Sopocka historia z wykuszem i werandą
Weranda o chłodnych ścianach, ciemna jodełka pod stopami, światło wpadające z trzech stron do wykusza - ten apartament w sopockiej kamienicy został uporządkowany tak, by czteroosobowej rodzinie żyło się tu wygodnie i spokojnie, bez tracenia kontaktu z historią miejsca.
Za projekt odpowiada gdyńska pracownia M19 Architekci, która łączy architekturę i wnętrza, kładąc nacisk na współczesne rozwiązania wpisane w zastany kontekst budynku. W tym przypadku chodziło o zabytkową kamienicę w Sopocie, gdzie elegancka, raczej powściągliwa aranżacja miała podkreślić charakter historycznej architektury i jednocześnie odpowiadać na rytm życia czteroosobowej rodziny.
Praca z historyczną tkanką
Maja Skołysz, autorka projektu, podkreśla, że kluczem było otwarcie poszczególnych stref mieszkania przy jednoczesnym ukryciu szaf i sprzętów gospodarczych, wszystko w granicach technicznych starego budownictwa - z kominami wentylacyjnymi, pionami kanalizacyjnymi i istniejącym układem konstrukcyjnym. Zmiany wymagały uzgodnień z konserwatorem zabytków, przygotowania projektu budowlanego i pozwolenia na budowę, a nowy układ funkcjonalny udało się uzyskać dzięki systemowi stalowych belek ukrytych w ścianach, montowanych etapowo, tak by konstrukcja kamienicy mogła bezpiecznie pracować.
W ramach prac docieplono od wewnątrz chłodną, historyczną werandę i wprowadzono rozwiązania poprawiające komfort akustyczny apartamentu, co w starej kamienicy z licznymi kominami okazało się osobnym wyzwaniem. Dopiero po zakończeniu tego etapu można było skupić się na nadawaniu wnętrzom nowego charakteru poprzez dobór materiałów, detali i wyposażenia.
Kuchnia jako serce mieszkania
Po zmianach apartament jest jasny i przestronny, a centralnym punktem stała się kuchnia z wyspą, która naturalnie zbiera domowników i przyjaciół. Nad wyspą zawisła lekka, współczesna lampa, która wzmacnia minimalistyczny charakter tej części, a kuchnia płynnie przechodzi w jadalnię w słonecznym wykuszu doświetlonym z trzech stron; sufit w tej strefie podkreślono ciemnym odcieniem beżu, dzięki czemu atmosfera jest bardziej kameralna.
W pokoju dziennym architekci otworzyli przestrzeń wysokimi, dwuskrzydłowymi drzwiami prowadzącymi do sypialni, co pozwoliło wpuścić naturalne światło głębiej w głąb apartamentu. Dzięki temu relacja między strefą dzienną a prywatną jest bardziej płynna, a całość lepiej wykorzystuje wysokość historycznych pomieszczeń.
Materiały, detale, rytm
Ciemne parkiety ułożone w klasyczną jodełkę zestawiono z mozaikowymi posadzkami w korytarzu i łazience oraz z jasną stolarką drzwiową inspirowaną rozwiązaniami znanymi z sopockich kamienic. Całość dopełniają subtelne sztukaterie i mosiężne dodatki, a dla równowagi wprowadzono lekkie, indywidualnie projektowane meble, często oparte na stalowych konstrukcjach, oraz minimalistyczne, współczesne oświetlenie.
Pomiędzy dwiema epokami
Wśród lamp jeden element przyciąga uwagę: zabytkowy żyrandol wyszukany przez właścicielkę na Jarmarku Dominikańskim, który stał się ważnym łącznikiem między historią a aktualnym wystrojem. W łazience, WC i korytarzu pojawiły się mocniejsze akcenty kolorystyczne, dzięki czemu poszczególne strefy mają wyraźniejszy, indywidualny charakter i większą głębię.
Projekt M19 Architekci zakładał zachowanie proporcji i atmosfery historycznego apartamentu przy jednoczesnym otwarciu przestrzeni i poprawie funkcjonalności, co widać choćby w decyzji o ponadstandardowych drzwiach i wykorzystaniu wysokości wnętrz. Stonowane światło i starannie dobrane materiały pozwoliły wydobyć naturalne walory kamienicy i stworzyć spokojne, dopracowane miejsce do życia, które balansuje pomiędzy historycznym charakterem budynku a współczesną estetyką.
Zobacz też:
- 112 metrów w stylu modern mid century na przedmieściach Wrocławia
- Kobalt i bordo. Modernistyczne narracje w warszawskim mieszkaniu
- Portret Kolekcjonera - sekwencja kadrów w apartamencie od JOS - Jakub Oleksiński Studio