W tym domu pod Krakowem spotkały się słowiańskie tradycje i światowy design
Na zachód od Krakowa, w dolinie Wisły, BXB Studio zaprojektowało dom, który od początku miał być jak najmocniej związany z otaczającym go krajobrazem. DKR House, bo taką nazwę nosi projekt, stanął na dużej działce o nietypowym ukształtowaniu. Warunki terenu zadecydowały o sposobie posadowienia budynku i układzie jego wnętrz, za które odpowiada Oskar Firek Architects.
Autor: MG
Projekt architektoniczny: BXB Studio
Projekt wnętrz: Oskar Firek Architects
Zdjęcia: ONI Studio
Bryłę wykończono czarnym drewnem opalanym w technice shou sugi ban, a sama jej forma nawiązuje do tradycyjnej architektury słowiańskiej – domów wpisanych w krajobraz, które nie dominują nad otoczeniem, lecz stają się jego częścią.
Dom ma 406 m² i trzy kondygnacje. Na parterze zaplanowano otwartą strefę dzienną z dużymi przeszkleniami wychodzącymi na taras i otaczającą go bujną zieleń. Charakterystycznym elementem jest tu duże, okrągłe okno wizualnie łączące kuchnię z jadalnią. Obok znalazły się również pokój gościnny, łazienka, spiżarnia, garderoba i garaż.
Studio Oskar Firek Architects dołączyło do projektu nieco później. Przeanalizowano potrzeby inwestorów – pięcioosobowej rodziny lekarzy – i wprowadzono zmiany w układzie funkcjonalnym, aby dostosować wnętrza do życia mieszkańców. Przeprojektowano część ścian i komunikację.
Znaczną część wyposażenia zaprojektowano specjalnie dla tego domu. Powstały autorskie zabudowy oraz meble wolnostojące, w tym stolik kawowy z ceramicznym blatem autorstwa Marii Preis, niski stolik wykonany przez lokalnego stolarza czy w końcu stół jadalniany z czarnego dębu – wyjątkowego drewna, które przez setki lat spoczywało pod wodą. Obok mebli współczesnych producentów zaproponowano też obiekty vintage.
Wśród materiałów i wykończeń królują drewno, glina i kamień. Motyw opalanego drewna z elewacji powraca tu w postaci ciemno bejcowanego dębu, zestawionego z jaśniejszym drewnem podłóg i zabudów. Na ścianach pojawiły się naturalne tynki gliniane, w kuchni zastosowano granit, a w łazienkach kwarcyt Naica. Spokojne beże i odcienie drewna prowadzą dialog z akcentami czerni, rdzy i czerwieni.
Poddasze mieści prywatną część domu. Otwarta na salon antresola prowadzi do trzech pokoi dzieci ze wspólną łazienką oraz apartamentu właścicieli z własną garderobą i łazienką.
Naturalny spadek działki pozwolił ukryć kondygnację podziemną od strony ogrodu. Powstała tam strefa rekreacyjna z kinem domowym, miejscem do pracy, barem oraz SPA z jacuzzi i przeszkloną sauną. Z wnętrz rozciąga się widok na niewielką dolinę z terenami podmokłymi i starymi dębami.
Sztuka pojawia się w niemal każdym pomieszczeniu. W salonie znalazły się rzeźby Wojciecha Firka, a w całym domu rozmieszczono takie prace jak tkanina artystyczna Angeliki Gurtat, tryptyk Beaty Polczyk, czerwony obraz Andrzeja Zdanowicza, grafiki Anny Sobol-Wejman i Janiny Kraupe-Świderskiej, a także ceramiczne obiekty Oskara Fireka i jego mamy, Marii Preis.
Całą tę kompozycję dopełniły indywidualnie projektowane oprawy oświetleniowe, między innymi ceramiczne lampki nocne oraz szkliwiona lampa biurkowa.