Mieszkanie dla pary projektantów. Jak pogodzono ich odmienne gusta?
Na gdańskiej Żabince znajduje się mieszkanie o powierzchni niemal 50 m2 i na tej przestrzeni żyje duet projektowy – Martyna Wędzicka i Wojtek Obuchowicz. Cechują ich wyraźnie odmienne, ale uzupełniające się wrażliwości. Wnętrze balansujące między ekspresją a dyscypliną zaprojektowało dla nich Raca Studio. Projekt ten objął 30 m2 – strefę dzienną, korytarz oraz łazienkę.
Punktem wyjścia było uchwycenie dualności mieszkańców. Zdecydowano się na zabawę mocnym kolorem i nietypowymi formami, ale z drugiej strony pojawia się dyscyplina, uporządkowanie i zamiłowanie do naturalnych materiałów.
Baza pozostaje naturalna, składają się na nią ciepły dąb, szczotkowany granit i złamana biel. I na tym spokojnym tle pojawiają się mocne kolory – intensywna malina i głęboki granat, które zastosowano oszczędnie, ale konsekwentnie, aby podkreślały najważniejsze elementy wnętrza. Istotną rolę odgrywa tu także wyrazisty fornir modyfikowany zaprojektowany przez włoskiego projektanta Ettore Sottsassa, którego nieco chaotyczny wzór przełamuje zdyscyplinowane linie i podziały.
Kluczową decyzją funkcjonalną było usunięcie jednej ze ścian działowych, dzięki czemu kuchnia otworzyła się na salon. Aby zachować istniejący parkiet w części wypoczynkowej, strefę kuchenną wyraźnie wydzielono posadzką z czarno-białych płytek ułożonych w motyw szachownicy. Wzór ten celowo pozostaje nieco chaotyczny, by nawiązywać do estetyki glitchu obecnej w twórczości Martyny.
Zabudowę kuchenną wykonano z naturalnego dębowego forniru, a miękkie, profilowane uchwyty z litego drewna. Blat i pas roboczy pokrył granit w szczotkowanym wykończeniu, który uwypukla jego rysunek.
Z kolei górną część zabudowy podzielono na dwie strefy. Pierwsza z nich, znajdująca się przy płycie kuchennej, jest bardziej zwarta i wykończona drobnymi płytkami, druga natomiast pozostaje otwarta i pełni funkcję ekspozycyjną.
Między kuchnią a salonem stanął prosty, dębowy stół otoczony krzesłami inspirowanymi klasyką modernizmu Mart Stam S34. Nad tą kompozycją zawisła lampa Flowerpot VP7 w nietypowym czarno-białym wzorze – to nawiązanie do podłogi w kuchni i twórczości właścicielki. Motyw ten przewija się także w strefie wejścia.
Dzięki otwartej przestrzeni strefy dziennej zrezygnowano z tradycyjnej ściany telewizyjnej. Ekran umieszczono na mobilnym stojaku, co daje elastyczność i możliwość dopasowania do aktualnych potrzeb. Uzupełnieniem jest lekka, stalowa półka, która skrywa miejsce na przechowywanie albumów i kwiatów.
W korytarzu zaprojektowano pojemną zabudowę, do której przeniesiono pralkę, dzięki czemu w łazience zmieściła się wanna. Sama łazienka to rozwinięcie języka materiałowego kuchni: zestawienie dębu, forniru modyfikowanego i białych, kwadratowych płytek uzupełniono akcentami malinowymi w detalach oraz granatowym sufitem, który domyka kompozycję i nadaje wnętrzu wyrazistości.