nienaruszonego oryginalnego stanu, przez pożar i lata opuszczenia, aż po współczesną renowację.
Zadania nadania jej nowej tożsamości podjęło się studio Tunicate, prowadzone przez Jana Roučkę i Danę Szabó. Efektem jest przestrzeń, która nie jest muzeum modernizmu, lecz żywą strukturą idealnie dopasowaną do współczesnego rytmu życia.
Projektanci z Tunicate świadomie operują kontrastem. Od strony ulicy dom zachowuje powściągliwość - niewielkie okna elewacji wejściowej budują poczucie bezpieczeństwa i odcięcia od miejskiego zgiełku. Ten zabieg sprawia, że moment wejścia do środka staje się jeszcze bardziej spektakularny. Po przekroczeniu progu wzrok natychmiast ucieka w stronę ogrodu i rozległej panoramy Pragi, obramowanej nowym, horyzontalnym pasem okien w jadalni i salonie.
Centralnym punktem parteru, pełniącego funkcję otwartej strefy społecznej, jest rozwiązanie pozwalające na elastyczne zarządzanie przestrzenią. Przesuwna ścianka z delikatnych drewnianych lameli pozwala na oddzielenie holu od salonu, dając mieszkańcom możliwość ochrony przed niechcianymi spojrzeniami, bez utraty poczucia lekkości wnętrza.
Koncepcja materiałowa Villa M opiera się na racjonalności i autentyczności. Surowość eksponowanego betonu i mineralnych wykończeń ścian stanowi tło dla ciepłych, dębowych podłóg. Studio Tunicate, czerpiąc z doświadczeń zdobytych podczas lat współpracy w ramach Formafatal, stawia na materiały, które szlachetnie się starzeją.
Wnętrze definiują dwa potężne akcenty - kominki. Jeden na parterze, porządkujący relację między salonem a jadalnią, i drugi na ostatnim piętrze. Obudowane patynowaną miedzią przez DURO DESIGN, zyskują niemal rzeźbiarski, wolnostojący charakter. Ich metalowe, smukłe konstrukcje odpowiadają proporcjom pomieszczeń, stając się wyrazistymi dominantami w stonowanej palecie barw.
Wyzwanie stanowiło połączenie oryginalnej struktury budynku z nowymi interwencjami architektonicznymi. Przykładem tej unifikacji jest klatka schodowa, gdzie formy i materiały spójnie łączą historię z teraźniejszością. W łazienkach i strefach dziennych pojawiają się koloryzowane wylewki cementowe oraz kamień - trawertyn na ścianach i podłogach głównej łazienki nawiązuje do wykończenia elewacji, domykając spójność całej koncepcji.
Funkcjonalizm, choć surowy, może być ramą dla bardzo czułego i dopasowanego do człowieka projektu. Jan Roučka i Dana Szabó udowodnili, że słuchanie historii budynku i potrzeb jego mieszkańców pozwala stworzyć miejsce, które - jak sami mówią - staje się „bezbłędnie twoje”.