Kolorowa restauracja Habit w dawnym kasynie w Krakowie projektu Stellar Studio
W zabytkowym pałacu przy ulicy Piłsudskiego w Krakowie powstała restauracja Habit, której wnętrza nawiązują do dawnych kasyn i środkowoeuropejskich kawiarni. Anna Jurasz ze Stellar Studio sięgnęła po intensywne kolory, meble vintage i dekoracyjne tkaniny, tworząc przestrzeń pełną zaskakujących zestawień.
Pałac Miejski Ogińskich i Potulickich ma za sobą kilka różnych rozdziałów. Dawniej mieściło się tu kasyno, a w ostatnich latach budynek służył jako siedziba seminarium. Kiedy Anna Jurasz rozpoczęła pracę nad restauracją, wysokie na około pięć metrów sale zachowały swoje reprezentacyjne proporcje, ale z dawnego wystroju pozostało niewiele.
– Miałam czystą kartę – pomieszczenie o pałacowych proporcjach, ale całkowicie pozbawione dekoracji – wspomina projektantka. Jak mówi, od początku przekonywała inwestorów do maksymalizmu. Inspiracji szukała w historii budynku, atmosferze wiedeńskich kawiarni, czeskim wzornictwie oraz filmach i serialach, które przywoływały klimat minionych dekad. Chciała przywrócić wnętrzom dekoracyjność i odrobinę teatralności, a jednocześnie stworzyć restaurację, w której goście będą czuli się swobodnie.
Pierwszym elementem, wokół którego zaczęła budować aranżację, były trzy miedziane tanki z piwem. Ustawione na pomarańczowym tle, w otoczeniu postarzanych luster, stanęły za barem wykończonym czeczotą. Z tej części lokalu przez szeroki, pałacowy łuk widać zieloną salę restauracyjną. – Całe wyzwanie zaczęło się od zaprojektowania właśnie tego ujęcia – opowiada Anna Jurasz.
Początkowo inwestorzy planowali dwa osobne lokale. W trakcie projektowania okazało się jednak, że dawne, zamurowane przejścia można otworzyć i połączyć obie przestrzenie. Większa, dobrze doświetlona sala zachowała reprezentacyjny charakter, natomiast w mniejszej i ciemniejszej części powstał kameralny bar, ukryty za bordowymi zasłonami.
Sporo uwagi przyciąga oświetlenie. Pod sufitem większej sali zawisły kaskadowe żyrandole złożone z czechosłowackich lamp o kryształowych kloszach przypominających kości do gry. Projektantka i inwestorzy odkryli je podczas poszukiwań wyposażenia vintage, kiedy okazało się, że wcześniej wybrane klasyczne żyrandole są niedostępne. Jeden z właścicieli zaproponował połączenie lamp w większe kompozycje, a projektantka opracowała układ inspirowany oświetleniem z lat 60. Klosze zawieszone na kilku poziomach optycznie obniżają pięciometrowy sufit i nadają sali bardziej przytulny charakter.
Kolorystykę restauracji projektantka zaczerpnęła ze wzorzystej tkaniny, którą już na wczesnym etapie wybrała na zasłony. Zieleń zestawiła z pomarańczą, głęboką czerwienią, czekoladowym brązem drewna i miedzią. W obu salach pojawiają się welurowe tapicerki, połyskujące powierzchnie i dekoracyjne detale. Ciężkie kotary oraz miękkie siedziska ocieplają wysokie pomieszczenia i poprawiają ich akustykę. Z kolei palmy, przywołujące atmosferę dawnych wiedeńskich kawiarni, dzielą dużą salę na bardziej kameralne części.
Do kasynowej historii budynku nawiązują również geometryczne dekoracje, w tym polichromia z motywem gwiazdy. Jej ostateczny wygląd wyłonił się podczas rozmów z inwestorami, którzy odrzucili pierwszą propozycję projektantki. – Czasami tarcia między inwestorami a twórcami dają lepsze efekty niż pierwotnie planowany projekt – zauważa Anna Jurasz.
Nad koktajlbarem znalazła się z kolei instalacja z intensywnie czerwonego szkła. Projektantka wypatrzyła ten materiał na targach w Warszawie. Ręcznie formowane elementy producenta spod Krosna zwróciły jej uwagę nieregularną fakturą i nasyconym kolorem. Kiedy pojawił się pomysł podwieszanej dekoracji nad barem, postanowiła do nich wrócić. Próbkę szkła udało się zdobyć niemal natychmiast, ponieważ producent przebywał akurat w Katowicach.
– To przeznaczenie – skomentował Marek Rusiński, znany jako Maro Kafaro, twórca konceptu gastronomicznego Habitu. Jak mówi projektantka, to on zaproponował, aby w szklanej kompozycji umieścić logotyp restauracji. Anna Jurasz projektowała instalację przede wszystkim z myślą o wieczornym oświetleniu. Dopiero po jej montażu zobaczyła, jak czerwone szkło reaguje na wpadające do sali światło słoneczne.
Ciekawą historię ma również podświetlany blat baru. Projektantka początkowo chciała wykonać go z kamienia, jednak koszt przekraczał założony budżet. Zamiast tego wybrała materiał polskiej marki, produkowany z przetworzonych plastikowych butelek. Jego nieregularna struktura szczególnie efektownie wygląda po podświetleniu, a goście często pytają, z czego powstał. Tymczasem znacznie droższy kwarcyt na koktajlbarze nie wzbudza podobnej ciekawości.
Ten sam materiał z recyklingu pojawia się na mniejszych stolikach, których krawędzie zdobi czeczota. Obok nich stanęły długie stoły do wspólnego siedzenia, wykończone płytkami ceramicznymi. Wprowadzają do eleganckiej sali swobodniejszą atmosferę i zachęcają do spotkań w większym gronie.
– Chciałam trochę przełamać sztywność. Bawimy się pałacową formułą, ale to miejsce ma przede wszystkim zapraszać ludzi do celebracji, również celebracji codzienności – tłumaczy projektantka.
Wystrój Habitu uzupełniają dzieła sztuki, które wybrali i rozmieścili sami inwestorzy, kolekcjonerzy i mecenasi artystów. Przy wejściu wiszą portrety cesarza Franciszka Józefa i cesarzowej Sisi z malarskimi ingerencjami krakowskiego twórcy Sicoera. Marek Rusiński zdecydował się na wizerunek młodego cesarza, a oba portrety umieścił symetrycznie po dwóch stronach wejścia, niczym figury z talii kart. To kolejny detal, który odsyła do dawnej funkcji budynku.
Habit jest częścią większego przedsięwzięcia, nad którym pracuje Stellar Studio. Pracownia odpowiada za projekt wszystkich wnętrz pałacu, w którym przewidziano łącznie pięć barów, salony cygarowe oraz pokoje dla artystów związanych z krakowskim Bunkrem Sztuki. W planach jest również wykorzystanie budynku do działań artystycznych.